12 grudnia 2013
Niebo
Masa plastiku do wyrobu grzebieni
Z trudem między blokami brnie
Nadęta, aż brak jej przestrzeni
Cały horyzont zająć chce!
Napiera na domy, ociera się
Pęcznieje, barwami różu się mieni
Przez bloki nieokiełznana, wrze
Barwami ruskich grzebieni
Nagle wybuch, nieludzki hałas
Poranna eksplozja słonecznych promieni
Rozlało się światło, jasność nastała
Z poświaty koloru ruskich grzebieni
Wschody słońca każdego dnia nowe
Raz papierowe, raz plastikowe
6 stycznia 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
6 stycznia 2026
wiesiek
6 stycznia 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
6 stycznia 2026
sam53
6 stycznia 2026
smokjerzy
5 stycznia 2026
wiesiek
5 stycznia 2026
sam53
4 stycznia 2026
Jaga
4 stycznia 2026
wiesiek
4 stycznia 2026
smokjerzy