29 sierpnia 2012

poezja

ALEKSANDRA
ALEKSANDRA

z drugiej

torebka w idealnym stanie
inna oryginalna dziwna
tytoń piasek bilet lotniczy
czy jej właścicielka
też malowała paznokcie na czerwono
czy była szczęśliwa ile miała lat
co kochała czego nienawidziła
a ta różowa bluzeczka z guzikami
które przypominają cukierki
była świadkiem ilu zbliżeń
leżąc na podłodze
ile oczu zagłębiło się w ten
obszyty atłasem dekolt
jaką dupę ściskały te wranglery
czy prukała a może
każda z tych rzeczy ma w sobie duszę
historię tajemnicę zagadkę
wyjmując je z szafy mam z kim pomyśleć
uwielbiam ubierać się w lumpeksie
czuję się obdarowana
nie tylko ciuchem

Veronica chamaedrys L
29 sierpnia 2012 o 23:01

...też prowadzę dialogi z gadającą szafą...:)

zgłoś

ALEKSANDRA
29 sierpnia 2012 o 23:37

do mnie mówią rzeczy od zawsze:)

zgłoś

Szel
29 sierpnia 2012 o 23:45

tez czasem cos kupuje w szmatekscie, ale nie chce wiedziec kto w tym chodzil, moze to po nieboszczyku ? najbardziej jestem zadowolona jesli kupie cos z orginalna metka :)

zgłoś

ALEKSANDRA
29 sierpnia 2012 o 23:52

no a jak po nieboszczyku to jeszcze lepiej mało używał :) z metką hm...to jest dopiero zwycięstwo:))) buzia Szel

zgłoś

Szel
29 sierpnia 2012 o 23:57

jest u nas taka ciuchlandia ktora ma sporo rzeczy z firmowych wystaw, przepiekne suknie, szyte jak dla najlepszych aktorek, za psi grosz mozna w niej trafic :)

zgłoś

jeśli tylko
30 sierpnia 2012 o 00:01

ho, ho, warto znać taki adres :))

zgłoś

ALEKSANDRA
30 sierpnia 2012 o 00:03

kiedyś kupiłam torebkę gdzie w kieszonkach były skarby:)

zgłoś

Szel
30 sierpnia 2012 o 00:05

cora jak przyjezdza do domu to zawsze cos tam wyszpera za 6 czy 8 zl albo taniej jeszcze, zawsze na ktoras z nas to pasuje, jak nie na nia to na mnie, ale ja zazwyczaj musze cos skracac a ni mam maszyny...i na co mi tyle sukienek kiedy lubie chodzic najbardziej w spodniach:)

zgłoś

Szel
30 sierpnia 2012 o 00:07

swego czasu ogladalam odcinek kiepskich o ciuchach...tam dopiero byla kasa w kieszeniach :)

zgłoś

ALEKSANDRA
30 sierpnia 2012 o 00:10

tego nie widziałam :))) ale uwielbiam iść do lumpa i wyjść z siatami potem pranie i zawsze coś fajnego się zdarzy:)

zgłoś

Szel
30 sierpnia 2012 o 00:15

opowiedz o tych skarbach, ja wogole nie przepadam za zadnymi zakupami, wiec i corze trudno mnie tm zaciagnac :)

zgłoś

jeśli tylko
29 sierpnia 2012 o 23:48

:)))

zgłoś

ALEKSANDRA
29 sierpnia 2012 o 23:52

:)))))

zgłoś

Szel
30 sierpnia 2012 o 00:14

ten twoj wiersz Olu to jak na zamowienie dzis dla mnie :) ze 20 lat temu albo jeszcze dawniej dostalam koszulowa bluzke od kogos, byla dosc unikalna w kroju (z zagranicznej paczki) tak dlugo ja mialam ze az mi sie znudzila i dobrych kilka lat temu oddalam ja na pck, a dzis wchodze do sklepu i widze ze taka mlodziutka dziewczyna w niej przyszla....hm ! gdyby ona wiedziala ze byla moja i ja rozpoznam, pewnie nigdy by jej nie wlozyla :)

zgłoś

ALEKSANDRA
30 sierpnia 2012 o 00:41

i takie świetne zdarzenia dzięki zwykłym fatałaszkom :) zobacz jaka moc jest w tych ciuchach:)

zgłoś

Szel
30 sierpnia 2012 o 01:04

napewno nikt ze skapstwa do szmaciarni zakpow robic nie chodzi, ale dobrze ze sa bo gro spoleczenstwa chodzilaby oberwana, a dzieki temu zradne polki wygladaja ladnie i gustownie odziane :) a o tej dziewczynie myslalam dzis dosc dlugo, bo i na szmatex nie wszystkich przeciez stac...pck to dobra pomoc :)

zgłoś

ALEKSANDRA
30 sierpnia 2012 o 01:10

to żadna hańba, a widzisz ona pewnie tez myślała skąd to pochodzi a może nie...różni są ludzie jak różne są chmury kiedy pada deszcz:) Buziaki Szelko spij dobrze ja uciekam, może znowu mi się przyśni Małaszyński :)

zgłoś

Joha
30 sierpnia 2012 o 00:22

I ja dołączę z wielbieniem Twego wiersza Olu i tego wszystkiego co z drugiej ręki:) Najładniejsze moje ciuchy stamtąd pochodzą. Lubię tam zaglądać z jedną z moich przyjaciółko - sąsiadek, bo ma wybitne zdolności do wyszukiwania cudności :) Pozdrawiam serdecznie wielbicielki lumpeksów:)))

zgłoś

ALEKSANDRA
30 sierpnia 2012 o 00:43

Pozdrawiam wzajemnie i miło mi że jesteś też miłośniczką lumpcia:)

zgłoś

Joha
30 sierpnia 2012 o 00:47

:-)))

zgłoś

Joha
30 sierpnia 2012 o 01:03

Olu, masz rację, co do mocy tych ciuchów ! Dobre gatunki i coś jeszcze :)))

zgłoś

Paganini
30 sierpnia 2012 o 01:22

Wiersz sam w sobie nie jest zły, jakieś przemyślanie autorki. Nie jest też rzecz jasna jakimś wielkim dziełem, ale zapewne nie było to nawet Twoim zamiarem. Co do samych sklepów z używaną odzieżą to nie mam doświadczeń, nigdy nie korzystałem więc nie jestem w stanie się wypowiedzieć. Pozdrawiam, P.

zgłoś

Bazyliszek
30 sierpnia 2012 o 01:26

Aleksiu jestes jak sie ciesze a w pisanu dajesz popalic, ide na balkonik aby pomyslec:))))

zgłoś

Wieśniak M
30 sierpnia 2012 o 05:50

Mnie też cieszy świat z drugiej ręki, choć samych zakupów w szmateksach nie lubię:)))

zgłoś

Jerzy Woliński
30 sierpnia 2012 o 07:42

a bywa taki dzień : dziś wszystko po 1 zł, to jest szał:)

zgłoś

xyz
6 września 2012 o 10:39

świetny wiersz Olu, takie spojrzenie nadaje wartość dodatkową secondhand'om , pozdrawiam

zgłoś

ALEKSANDRA
6 września 2012 o 10:43

dziękuję, miło mi i jestem zaskoczona:) pozdrawiam

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się