|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (266) Proza (3) Dziennik (39) Fotografia (207) Grafika (37)
Pocztówka poetycka (16) Handmade (4) O autorze Znajomi (58) | |
cytryna otwarta usycha
wykruszają się kruche ciastka
tylko wino pachnie starym
nie wygląda nie działa
w sposób jaki patrzysz
kiedy tańczę i ciemnieję
spływam jak ropa
na białe deski dachu
który powstał wczoraj
wyciągnij gwoździe z moich stóp
bez nich odejdę wiesz
nigdy już nie zatańczę
zapuszczę korzenie przy drodze
mam nadzieję sobie wybaczyć
zdejmując worek z głowy
gdy już się zagoją/ po tych gwoździach rany/ możesz ścięta wylądować / w bukiecie różanym//:)
zgłoś
jest nadzieja:) ale bukiet to orgia:))))
zgłoś
wino też ma bukiet/ do orgii pasuje/ w dobie rozpasanej tolerancji/ wizerunku już nic nie popsuje//:)
zgłoś
potrafisz rozbawić nawet po smutnym wierszu:) dziekuję Apisku
zgłoś
róża bez gwoździa w nodze/ sypie się płatkami po podłodze...
zgłoś
jakby ostrogi czy róży kolce:)
zgłoś
trzeba się pospieszyć z tym ściągnięciem worka z głowy - bo szkoda czasu..
zgłoś
"mam nadzieję sobie wybaczyć zdejmując worek z głowy" - wybacz sobie, Aleksandro, wtedy łatwiej będzie wybaczyć i innym.
zgłoś
nie o mnie jest wiersz, wymyśliłam podmiotkę , rzadko się utożsamiam z wierszem:)
zgłoś