23 kwietnia 2012

poezja

gajor
gajor

Nasi milusińscy

Jak nie wspomnieć tu o werwie,
Którą ma babciny Berbeć,
Jak nie wspomnieć o kłopotach,
Kiedy Dziecię dorwie kota :???

Dziecię zdolne jest bezsprzecznie;
kota w łapska chwyta grzecznie,
potem z wdzięczną minką Berbeć,
sprawdza, czy się da rozedrzeć :!!!

Jak się nie da - Dziecię młotkiem
się zabawia z takim kotkiem.
Łupie w kota kowal mały,
kot się drze, wytrzeszcza gały :!!!

Dziecię się uśmiecha ślicznie,
bierze w rączki zapalniczkę,
zgrabnie, szybko ją zapala,
sierściuchowi wąsy spala.

Kot uciekać chce w popłochu;
dziecię bierze tytkę* grochu,
się pod nosem podśmiechuje,
do ogona przywiązuje!!

I wypuszcza wtedy kota;
wielka dziecku jest radocha,
kiedy sierściuch jak dracheta**
zapiernicza po sztachetach :)))

*- w pyrlandzkiej gwarze torebka
**- w pyrlandzkiej gwarze latawiec, samolot

Malgosia Bakanowicz
20 sierpnia 2012 o 13:37

super....!!ale sie ubawilam ...:) lubie twoje humorystyczne podejscie...:)podpinam kota ...egipskiego..mysle ze berbec mu nie da rady...:)chyba ze nie boi sie egipskich ciemnosci..:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się