gajor


Gajorowe przypadki ;)))


Z mego nosa wyrósł kłak.
Myślę, że to coś nie tak,
Bo to nie jest sprawa prosta,
Aby kłak wyrastał z nosa!!

Nie ma co w temacie gdybać;
Trzeba kłaka z nosa wyrwać!!
Ciągnę, z bólu roniąc łzy;
Ożeż kurde, kłaku ty !!!!

Nie popuszczę, daję słowo;
Trzymam mocno, szarpię głową,
Kłak wciąż siedzi – ta przechera….
Zaraz weźmie mnie cholera !!!!!

Wyjdźże kłaku – mówię cicho,
On wciąż siedzi, niech go licho,
Zaparł w sobie się ten drań….
Już nie mogę patrzeć nań !!!!

Na nic z kłakiem me układy;
Znowu szarpię – nie da rady,
W końcu wyszedł…. Krzywię uśmiech,
Chyba nim wciągnąłem... kuśkę!!

Się zapytać mi wypada:
Co by było, gdyby Baba
Tego kłaka w nosie miała –
Co by razem z nim wyrwała ???



https://truml.com


drukuj