ktoś połknął wiatr
słońce wypaliło krater w czaszce
mózg zasnął na twardo
biało-szare kłębki tłustych kotów
rozwinęły się w perskie dywany
w płynnym świetle
milcząc
brzytwy poszukała cisza
zez zbieżny strącił z nosa muchę
obscenicznym tańcem pokroiła przestrzeń
na wersy sprośnych wierszy
dokarmiając lenistwo czekam
na wydech
całkiem jak u bronisława malinowskiego w dysertacji życie seksualne dzikich w północno-zachodniej melanezji..
report
dzięki za wyedukowanie, Alcie - niczym Wilhelm Tell w jabłko, trafiłeś w lukę w moim wykształceniu! :))
report
jeszcze trochę i jesień przyniesie wytchnienie:)
report
przyznam, że aż tak bardzo mi się nie śpieszy, lubię lato :)
report
jedno zwierciadło zbiłeś, a to jest krzywe ;) same felerne ;p
report
i tak to już właśnie bywa...ze szkłem ;)
report
Ja na wdech czekam, w niedotlenieniu. Symptomy chyba podobne :)
report
jak to było - punkt widzenia od punktu siedzenia?...:))
report
w płynnym świetle..
report
ano...w płynnym :)
report