|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Dziennik (645) Fotografia (1789) Grafika (1)
Pocztówka poetycka (357) Handmade (197) O autorze Znajomi (80) | |
Wiem, wiersz to nie spowiedź, ani nie podręcznik, żeby było wszystko od a do b i ile razy. Lubi tajemnicę. Ale hermetyzm.. Niedawno załamałam się po przeczytaniu komentarza "Nic nie rozumiem, wspaniały wiersz!". Identycznym komplementem mogę obdarzyć słownik starohebrajsko-celtycki (z całym należnym szacunkiem). Tak, każdy odbiera tekst literacki inaczej. Ale jeśli po wielokrotnym czytaniu nie potrafię określić o co chodzi (czy o ból egzystencjalny czy o ból brzucha) to pozostaje mi jedynie podziwianie gramatyki, ortografii i interpunkcji. Autor ma prawo do pisania co chce i jak chce, skoro jednak publikuje, to gdzieś tam, jak ziarenko piasku, powinno uwierać pytanie "A co na to czytelnik?".
Załucki swego czasu napisał:
"Kiedy z zachwytem się nadmienia
w pismach Warszawy, Kielc, czy Łodzi
o wierszu, że zmusza do myślenia
o sztuce, że zmusza do myślenia
o filmie, że zmusza do myślenia
wiem, że nikt nie wie, o co chodzi.
Tę bowiem myśl wyznając oto
jużem wzrósł i podtatusiał:
autor ma męczyć się tak długo
żeby czytelnik już nie musiał".
Wiem, to tylko tekst estradowy. Wracam do moich "cyków".
...no to "wracam do moich cycków"
zgłoś
Wczoraj w medich pokazali koreańskiego rapera który bije obecnie rekordy popularności swoim"produktem"- nie podam tytułu bo go nie pamiętam, ale to puosenka z układem tanecznym. Dla mnie to szczyt kiczu, ale ludzim na całym świecie się podoba:))- Ja sam lubię włoską operę, choć ni w ząb włoskiego nie rozumiem;))A co do tekstów pisanych w naszym ojczystym języku, to warto się na nie otworzyć wielowymiarowo. Czytanie bez zrozumienia, też ma swoją wartość. Wierzę że działa w kilku płaszczyznach. Poza oczywistym intelektualnym, wiersz posiada melodię, fakturę, jest wręcz namacalny. Podprogowo informacja zostaje w umyśle i powoduje tok własnych myśli opartych czasem na jednym słowie, zwrocie.Nieporadność, wulgarność przestają być przeszkodą kiedy potraktujemy wiersz jako zapis myśli człowieka. Ucieszy nas ta różnorodność. Ot tak sobie myślę pod Twoim wpisem:)))- wracam do cycków:))))
zgłoś
Wiesiu, w rapie czy operze jest np warstwa wizualna czy melodyczna (która w zupełności może wystarczyć). Podobnie, jak sam klimat wiersza czy prozy. Pisałam o sytuacji, kiedy po wielokrotnym czytaniu nie zostaje nic. Żaden punkt zaczepienia.
zgłoś
rozumiem Twój przekaz jak najbardziej, moje myśli skupiły się wokół pewnego usprawiedliwienia rzeczonego komplementu typu- wspaniały nic nie rozumiem:))- Przypominam sobie swoje słowa tego typu pod pierwszym komentarzem issy jaki otrzymałem.Byłem zachwycony formą pięknem słów, które nic do mnie nie mówiły. I choć bez zrozumienia się zachwyciłem:))- ot to tylko taka uwaga jeszcze. Coć przyznam że czasem sam tupię kiedy moje odczytywane są najwyraźniej bez zrozumienia:)))- miłego dnia:))
zgłoś
Może to moje ograniczenie (może nie tylko moje), ale dobór i piękno wyrazów odbieram (oceniam) jednak w kontekście. A gdy brak? "Zbiór wyrazów pięknych" (brzydkich.. itd) to jednak nie wiersz. Tak mi się wydaje. Powtarzam jeszcze raz, nie chodzi mi o dosłowność, kawęnaławizm, ale choć o nić..
zgłoś
Oczywiście ważny jest kontekst wpisu, ja mogę się jedynie domyślać czyjej twórczości dotyczący, i o ile trafnie to przyznam że istnieją bariery estetyczne i we mnie co do niektórych autorów i ich "dzieł". Omijam je. Szczególnie jeśli stanowią modus vivendi twórcy i twórczości:)))
zgłoś
Mój tekst nie dotyczy żadnego konkretnego utworu. Jest raczej skutkiem ogólnego "czytania trumla" w ostatnich miesiącach.
zgłoś
:)))no cóż nie trafiłem.Ocena jednostkowa zamieniła się w diagnozę kondycji portalu.:))- I na ten temat mam swoją teorię, ale tak sobie myślę że za straszna ze mnie gaduła:))) Dlatego kończąc dodam tylko że drogie kamienie to w przyrodzie rzadkość. Ale za to wiele zwykłych, jak się popatrzy pod kątem może je przypominać:)))- pozdrawiam serdecznie
zgłoś
nie próbuję oceniać portalu :) jak porządna plaża składa się z różnych kamyków i ziarenek piasku, czasem suchego, czasem zawierającego skarby, czasem ostre kolce, a jest i obowiązkowa porcja wodolejstwa :)
zgłoś
później o tym, teraz śniadanie :))))))) temat ważki, ale nie najważkniejszy :***
zgłoś
Ci siem tak łatwo nie załamuj; komentarz też bywa poezją..
zgłoś
często bardziej poezją.. ;)
zgłoś
zgadzam się - też czasami załamana bełkotem - słuchanie pijaka w stadium delirium:)
zgłoś
czasem jest podobne wrażenie, nawet w przypadku rzeczy pisanych zupełnie na trzeźwo :)
zgłoś
Uwielbiam Załuckiego i ten fragment też często przytaczam ale... spotkałam się z podobnym komentarzem: nic nie rozumiem, to musi być dobry wiersz hihi ;)
zgłoś
za Vrbą - Załucki jest de best i wiele jego utworów "wychodzi" poza estradę. ale w kontekście tych rozważań przypomnę nieśmiertelną piosenkę Jerzego Stuhra - "śpiewać każdy może" - pozostaje problem ew. publikacji no i czy koniecznie trzeba wszystko czytać? I próbować zrozumieć? Pożałowałem czasu :))
zgłoś
pisać każdy może.. czytać każdy może.. :)) i nie musi. Oczywiście rozumienie jest kategorią subiektywną, a zwłaszcza rozumienie przez konkretną osobę (to już super subiektywne :) Rzuciłam kilka swoich myśli i z ciekawością (niejaką) czekam na odzew :)
zgłoś
Nic nie rozumiem ale podoba mi się podtatusiały i ten drugi, taki długi: starohebrajsko-celtycki. Tylko ten daszek dałbym bardziejpośrodku.
zgłoś
taa..
zgłoś
Jedynie chciałem się wpisać w klimat. Jeśli tylko sobie życzysz, to odwołam się.
zgłoś
;)
zgłoś
a jednak ... człowiek coś musi rozumieć, ale i czuć. myślę, że te płaszczyzny, o których pisze Wieś miedzy innymi zawierają się w rozumieniu, ale i odbiorze estetyki, jakiejś intuicji czytającego, ale i jego własnej wyobraźni, inteligencji, wrażliwości itp zatem wydaje się, że to proces złożony.
zgłoś
coś w tym jest. przykładowo - im mniej rozumiem tym bardziej się czuję. Estetyka wiersza brzmi nieco zabawnie, chyba że stanie się jego tematem, bo cóż inaczej oceniamy rozkład światła między wersami?
zgłoś
słowo - estetyka słowa - można pisać pięknie lub, jak większość, byle jak -> to miałam na myśli mówiąc o estetyce
zgłoś
Masz na myśli kaligrafię, bo przecież założenie jest takie, że wiersz enigmą dla czytelnika, tak?
zgłoś
nie, kto dziś kaligrafuje? ;)) w Europie już chyba nikt. mam na myśli taki dobór słów, że czytając zachwycasz się a jeśli nadal nie wiesz o czym mówię poczytaj Jarka Jabrzemskiego. U niego jest to rzadkie coś zwane przeze mnie estetyką.
zgłoś
Ja Cię proszę, czytanie JJ wymaga rozumienia.
zgłoś
oczywiście! ale nie tylko.
zgłoś
znam osobę, co kaligrafuje, specjalnie się tego uczyła. Znam tylko jedną ;)
zgłoś
Nie wiem już, ile razy w Liternecie widziałam odzywkę "piszę dla siebie". Za to ani razu informacji /a wydawałoby się, że to dość logiczna kontynuacja/ "publikuję dla siebie".
zgłoś
bardzo mnie cieszy ta rozmowa, przede wszystkim, że jest, bo zaczyn się naczekał :) ale przyszła jego minutka. Ponownie przeczytałam tekst-zaczyn. I rzeczywiście nie napisałam tam o odczuwaniu wiersza. Bo emocje można odebrać/przekazać bez reszty sytuacji i to jest ogromna wartość literatury. Niektórzy mówią, że główna.. Ale jest mnóstwo tekstów hermetycznych i pod tym względem. Cóż, biedny sierotowaty czytelnik.. a ja myślę, ze jednak szkoda zmarnowanej okazji na tekst, na przekaz.
zgłoś
:) w tekście-zaczynie centrum jest wg mnie pytanie: "A co na to czytelnik?". Chociaż może sama przeformułowałabym je nieco, zważywszy mój pierwszy koment. Tak, by uniknąć możliwych interpretacji chyba odchodzących od sedna, o jakie Tobie chodziło. Np. "po co mi tak naprawdę czytelnik?"; "Co mam do powiedzenia innym, nie sobie, skoro publikuję"? itede, itepe, tędy jakoś. Bo trudność sprowadzałaby się do zadań dla wyobraźni: pisanie widziane jako rozmowa z kimś innym niż ja sam/a. Plus utrudnienie celów związane z publikacją: sensowność wyobrażania sobie, jak może mnie rozumieć ktoś nieznajomy, ten, kto niczego o mnie nie wie. I to już wymaga wyjścia poza MojeJa.
zgłoś
właśnie nie tyle chodziło mi o to co czytelnik, ile - co autor, ze czytelnik.
zgłoś
Zofio, dziękuję za komentarz :)
zgłoś
za znikający:) muszę się częściej hamować bo kasowanie wprowadza pewną dezorientację:d
zgłoś
za interesujący :)
zgłoś
Prawdziwie dobre :-)
zgłoś