W baśni, o ile dobrze pamiętam, by się tego dowiedzieć trzeba lampę pocierać. Ponieważ tutaj jednak mamy jak najbardziej realny dzban, to obawiam się, że możemy się jedynie ocierać o właściwe znaczenia i wiedzę o zawartości. Przyznam się, o ja głupi, że do środka nie zajrzałem.
Helenka Vondraczkova z Malovanym dzbanem wysiada. Ciekaw jestem jaki płaz w skorupie:):)
zgłoś
W baśni, o ile dobrze pamiętam, by się tego dowiedzieć trzeba lampę pocierać. Ponieważ tutaj jednak mamy jak najbardziej realny dzban, to obawiam się, że możemy się jedynie ocierać o właściwe znaczenia i wiedzę o zawartości. Przyznam się, o ja głupi, że do środka nie zajrzałem.
zgłoś
A szkoda, moze tam było zsiadłe mleko, albo bałkański jogurt?
zgłoś
Nawet nie mogę sobie wyobrazić, że można było nie zajrzeć :D.
zgłoś
No tak zapomniałem napomnień wieszcza - tam sięgaj gdzie wzrok nie sięga! Przepraszam.
zgłoś
pusty ?
zgłoś
Dobra - już was nie trzymam w niepewności - pusty był; może trochę kurzu i piachu, papierek po batonie czy lodzie. Teraz już wszystko jest bez sensu.
zgłoś