Kiedy nie mam już sił na dalszą drogę,
wspominam dziadka Piotrka
w niekończących się rozmowach,
na dowolne tematy.
Wybryki które uchodziły mi na sucho,
teraz śmieję się z przeróżnych tamtych sytuacji.
Jak z tatą przebieraliśmy się za kosmitów,
i odpieraliśmy ataki czerwonoskórych
próbowaliśmy nawet wygrać wojnę
we czterech ale rudego zabrakło
były i czarne chmury
z piorunami trzaskającymi rózgą w tyłek
kiedy nocą z braciakiem
bawiłem się w ciuciubabkę z domem
poprosze o wiecej
zgłoś
piszesz i masz więcej :)
zgłoś
Podoba mi się to u Ciebie, że zaczynasz się znajdować w wierszach a to cieszy. Jedynie trochę diety "jakom". Pozdarwiam
zgłoś
jaki poszły na wojnę :)
zgłoś
wiesz Damian bardzo mnie rozbawiłeś ostatnim wersem (tak jakbyś miał prawie sto lat ;) )
zgłoś
ja też lubię czasem powspominać :)
zgłoś
przecież pampersów nie pamiętam tato ;) miło mi ezo :)
zgłoś
czytam Twoje pisanie Damian z przyjemnością || pisz dalej, będę czytać :)))
zgłoś
jeśli tak to postaram się nie zawieżć Natali :)))
zgłoś
czytałam już to wcześniej:-) i znam te wszystkie seriale jak własną głowę:-)
zgłoś
dziękuję -he he
zgłoś
Jeszcze sporo pracy. A tu i teraz, to wywal w diabły ostatni wers. Piszesz oczywistości. To samo dotyczy tytułu - wykorzystaj go, by wprowadzić czytelnika w nowe regiony. Pokaż mi coś, czego bez Ciebie bym nie dostrzegł. Jeżeli masz wątpliwości, to zerknij na cudze teksty - co może sprawić dobry tytuł. Pozdrawiam.
zgłoś
i co Ty na to - zmieniłem tytuł i odgadnij teraz cwaniaczku co miałem na myśli ?? :)
zgłoś
Błąd, tu nie teleturniej. Przeczytaj uważnie komentarz. Pozdrawiam. :)
zgłoś
ostatni wers poleciał z hukiem -dzięki :)
zgłoś
tylko rózdze przydałoby się ó
zgłoś
już jest -dziękuję :)
zgłoś
Damianie już wspominasz ? Szybko doroślejesz:) Pisz i ucz się:)Jest coraz lepiej:)
zgłoś
dzięki An -nie spocznę póki nie będzie najlepiej :)
zgłoś
fajne wspomnienia, powinno chyba być za domem:))
zgłoś
chyba jest dobrze -bo ja z adrianem szukaliśmy domu -to znaczy nie mogliśmy trafić do domu bo zasiedzieliśmy się u kolegów i tata nam pomógł trafić z rózgą -jak żeśmy na stojaka pedałowali a rózga w dupe i bolało :(
zgłoś
:) dziadek Piotrek brzmi mało dostojnie, to na pewno był dziadek Piotr :) nie wiem, czy do końca świadomie nadałeś takie brzmienie ostatnim wersom 1. cześci; z tego zapisu wynika, że dziadek jest obecny w niekończących się rozmowach, a bardziej chodzi chyba o to, że rozmowy prowadziłeś z dziadkiem; gdyby było- z niedokończonych rozmów? pomyśl, ale nie reaguj impulsywnie, to tylko propozycja uściślająca sens :) ; te tematy też bardziej powinny być dowolne niż obojętne? ; to sympatyczna retrospekcja :) hey
zgłoś
wszyscy tak mówili do dziadka -jest on obecny w niekończących się rozmowach które są i będą we mnie -bo dziadek zmarł na święto zmarłych . Obojętnie o czym rozmawialiśmy bo liczyło się samo bywanie ze sobą -On umiał zaciekawić i pożartować -pomysle jeszcze nad tym komentem bo warto -dzięki :)
zgłoś
Damianie, bardzo ciekawy wiersz. adfui teoretycznie ma rację co do imienia. Łatwiejsza decyzja, gdy piszemy o wymyślonej osobie, tu chodzi o osobę, która istniała, jest bliska sercu. Trudno raptem zacząć inaczej go nazywać. Ze względu na osobisty charakter zostawiłabym taką formę, jakiej użyłeś Damianie.
zgłoś
no własnie tak myślałem ale pomyśle co by tu polepszyć, dziekuje :)
zgłoś
jasne, ze wierność sytuacji jest ważna, tyle że miałem na myśli również element fonetyki, inaczej mówi się : dziadka piotrka, łatwiej jest powiedzieć-dziadka piotra :)
zgłoś
nie dziwię się Damianowi bo głupio zrobiło się w kościele kiedy słyszelismy Piotr .. ale dla czytelnika brzmi lepiej Piotr -w domu głośno brzmiało te mamy -Piotrek! ucichło ale widzę że u Ciebie -nie
zgłoś
ech to wspominanie ;)
zgłoś
w samej rzeczy -niewidzialna ręka taty i dziadka -to za mną łazi
zgłoś
oo widzę że rozbudowałeś wiersz jak szel zasugerowała - teraz wygląda dużo lepiej -moim zdaniem
zgłoś
Dziękuję Ci. Dziękuję też P. Szel że mnie do tego nakłoniła
zgłoś
czemu dziadka tak wynawiasowales Damian? Piotr(k)a ...ale mi jeszcze malo:)
zgłoś
Ponieważ każdy w domu mówił do niego Dziadek Piotrek. Teraz tak już nikt nie mówi bo mówią na niego dziadek Piotr.
zgłoś
Jest sporo pracy i technicznej, i w samej warstwie przekazu czy też wyrazu. Musisz podchodzić do wierszy bez pychy, bez utartych sloganów, a także bez delikatności. To musi być to co masz w życiu naprawdę, pewność tworząca niepewność, mówienie rzeczy które każdy wie nie zmienia niczego, ale kiedy stawiasz pytanie czy wiedzą to na pewno i czy to co Ty wiesz przypadkiem nie jest prawdą, wówczas mądry odbiorca poszukuje, zatrzymuje się i zapamięta. Nic nie jest piękniejszego niż wzbudzenie niepewności i myśli w człowieku. Pozdrawiam, P.
zgłoś