|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (1813) Proza (12) Dziennik (2) Fotografia (1)
Pocztówka poetycka (25) O autorze Znajomi (17) | |
kasztanowiec za oknem posmutniał
drzewa wokół tak jakby wychudły
a to wrzesień - daleko do grudnia
choć jesienie podobne do grudni
wiatr po liściach rdzę ostrą rozgarnie
i rozsypie półbrązy w kasztanach
wnet odfruną marzenia ostatnie
a to wrzesień dopiero - kochana
mgłą przykryje i deszcze przyniesie
w zapomniane kolory południa
nie mów drzewom że to jeszcze wrzesień
ja z miłością poczekam do grudnia
bardzo nastrojowe, tylko nie mogę odczytać "grudni"
zgłoś
"grudni"...liczba mnoga...dopełniacz..od "grudnie"...:))
zgłoś
a myślałam, że to coś z gatunku śląskiej gwary, Pozdrawiam serdecznie
zgłoś
Wiersz ogólnie może być, jedynie razi to powtórzenie; "...a to wrzesień - daleko do grudnia choć jesienie podobne do grudnia" ....jak i w zakonczeniu; "grudnia" Może lepier było by; jak ten wszesień podobny do zimy "choć jesiennie, to bliżej mu do grudnia..." jak i całą ostatnią widzę w ten sposób; "mgłą przysłoni i deszcze przyniesie w zapomnych barwach wyrzuci nie mów drzewom że to jeszcze wrzesień ja z miłością poczekam nim wróci"
zgłoś