|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (1813) Proza (12) Dziennik (2) Fotografia (1)
Pocztówka poetycka (25) O autorze Znajomi (17) | |
czasem mrówki łażą stadami po plecach
chodzą lewostronnie szczególnie w niedzielę
kiedy chcę je strząsnąć chowają się z miejsca
zostaje się drapać po zmrowionym ciele
czasami dreszcz zimny za pazuchę włazi
wstrząsa nawet duszą jak w dziwnej chorobie
przebiega zygzakiem jak piorun poraża
i bólem cię straszy lub gorączką w głowie
wszystko mi przeszkadza ubranie uwiera
na twarzy wypryski i czerwone plamy
znajomi w panice że mam Alzheimera
a ja mam swój sekret
jestem zakochany
i super :))))
zgłoś
:)))))))
zgłoś
mi się podoba :))
zgłoś
;-) Współcześnie przeszkadzają inwersje, uwierają proste rymy, więc chociaż sympatycznie, to wierszyk pewnie będzie wprawką do poważniejszego pisania. Póki co, przeczytałam z przyjemnością, pozdrawiam!
zgłoś
powiedzmy,że inwersje w drugiej...hm..cała druga do poprawy...dzięki za merytoryczny kom:))
zgłoś
Jak na buzi wypryski i czerwone plamy - trądzik jak nic, czyli dojrzewasz:))) Do miłości:))) Dobrego zakochania:))))
zgłoś
Dal:) jak lekarz....masz rację...pozdrawiam:)))
zgłoś
1 i 3 i puenta - wiersz
zgłoś
rzeczywiście...można go sprzedać w takiej wersji....dzięki:))
zgłoś
Monika Joanna:) miło:)
zgłoś
podobaska Samie:))
zgłoś
:))))) miło:)
zgłoś