Hosso on od ponad 20 lat mieszka w Berlinie, a tam są zupełnie inne warunki bytowe, ale i tak podziwiam go, że wciąż jeszcze chce mu się malować zwłaszcza, że to są duże obrazy. Niektóre nawet bardzo. A w pewnym wieku już samo naciągnięcie płótna nie jest łatwe.
:) Mam rodzinę w Berlinie, jest jej łatwiej tam, niż w tym naszym zwariowanym kraju, podziwiam takich ludzi jak Twój ojciec nieustannie, dzięki takim ludziom , że są, mnie też się chce.
...też nałóg, ale co tam...przyjemny, bardzo przyjemny...modelka, cóż nieco zawstydzona...a on choćby przez pędzel chciałby przytulić się do mymłona...:)))
praca niesamowita, ale jak w poprzedniej widzę samych mistrzów i maniery od średniowiecza do socrealizmu. Perspektywa krzesła jakbym weszła do obrazu gotyckiego malarza (znalazłam taki przykład Dirk Bouts), niemal zbieżna perspektywa krzesła i postać pracoholika jak z plakatu budowniczych PRL'u. O kobiecie - jej formy nie powstydził by się żaden przedstawiciel kubizmu :)
Heh. Frapujące. Trochę jak Chagall przybity do ziemi, ciężki od snów, które nie mogą ulecieć. Mimo, że postacie są pełne lekkości ze sprawnej ręki sterowanej przez bystry umysł. Mimo.
hm. wierzę, że fajnie :), więc oby sobie szczęśliwie latali ci, którzy latać pragną. tyle że ja jednak wolę chyba czterema łapami na ziemi, no ale to żadna dziwota chyba: niedźwiedzie raczej rzadko chyba latają ;)
Pewnie, że rzadko. Znam jednak takiego jednego co potrafi jak tylko chce latać i to jak:) Ech! A teraz z innej beczki. Skojarzyło mi się, że Berlin to też niedźwiadek i ma niedźwiedzia w herbie:)
i tak pozując rozmyślała sobie / kiedyż on we mnie kobietę zauważy / a nie sam obiekt w mojej tu osobie ? //;))
zgłoś
Bo, choć powykręcana i boli ją ząb to jednak cud kobita, zaś malarz jak dąb:)
zgłoś
to zdziwwienie na twarzy modelki / burzyzmysły i porządek wszelki / zatraca oddech i myśli w głowie/ ta poza - co na to malarz powie hehehhh
zgłoś
pracoholik Edmund Pośpieszny. Akryl;. Właściwie bardzo przyjemna praca, jak tak patrzę;d
zgłoś
Chyba tak przyjemna, że można jednak wpaść w ten pracoholizm.
zgłoś
pewnie można, znajomy mi opowiadał, że nawet nie wyobrażam sobie, ile i jak dziwnych jest na świecie nałogów. Pracoholizm też nałóg.
zgłoś
Ano! Ale pewnie śmierć z przepracowania mu nie grozi, na Japończyka chyba nie wygląda:)
zgłoś
świetne są te obrazy, bardzo wyróżniają się, połączyć pasję z pracą, wcale nie jest łatwo:)
zgłoś
Hosso on od ponad 20 lat mieszka w Berlinie, a tam są zupełnie inne warunki bytowe, ale i tak podziwiam go, że wciąż jeszcze chce mu się malować zwłaszcza, że to są duże obrazy. Niektóre nawet bardzo. A w pewnym wieku już samo naciągnięcie płótna nie jest łatwe.
zgłoś
:) Mam rodzinę w Berlinie, jest jej łatwiej tam, niż w tym naszym zwariowanym kraju, podziwiam takich ludzi jak Twój ojciec nieustannie, dzięki takim ludziom , że są, mnie też się chce.
zgłoś
:)
zgłoś
ale ona marzycielka :)
zgłoś
Oglądam wszystkie prace Twojego Ojca, Małgosiu, podziwiam, choć nie zawsze komentuję. Serdeczności.
zgłoś
Serdeczności Kamyczku:)
zgłoś
Ją tylko ząb boli Jeślinko i jakaś ogólnie połamana. Grypa czy cóś:)
zgłoś
A może lumbago?
zgłoś
...też nałóg, ale co tam...przyjemny, bardzo przyjemny...modelka, cóż nieco zawstydzona...a on choćby przez pędzel chciałby przytulić się do mymłona...:)))
zgłoś
Ja akurat u Ciebie byłam, coś się dzisiaj mijamy :)
zgłoś
..a ja czekam tak od rana!.Jestem ,jestem bądż cierpliwa -Zenek w rękę pędzel bierze ..i fajeczka idzie w ruch ..kiedy skończy nie wie nikt..
zgłoś
Zenuś fajkę w zęby wsadził i maluje tak od rana, a już po 23 i modelka wyczerpana:)
zgłoś
No i pewnie kosmate myśli chodzą Ci po głowie Duszku;)
zgłoś
wracam :))- taki pracoholik bierze się za rozpinanie na ramie zanim zdąży dobrze wyschnąć :)))
zgłoś
Niektórzy niepraktycznie mylą pędzle notorycznie:)
zgłoś
praca niesamowita, ale jak w poprzedniej widzę samych mistrzów i maniery od średniowiecza do socrealizmu. Perspektywa krzesła jakbym weszła do obrazu gotyckiego malarza (znalazłam taki przykład Dirk Bouts), niemal zbieżna perspektywa krzesła i postać pracoholika jak z plakatu budowniczych PRL'u. O kobiecie - jej formy nie powstydził by się żaden przedstawiciel kubizmu :)
zgłoś
Taki ten malarz zmanierowany:) a może tylko zainspirowany?
zgłoś
Heh. Frapujące. Trochę jak Chagall przybity do ziemi, ciężki od snów, które nie mogą ulecieć. Mimo, że postacie są pełne lekkości ze sprawnej ręki sterowanej przez bystry umysł. Mimo.
zgłoś
Agnieszko z Doliny Issy, może kiedyś mu się uda ulecieć, czego mu życzę. Ech!
zgłoś
:) Skoro Ty mu życzysz, to ja zaufam, i życzę mu tego samego. Pozdrawiam, M., i E. ;)
zgłoś
Fajnie tak sobie latać nad Ziemią:) Też bym tak chciała, a my tu wszyscy ostatnio jacyś przybici do własnego krzyża:)
zgłoś
hm. wierzę, że fajnie :), więc oby sobie szczęśliwie latali ci, którzy latać pragną. tyle że ja jednak wolę chyba czterema łapami na ziemi, no ale to żadna dziwota chyba: niedźwiedzie raczej rzadko chyba latają ;)
zgłoś
Pewnie, że rzadko. Znam jednak takiego jednego co potrafi jak tylko chce latać i to jak:) Ech! A teraz z innej beczki. Skojarzyło mi się, że Berlin to też niedźwiadek i ma niedźwiedzia w herbie:)
zgłoś
to (nie żeby zaraz jakoś zawsze, no ale czasami - to tak, bywa) ta część niedźwiedzia, przy której trzęsą mi się futrzane portki ;d
zgłoś