|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (421) Proza (18) Dziennik (101) Fotografia (127)
Pocztówka poetycka (3) O autorze Znajomi (18) | |
ktoś połknął wiatr
słońce wypaliło krater w czaszce
mózg zasnął na twardo
biało-szare kłębki tłustych kotów
rozwinęły się w perskie dywany
w płynnym świetle
milcząc
brzytwy poszukała cisza
zez zbieżny strącił z nosa muchę
obscenicznym tańcem pokroiła przestrzeń
na wersy sprośnych wierszy
dokarmiając lenistwo czekam
na wydech
całkiem jak u bronisława malinowskiego w dysertacji życie seksualne dzikich w północno-zachodniej melanezji..
zgłoś
dzięki za wyedukowanie, Alcie - niczym Wilhelm Tell w jabłko, trafiłeś w lukę w moim wykształceniu! :))
zgłoś
jeszcze trochę i jesień przyniesie wytchnienie:)
zgłoś
przyznam, że aż tak bardzo mi się nie śpieszy, lubię lato :)
zgłoś
jedno zwierciadło zbiłeś, a to jest krzywe ;) same felerne ;p
zgłoś
i tak to już właśnie bywa...ze szkłem ;)
zgłoś
Ja na wdech czekam, w niedotlenieniu. Symptomy chyba podobne :)
zgłoś
jak to było - punkt widzenia od punktu siedzenia?...:))
zgłoś
w płynnym świetle..
zgłoś
ano...w płynnym :)
zgłoś