15 stycznia 2014

dziennik

birczin
birczin

przyjaciel

Wyszedł od dziewczyny późnym wieczorem, pozostawiając ją na wpół drzemiącą, jak cudo entropii, rozproszoną na sofie, zatopioną w niebieskim blasku telewizora.
Zabrał ze sobą napoczęte Porto i udał się do Piotra na krótkie odwiedziny. Otworzył mu chudy, wysoki facet z zakolami i w okularach.
- Gdzieś ty był tyle czasu? Zniknąłeś ze sceny życia jak postać Szekspira.
- Dziewczyna ostatnio bywa strasznie marudna, odkąd jej pies zjadł kontuzjowanego gołębia, stała się przewrażliwiona i nie potrafi sama zasypiać.
- Masz tu kapcie pantoflu.
- Wpadłem właściwie na chwilę.
Z otwartych drzwi sączyło się ciepłe światło domowe, takie zachęcająco przyciągające.
- Mam rurę do zgrzania.
- Pójdę po Porto do auta.
 
Kilka dni później siedzieli jeszcze w dużym pokoju, pełnym rodzinnych pamiątek, zdjęć małego synka Piotra, przyrządów gimnastycznych i pustych butelek po piwie. Rozprawiali o sile podświadomości i energii życia.

birczin
15 stycznia 2014 o 19:34

co to za data? przecież wtedy jeszcze nie istniałem ?!

zgłoś

Ananke
15 stycznia 2014 o 20:02

aj urwałeś to tak, pisać dalej, pisać!

zgłoś

birczin
15 stycznia 2014 o 20:08

e tam, znalazłem jakiś skrawek, i rozbawił mnie doszczętnie, zwłaszcza, że nie pamiętam co było dalej ;)

zgłoś

Ananke
15 stycznia 2014 o 20:09

no właśnie chcę wiedzieć co było dalej :) wytęż zwoje i pisz

zgłoś

birczin
15 stycznia 2014 o 20:22

no właśnie, też bym chciał wiedzieć, może jak byś mi przystawiła lufę do skroni, byłaby jakaś motywacja ;)

zgłoś

Ananke
15 stycznia 2014 o 20:56

może być proca? :))

zgłoś

birczin
15 stycznia 2014 o 20:59

hmm, tak, rozwieszę na niej wyprane gacie.

zgłoś

Ananke
15 stycznia 2014 o 21:01

:)) nie zamierzam Ci jej oddać ;)

zgłoś

birczin
15 stycznia 2014 o 21:15

Spoko, zdążę ;))

zgłoś

Ananke
15 stycznia 2014 o 21:17

ha ha ha rozbawiłeś mnie nie wiem czy tak szybko wyschną ;) najwyżej nałożysz wilgotne :)))))))

zgłoś

birczin
15 stycznia 2014 o 21:35

jak na razie zima nas rozpieszcza, także tego... ;)

zgłoś

blue eye
15 stycznia 2014 o 23:24

Przeczytałam "otworzył mu chudy, wysoki facet z kolanami w okularach" :) fajnie się czytało :)

zgłoś

birczin
16 stycznia 2014 o 19:58

hehe, podejrzewam, że gdyby ten facet był facetem bez kolan, czytałoby się jeszcze fajniej, wyobrażasz sobie gościa z nogami, ale bez kolan, jak by na przykład jeździł na rowerze, albo udawał świętego mikołaja? :))

zgłoś

blue eye
19 stycznia 2014 o 21:26

:)

zgłoś

deRuda
15 stycznia 2014 o 23:27

podświadomość i energia życia to pochłaniające tematy :)

zgłoś

birczin
16 stycznia 2014 o 19:59

Oj tak, zdecydowanie, zwłaszcza, że jak o nich mówisz, to podświadomie odnajdujesz w sobie mnóstwo energii życia, żeby móc o nich mówić... ;)

zgłoś

Emma B.
30 stycznia 2014 o 22:10

nie czyta się płynnie, tekst jest niekonsekwentny

zgłoś

birczin
30 stycznia 2014 o 22:21

jest cień szansy, że narrator kiedyś poniesie tego konsekwencje..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się