12 stycznia 2012

poezja

sam53
sam53

dobrze że dni coraz dłuższe



wstaję rano znowu pusto 
w okno też nikt nie zagląda 
krzywą gębą patrzę w lustro 
ona jedna nic nie żąda 

zarost przerósł trzy dni z hakiem 
myląc szczecin ze szczeciną 
włos nieświeży ciut na bakier 
suchy kaszel też nie minął 

z mięśni flaki - w takim stanie 
trzęsą się jak galareta 
brzuch ogarnął dziwny taniec 
a postawa krzyczy - gdzie tam 

szukam spodni - jakieś noszę 
jeszcze trwam przy zdrowych zmysłach 
nagle słyszę - puk puk - proszę 
no i patrz depresja przyszła

Miladora
13 stycznia 2012 o 02:14

Nigdy nie patrz w lustro rano/ bo depresja tylko czyha/ żeby zrobić w głowie siano/ lepiej lustra więc unikać//na wyczucie wybierz uśmiech/ włóż różowe okulary/ i ostrożnie stań przed lustrem/ bez nadziei na fanfary// zerknij najpierw jednym okiem/ lecz zza ramy, gdzie bezpiecznie/ potem przemknij długim skokiem/ uwierz, Samie - najbezpieczniej// Dobrego. :))) Aha - zmieniłabym na "krzywą gębą". ale to Twoja gęba w końcu, więc nie muszę jej specjalnie oglądać. ;) Fajny wiersz, Sam - ubawiłam się. :

zgłoś

Wieśniak M
13 stycznia 2012 o 05:41

kiedy macha mi z odbicia/ ta depresja ...(to kobieta?)/ to przykrywam zdjęciem lusta/ gruby?, stary?- Deep a gdzie tam!:))))-pozdrówki samie:))

zgłoś

mirka63
13 stycznia 2012 o 07:38

moje dni mi szybko uciekają... uśmiecham się .. fajny wiersz.

zgłoś

oczy jak pustynia
14 stycznia 2012 o 21:28

czyli zaczyna się życie pod psem:-)))

zgłoś

Emma B.
16 stycznia 2012 o 20:26

moja ukochana cioteczka, gdy figura się jej zaokrągliła znacznie, poprzecinała lustra na pół i zachowała radość życia

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się