10 września 2014

poezja

nikt
nikt

bóstwami to to

A wszystko przez to całe lepienie z gliny
wypalanie
tłucze się to to potem
obrywają uszy
sklejać to to trzeba
a gdy jeszcze to to uświadomi sobie
że ma gdzieś tam ducha
który tam się nie mieści
i rozwala od środka
rozrywa
rozchorobnia aż do zrakowacienia
to to wrzeszczy albo milczy
i zaciska gliniane rączki
to to nawet nie porcelana
glina taka co się całe życie wypala
albo rozpada
to po co to było to to lepić
co to to nawet nie wie
że glina ta to pył był
i ma to to ducha w sobie a o ducha prosi
to głupie takie dumne ślepe gliniane
w kolanach słabe
gadziny z języka
z oczu pająki
a miało być to to
równe bogom

alt art
10 września 2014 o 11:24

paszkwil na E Kropkę..

zgłoś

e.
10 września 2014 o 11:28

:))) wariat :)))

zgłoś

alt art
10 września 2014 o 11:29

czytam, że nikt mu było..

zgłoś

mua
10 września 2014 o 11:31

puenta pejoratywna

zgłoś

nikt
10 września 2014 o 12:46

Tylko w odniesieniu do tych, którymi rządzi gadzi móżdżek, podstawą jest gadzi kręgosłup, a słowa wypluwa gadzi język. Przy czym gadzi móżdżek, to pierwotna struktura neurologiczna odpowiadająca za proste odruchy, to najstarsza część ludzkiego mózgu odpowiedzialna za odczuwanie i wywoływanie stanów emocjonalnych, podświadoma, prelogiczna, rządząca się własnymi prawami, w dużym stopniu niezależna od świadomości i poza jej kontrolą. To ta część, która jest najsilniej aktywna i dominująca w chwilach stresu i zagrożenia życia i najsilniej pracująca i aktywowana w procesie wewnętrznej transformacji i inicjacji Kundalini.

zgłoś

mua
10 września 2014 o 12:48

uuuu Goleman połączony z czakrami ;)))))

zgłoś

nikt
10 września 2014 o 12:49

przy czym gadzi czytaj jako - prymitywny, zimny, bezmyślny, działający czysto instynktownie

zgłoś

nikt
10 września 2014 o 12:50

bezwolnie, na bazie autorytetów z pozycji niewolnika pod rządami strachu - czakry nie mają z tym nic wspólnego, kto to jest Goleman?

zgłoś

mua
10 września 2014 o 12:53

PS Gadzi ( i to o czym piszesz ) to jest stary pień mózgowy, na którym jest mózg z dwoma półkulama obama ipłatama , a nie móżdzek, a móżdżek jest wlaśnie na tym starym ( gadzim )pniu - tak myslę ;))

zgłoś

mua
10 września 2014 o 12:56

Daniel Goleman - spec od EQ , a skoro czakry nie mają nic wspolnego to skad skopiowana jest Kundalini ?? " aktywowana w procesie wewnętrznej transformacji i inicjacji Kundalini. "

zgłoś

nikt
10 września 2014 o 13:06

nie wiem ja tam na mózg na żywca nie patrzę, może i jest tak jak piszesz, Kundalini - jako ten pobudzany wąż-kręgosłup, można w sumie iść dalej - do czakr i całej otoczki, tak... w sumie masz rację, bo to nierozerwalnie wiąże się ze sobą, chyba. Goleman - inteligencja emocjonalna - a gadzie emocje... te gadzie są jednak mniej skomplikowane, chyba że Goleman skupiał się jedynie na tych podstawowych-prymitywnych

zgłoś

nikt
10 września 2014 o 13:09

w sumie nie ma znaczenia czy pień mózgu czy móżdżek ale czy jedno z nich czy mózg jako całość a nie z kolei dwie odrębne półkule niezbyt ściśle ze sobą współpracujące, albo dwie półkule z czego jedna jest bardziej "premiowana" od drugiej, lepsza itd.

zgłoś

x
10 września 2014 o 15:08

jeśli Ty tak o sobie, to chylę grzywkę za pokorę, mądrość życiową i dystans, chociaż tak niska samoocena budzi mój sprzeciw, jeśli natomiast o innej istocie ludzkiej - Ty/Autor z kolei budzisz moje przerażenie. czasem tak pochopnie o kimś i w sumie źle że oceniamy, bo potem często żałujemy, tak sadzę. póki co mam ambiwalentny stosunek do wiersza. pozdrawiam.

zgłoś

nikt
10 września 2014 o 15:14

może trzeba czasu :)

zgłoś

x
10 września 2014 o 15:16

ale to nie odpowiedź. pytam: o sobie, czy o innej istocie? bo to dla wiersza element istotny, dla czytelnika tym bardziej.

zgłoś

nikt
10 września 2014 o 15:22

gdyby stworzono mnie aniołem, albo jakimkolwiek innym bytem - to o człowieku, o ludziach jako grupie na zasadzie ja i oni, ale nie ma ja i oni, bo też jestem człowiekiem, z gliny i ducha. I nie jest to ocena, bo czymże jest ocena? Może to tylko obserwacja, Ty padasz na kolana, ja padam na kolana, ona pada na kolana i czasami w chwilach w których padać się nie powinno, zamiast krzyku co innego powinno zadziałać, zamiast emocji tych podstawowych - strachu. I nie wiem co gorsze - bo tu właśnie należałoby oceniać - gdy czyni się to z nieświadomości czy czyni się to mając świadomość, że to tylko do zrakowienia może doprowadzić. O sobie więc i nie o sobie.

zgłoś

x
10 września 2014 o 15:27

natura istoty ludzkiej jest niepojęta. mówisz kodami, tak jakbyś obawiał się, asekurował. w każdym razie doświadczenia masz niecodzienne, gorzkie, bolesne. ale refleksje już ubogacone. tak, dobrze jest dać czasowi czas. pogody życzę i wiatru pod piórem :)

zgłoś

nikt
10 września 2014 o 15:31

tak, natura ludzka jest niepojęta, czasami proste słowa są zbyt proste, a przez to wieloznaczne, manowcowe, a może się mylę :) Wzajemnie Inkaa - jak jest w dopełniaczu? Inkoo? ;)

zgłoś

x
10 września 2014 o 15:34

zwracaj się do mnie jak Ci wygodnie :)

zgłoś

nikt
10 września 2014 o 15:37

miało być oczywiście w wołaczu :) ok :)

zgłoś

x
10 września 2014 o 15:39

nie krzycz, nie wołaj - wezwij, albo zaproś ;)

zgłoś

Aśćka
10 września 2014 o 17:29

zaraz ja na to umrę ze śmiechu a to to będzie mieć satysfakcję:)

zgłoś

nikt
10 września 2014 o 19:26

i jak tam samopoczucie ;)

zgłoś

Aśćka
10 września 2014 o 19:38

to to ma się o prochu i pyle nieźle:)

zgłoś

nikt
10 września 2014 o 20:40

tak trzymaj, bo gorzej, gdy w proch - to trudno się wtedy kupy trzymać ;)

zgłoś

nikt
10 września 2014 o 20:41

to znaczy w całości

zgłoś

Aśćka
10 września 2014 o 21:16

w kupie raźniej? :) to może ja muchą, żywe i lata:) a też małe:) tom się tu pośmiała z "to to- ja":)

zgłoś

gabrysia cabaj
10 września 2014 o 20:33

świetnie się to to czyta kolejny raz i kolejny, naprawdę:)

zgłoś

nikt
10 września 2014 o 20:41

dziękuję :)

zgłoś

supełek.z.mgnień
10 września 2014 o 20:58

Jakbym rozpoznawała styl... A wiersz, bardzo, bardzo

zgłoś

nikt
10 września 2014 o 21:04

dziękuję:)

zgłoś

doremi
11 września 2014 o 08:28

chciałoby się bóstwem, ale prędzej później wychodzą nasze niedoróbki...

zgłoś

nikt
11 września 2014 o 09:54

A może to nie są niedoróbki, tylko cudze przekonania, narzucone myślenie, które bierzemy za swoje? Może ktoś ma w tym cel, aby kolana były ugięte i abyśmy myśleli o sobie źle, jak o kimś gorszym jakościowo?

zgłoś

x
11 września 2014 o 12:47

raz jeszcze zajrzałam do wiersza, bo mocno kojarzy się z filmem "uwierz w ducha" i kultową sceną lepienia z gliny. w takiej konotacji wiersz zyskuje zupełnie inny wymiar. łyżeczka gorzkiej ironii doprawia smak, a kciuk idzie w górę.

zgłoś

nikt
11 września 2014 o 13:18

cieszę się :)

zgłoś

Magdala
18 września 2014 o 08:40

OOO???Bogach??? ;) M.T.

zgłoś

nikt
18 września 2014 o 09:17

z miłości ubóstwia się kochaną osobę, a skoro ktoś kogoś z gliny ulepił i pokochał to dał mu możliwości, ale bóstwa upadły na kolana i oślepły i zapomniały o ubóstwieniu, stały się to to

zgłoś

Magdala
18 września 2014 o 09:23

Nikcie, nie tłumacz się, grunt, że tworzymy Miłość, "rodzimy" jak bogowie/bóstwa lub zamiast nich :P Miłość oczywiście w postaci "ktoś kogoś z gliny ulepił i pokochał" :) pozdrawiam! dobrego dnia i następnych.

zgłoś

nikt
18 września 2014 o 09:26

I Tobie M.T. i Tobie :)

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
25 lipca 2016 o 14:29

sobotnia praca w g... sie obraca...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się