20 january 2024

poetry

sam53
sam53

uśmiechasz się

ile trzeba czasu żeby uśmiech
pokonał przestrzeń między nami
ile lat dni czy minut

czy muszę się cofnąć w czasie
żeby znów umówić się z tobą na spacer
ukraść całusa w Księżym Lasku
albo tuż przed maturą
rozwiązać zadanie z rachunku prawdopodobieństwa

uśmiechasz się gdy wspominam wariacje z powtórzeniami
szalone pomysły których chyba nie było w żadnej innej klasie
pamiętasz " dziwny ten świat" w Słoniowym wykonaniu
wino we dwoje
niektóre wspomnienia wrosły w nas
większość odfrunęła w nieznane

teraz zastanawiam się które słowa włożyć w usta
żeby wykopany z szuflady uśmiech
trafił wierszem tylko do mnie

kb
21 january 2024 at 12:48

"wykopany z szuflady uśmiech" - jakby bez czułości

report

sam53
21 january 2024 at 15:47

w pierwszej wersji był... wykopany z dna szuflady... czy wtedy jest bardziej czuły?

report

kb
21 january 2024 at 16:05

hm konkretnie chodzi mi o slowo "wykopany", od którego niedaleko np. do tzw. "wykopek" a następnie do popularnego ziemniaka... inaczej mówiąc - "wykopany" jakiś mi nie przystoi do uśmiechu, a tym bardziej uśmiechu kobiety lub dla niej

report

sam53
21 january 2024 at 17:08

jeśli można coś zakopać głeboko w szafie, to można też wykopać...taki kierunek myślenia mi przyświecał...z tym uśmiechem trochę nie gra, ale...

report

kb
21 january 2024 at 17:27

;))

report

Jaga
21 january 2024 at 18:29

Gdy *wydobyć* gdzieś już trzeba/ uśmiech, choćby z komody/ to dosięgnąć można nieba/ skarb bezcenny i znad brody ;))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register