17 kwietnia 2012
Gajorowe przypadki ;)))
Z mego nosa wyrósł kłak.
Myślę, że to coś nie tak,
Bo to nie jest sprawa prosta,
Aby kłak wyrastał z nosa!!
Nie ma co w temacie gdybać;
Trzeba kłaka z nosa wyrwać!!
Ciągnę, z bólu roniąc łzy;
Ożeż kurde, kłaku ty !!!!
Nie popuszczę, daję słowo;
Trzymam mocno, szarpię głową,
Kłak wciąż siedzi – ta przechera….
Zaraz weźmie mnie cholera !!!!!
Wyjdźże kłaku – mówię cicho,
On wciąż siedzi, niech go licho,
Zaparł w sobie się ten drań….
Już nie mogę patrzeć nań !!!!
Na nic z kłakiem me układy;
Znowu szarpię – nie da rady,
W końcu wyszedł…. Krzywię uśmiech,
Chyba nim wciągnąłem... kuśkę!!
Się zapytać mi wypada:
Co by było, gdyby Baba
Tego kłaka w nosie miała –
Co by razem z nim wyrwała ???
21 marca 2026
wiesiek
21 marca 2026
sam53
21 marca 2026
violetta
21 marca 2026
dobrosław77
20 marca 2026
smokjerzy
20 marca 2026
wiesiek
20 marca 2026
sam53
19 marca 2026
sam53
19 marca 2026
wiesiek
18 marca 2026
wiesiek