|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (1781) Proza (12) Dziennik (2) Fotografia (1)
Pocztówka poetycka (25) O autorze Znajomi (17) | |
ile trzeba czasu żeby uśmiech
pokonał przestrzeń między nami
ile lat dni czy minut
czy muszę się cofnąć w czasie
żeby znów umówić się z tobą na spacer
ukraść całusa w Księżym Lasku
albo tuż przed maturą
rozwiązać zadanie z rachunku prawdopodobieństwa
uśmiechasz się gdy wspominam wariacje z powtórzeniami
szalone pomysły których chyba nie było w żadnej innej klasie
pamiętasz " dziwny ten świat" w Słoniowym wykonaniu
wino we dwoje
niektóre wspomnienia wrosły w nas
większość odfrunęła w nieznane
teraz zastanawiam się które słowa włożyć w usta
żeby wykopany z szuflady uśmiech
trafił wierszem tylko do mnie
"wykopany z szuflady uśmiech" - jakby bez czułości
zgłoś
w pierwszej wersji był... wykopany z dna szuflady... czy wtedy jest bardziej czuły?
zgłoś
hm konkretnie chodzi mi o slowo "wykopany", od którego niedaleko np. do tzw. "wykopek" a następnie do popularnego ziemniaka... inaczej mówiąc - "wykopany" jakiś mi nie przystoi do uśmiechu, a tym bardziej uśmiechu kobiety lub dla niej
zgłoś
jeśli można coś zakopać głeboko w szafie, to można też wykopać...taki kierunek myślenia mi przyświecał...z tym uśmiechem trochę nie gra, ale...
zgłoś
;))
zgłoś
Gdy *wydobyć* gdzieś już trzeba/ uśmiech, choćby z komody/ to dosięgnąć można nieba/ skarb bezcenny i znad brody ;))
zgłoś