Wyszedł od dziewczyny późnym wieczorem, pozostawiając ją na wpół drzemiącą, jak cudo entropii, rozproszoną na sofie, zatopioną w niebieskim blasku telewizora.
Zabrał ze sobą napoczęte Porto i udał się do Piotra na krótkie odwiedziny. Otworzył mu chudy, wysoki facet z zakolami i w okularach.
- Gdzieś ty był tyle czasu? Zniknąłeś ze sceny życia jak postać Szekspira.
- Dziewczyna ostatnio bywa strasznie marudna, odkąd jej pies zjadł kontuzjowanego gołębia, stała się przewrażliwiona i nie potrafi sama zasypiać.
- Masz tu kapcie pantoflu.
- Wpadłem właściwie na chwilę.
Z otwartych drzwi sączyło się ciepłe światło domowe, takie zachęcająco przyciągające.
- Mam rurę do zgrzania.
- Pójdę po Porto do auta.
Kilka dni później siedzieli jeszcze w dużym pokoju, pełnym rodzinnych pamiątek, zdjęć małego synka Piotra, przyrządów gimnastycznych i pustych butelek po piwie. Rozprawiali o sile podświadomości i energii życia.
co to za data? przecież wtedy jeszcze nie istniałem ?!
report
aj urwałeś to tak, pisać dalej, pisać!
report
e tam, znalazłem jakiś skrawek, i rozbawił mnie doszczętnie, zwłaszcza, że nie pamiętam co było dalej ;)
report
no właśnie chcę wiedzieć co było dalej :) wytęż zwoje i pisz
report
no właśnie, też bym chciał wiedzieć, może jak byś mi przystawiła lufę do skroni, byłaby jakaś motywacja ;)
report
może być proca? :))
report
hmm, tak, rozwieszę na niej wyprane gacie.
report
:)) nie zamierzam Ci jej oddać ;)
report
Spoko, zdążę ;))
report
ha ha ha rozbawiłeś mnie nie wiem czy tak szybko wyschną ;) najwyżej nałożysz wilgotne :)))))))
report
jak na razie zima nas rozpieszcza, także tego... ;)
report
Przeczytałam "otworzył mu chudy, wysoki facet z kolanami w okularach" :) fajnie się czytało :)
report
hehe, podejrzewam, że gdyby ten facet był facetem bez kolan, czytałoby się jeszcze fajniej, wyobrażasz sobie gościa z nogami, ale bez kolan, jak by na przykład jeździł na rowerze, albo udawał świętego mikołaja? :))
report
:)
report
podświadomość i energia życia to pochłaniające tematy :)
report
Oj tak, zdecydowanie, zwłaszcza, że jak o nich mówisz, to podświadomie odnajdujesz w sobie mnóstwo energii życia, żeby móc o nich mówić... ;)
report
nie czyta się płynnie, tekst jest niekonsekwentny
report
jest cień szansy, że narrator kiedyś poniesie tego konsekwencje..
report