17 kwietnia 2012
Gajorowe przypadki ;)))
Z mego nosa wyrósł kłak.
Myślę, że to coś nie tak,
Bo to nie jest sprawa prosta,
Aby kłak wyrastał z nosa!!
Nie ma co w temacie gdybać;
Trzeba kłaka z nosa wyrwać!!
Ciągnę, z bólu roniąc łzy;
Ożeż kurde, kłaku ty !!!!
Nie popuszczę, daję słowo;
Trzymam mocno, szarpię głową,
Kłak wciąż siedzi – ta przechera….
Zaraz weźmie mnie cholera !!!!!
Wyjdźże kłaku – mówię cicho,
On wciąż siedzi, niech go licho,
Zaparł w sobie się ten drań….
Już nie mogę patrzeć nań !!!!
Na nic z kłakiem me układy;
Znowu szarpię – nie da rady,
W końcu wyszedł…. Krzywię uśmiech,
Chyba nim wciągnąłem... kuśkę!!
Się zapytać mi wypada:
Co by było, gdyby Baba
Tego kłaka w nosie miała –
Co by razem z nim wyrwała ???
11 kwietnia 2026
Weronika
11 kwietnia 2026
Anthony DiMichele
11 kwietnia 2026
Anthony DiMichele
11 kwietnia 2026
Anthony DiMichele
11 kwietnia 2026
Anthony DiMichele
10 kwietnia 2026
sam53
10 kwietnia 2026
violetta
10 kwietnia 2026
wiesiek
10 kwietnia 2026
Jaga
10 kwietnia 2026
Jaga