2 października 2013

dziennik

best ja
best ja

dzień nie na wiersz

Nigdy nie lubiłem w sobie zależności od natchnienia, podświadomego krzyku - przelewaj, by się nie pogubić, przelewaj dla spełnienia, pisz bo jest w tym radość. Cóż jednak pisać gdy w głowie chaos? Kolejny papieros i dalej nic, a w środku kotłują się coraz bardziej złożone w swej bezsensowności myśli. Nie będe pisać, nie chce mi się, to bezcelowe, zresztą nawet nie mam o czym - szukam idiotycznych wymówek, chyba tylko po to by przysłonić oczom stan goryczy i zmęczenia. Nagle bum - sortuję brednie które udało mi się wyłuskać - zdaje się że grecy uważali chaos za początek wszystkiego, więc w upojeniu pseudoartyczną paplaniną, w której udało mi się znaleźć odrobinę przyczynowości, nerwowo szukam zapalniczki. Ostatni papieros - dobrze, że mogę już zasnąć.

Wieśniak M
2 października 2013 o 21:56

jest czas to wena śpi, czasu brak wenie w smak;)

zgłoś

LadyC
12 października 2013 o 19:19

pogoń za weną chyba nie przynosi nigdy dobrych pomysłów :)

zgłoś

best ja
14 października 2013 o 21:07

nie zrozumiałaś :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się