|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (266) Proza (3) Dziennik (39) Fotografia (207) Grafika (37)
Pocztówka poetycka (16) Handmade (4) O autorze Znajomi (58) | |
Zmiana sposobu prezentacji
wymasowałam stopy koleżance
nie widzę tu niczego złego
jest samotna od lat
tylko tyle mogę jej dać
zielona trawa zielone lasy
zieleń okrywa wszechczasy
zielone słowa myśli zielone
już zieleniałam umysłu bronię
jest pozytywnie mieszam się kręcę
zakałapućkam się no i tak zachcę
kocham być inna kocham wywalać
myśli co tylko wpuszczają w kanał
chcę się rozproszyć świecić jak zawsze
potrafię biegać rozgryzać akcje
pragnę i potem trzymając w dłoni
twój kciuk go czuję on mnie obroni
wpierdolić słoik miodu
dla misia to bajka
wcisnąć sobie pół
cytryny w tyłek
tak tylko potrafi
prosiaczek
on żyje nadal
stumilowy las
tam nie ma nas
zwyczajne i proste odruchy
dają najwięcej miłości
pocałuj kiedy będę już zimna
nigdy tego nie zapomnisz
czasem płaczę ale tylko po to
by ulżyć przyszłości
łączę się w bólu
z wami kiedy nie ma
mnie
każda normalna i zdrowa babka
kocha być porządnie wylizana
nie każdy jednak to potrafi
ile to trzeba się namęczyć
naprowadzać trzymać za głowę
ciągnąć za włosy mówić
działa to w obie strony
umrzeć za życia
znaczy nie mieć w ustach
malinowego budyniu babci
którego miała całą szufladę
czasem zastanawiam się co będzie
kiedy zgasnę czy zapadnie mrok
czy nikt nie zauważa iskry
dlaczego ja to ja i po co
jestem tu
czasem boli mnie to myślenie
przeraża fakt że zniknę
życie to udręka
dla niedowiarków
nie zdepczę już nigdy mrówki
to ja w innym wymiarze
wirus jest zły
jednak kładzie
nas wszystkich
do jednego łóżka
to nie jest złe
to cudowne
tylko kot ma nas w dupie
kiedy się zjaram mam wizję
siedzę samotnie w gnieździe
na szczycie zielonej góry
która jest moim ego
mało kto podskoczy
rankiem siedzę w toalecie
na białym rumaku
i wszyscy skaczą
do drzwi
do dupy z taką wizją
jutro przyjeżdża królowa matka
ul musi być wysprzątany
tylko dlaczego zawsze ja
jestem zwykłą robotnicą
