3 lipca 2018

poezja

smokjerzy
smokjerzy

upał

ktoś połknął wiatr
słońce wypaliło krater w czaszce
mózg zasnął na twardo
biało-szare kłębki tłustych kotów
rozwinęły się w perskie dywany
w płynnym świetle
milcząc
brzytwy poszukała cisza
zez zbieżny strącił z nosa muchę
obscenicznym tańcem pokroiła przestrzeń
na wersy sprośnych wierszy
 
dokarmiając lenistwo czekam
na wydech

alt art
3 lipca 2018 o 10:47

całkiem jak u bronisława malinowskiego w dysertacji życie seksualne dzikich w północno-zachodniej melanezji..

zgłoś

smokjerzy
4 lipca 2018 o 06:49

dzięki za wyedukowanie, Alcie - niczym Wilhelm Tell w jabłko, trafiłeś w lukę w moim wykształceniu! :))

zgłoś

jesienna70
3 lipca 2018 o 13:27

jeszcze trochę i jesień przyniesie wytchnienie:)

zgłoś

smokjerzy
4 lipca 2018 o 06:50

przyznam, że aż tak bardzo mi się nie śpieszy, lubię lato :)

zgłoś

Ananke
3 lipca 2018 o 22:47

jedno zwierciadło zbiłeś, a to jest krzywe ;) same felerne ;p

zgłoś

smokjerzy
4 lipca 2018 o 06:51

i tak to już właśnie bywa...ze szkłem ;)

zgłoś

lilidae
3 lipca 2018 o 22:51

Ja na wdech czekam, w niedotlenieniu. Symptomy chyba podobne :)

zgłoś

smokjerzy
4 lipca 2018 o 06:52

jak to było - punkt widzenia od punktu siedzenia?...:))

zgłoś

jeśli tylko
4 lipca 2018 o 00:02

w płynnym świetle..

zgłoś

smokjerzy
4 lipca 2018 o 06:53

ano...w płynnym :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się