16 february 2013

poetry

ALEKSANDRA
ALEKSANDRA

róża

cytryna otwarta usycha
wykruszają się kruche ciastka
tylko wino pachnie starym
nie wygląda nie działa
w sposób jaki patrzysz
kiedy tańczę i ciemnieję
spływam jak ropa
na białe deski dachu
który powstał wczoraj
wyciągnij gwoździe z moich stóp
bez nich odejdę wiesz
nigdy już nie zatańczę
zapuszczę korzenie przy drodze
mam nadzieję sobie wybaczyć
zdejmując worek z głowy

ApisTaur
16 february 2013 at 00:08

gdy już się zagoją/ po tych gwoździach rany/ możesz ścięta wylądować / w bukiecie różanym//:)

report

ALEKSANDRA
16 february 2013 at 00:09

jest nadzieja:) ale bukiet to orgia:))))

report

ApisTaur
16 february 2013 at 00:12

wino też ma bukiet/ do orgii pasuje/ w dobie rozpasanej tolerancji/ wizerunku już nic nie popsuje//:)

report

ALEKSANDRA
16 february 2013 at 00:18

potrafisz rozbawić nawet po smutnym wierszu:) dziekuję Apisku

report

Wieśniak M
16 february 2013 at 06:38

róża bez gwoździa w nodze/ sypie się płatkami po podłodze...

report

Jerzy Woliński
16 february 2013 at 07:23

jakby ostrogi czy róży kolce:)

report

An - Anna Awsiukiewicz
16 february 2013 at 07:41

trzeba się pospieszyć z tym ściągnięciem worka z głowy - bo szkoda czasu..

report

kamyczek (Chinita)
16 february 2013 at 11:08

"mam nadzieję sobie wybaczyć zdejmując worek z głowy" - wybacz sobie, Aleksandro, wtedy łatwiej będzie wybaczyć i innym.

report

ALEKSANDRA
17 february 2013 at 00:53

nie o mnie jest wiersz, wymyśliłam podmiotkę , rzadko się utożsamiam z wierszem:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register