29 września 2012

poezja

ezo**
ezo**

kierunek północ

trudno iść w stronę przeciwną do światła

może w poprzednim wcieleniu byłam drzewem
splatałam włókno z twardym słowem
kruszał ból wpisany pod skórę
źrenice zarastały od wewnątrz

dziś jakby łatwiej nakreślić cień na piasku
oblec w zakrzywione ostrze absolutu
kawałek nocy wbity w okno udaje niebo
można nawet rzucić Koheletem
byle nie wdeptać się w codzienną śmieszność






a to link do grafiki, po obejrzeniu której powstał ten tekst

http://www.mymodernmet.com/profiles/blogs/mind-melting-photo

rafa grabiec
29 września 2012 o 09:09

nawias jest mocno dyskusyjny, za to puenta rekompensuje wszystko.

zgłoś

ezo**
29 września 2012 o 09:18

na szczęście istnieje możliwość edycji :)

zgłoś

milena
29 września 2012 o 09:36

Witaj ezo** : wiemy obie, że nie komentuję bo się nie znam ; ten wiersz jednak tak bardzo poczułam, że odważę się : w wersie "i oblec..." jakby zanika płynność, na przykład może bez 'go' ? pozdrawiam ciepło :*

zgłoś

ezo**
29 września 2012 o 09:38

dzięki mileno. masz rację. poprawiam :)

zgłoś

Ania Ostrowska
29 września 2012 o 10:36

nawiązanie do Koheleta bardzo trafne :) a z technicznych: nie jestem pewna, czy konieczne jest "i" oraz trochę mnie uwierają "pierwotne instynkty" - może warto poszukać ciekawszego sformułowania? Pozdrawiam :))

zgłoś

ezo**
29 września 2012 o 10:41

wyrzuciłam 'i' choć jeszcze przemyślę. hm jeśli uwierają te instynkty to muszę coś z nimi koniecznie pokombinować. na razie nie mam pomysłu. dzięki za spojrzenie Aniu :)

zgłoś

alt art
29 września 2012 o 10:42

dziwne, bo ja mam całkiem odwrotnie; z kimś z nas jest cóś nie tak..

zgłoś

ezo**
29 września 2012 o 10:43

bo z Ciebie jest przekora - dlatego masz całkiem odwrotnie ;)

zgłoś

alt art
29 września 2012 o 10:44

cóż poradzę, żem jaki żem..

zgłoś

alt art
29 września 2012 o 10:45

rozumiem, iż sugerujesz, że z na dwojga, to ze mną cóś..

zgłoś

ezo**
29 września 2012 o 10:49

a tam gdzie tam skądże znowu :P jakże bym śmiała sugerować - skoro to ze mną cóś..

zgłoś

budleja
29 września 2012 o 10:49

pointa super, czego to się nie robi dla sławy:))

zgłoś

ezo**
29 września 2012 o 10:50

hehe to tylko unikanie rutyny budlejo :)

zgłoś

lajana
29 września 2012 o 11:00

Podchodzę filozoficznie do tekstu, zastanawiam się nad obrazem. Jest ciężki, rozjaśnia jedynie drzewo, w domyśle zielone na jednym z etapów. Bliskość "ostrza", "wbicia w okno", podkreśla stan peela. Gdyby namalować? Widzisz to? Bez dobrego oświetlenia takiego obrazu nie dostrzeże się nic. Oświetlam sobie i pozdrawiam! Pozdrawiam.

zgłoś

ezo**
29 września 2012 o 11:05

wyczułaś lajano. napisałam to po obejrzeniu zdjęcia. nie wiem czyje ono jest, ale wstrząsnęło mną. wrzucę na chwilę i podepnę. szkoda, że nie znam autora... dzięki, że byłaś :)

zgłoś

ezo**
30 września 2012 o 12:22

odnalazłam autora i wkleiłam link :)

zgłoś

jeśli tylko
29 września 2012 o 11:11

gdy się idzie w stronę przeciwną do światła często doświetla ono drogę zza pleców. A tu coś je wiąże, taka aura..

zgłoś

ezo**
29 września 2012 o 11:13

taka aura jeśli tylko... :)

zgłoś

Hania
29 września 2012 o 11:14

Można też samemu być światłem...

zgłoś

ezo**
29 września 2012 o 11:16

tylko to takie trudne

zgłoś

Hania
29 września 2012 o 11:37

zaświeciłaś...:)tymi słowami:)

zgłoś

deRuda
29 września 2012 o 11:24

super, ze zdjęciem dodatkowo - rewelacja, chciałabym kiedyś tak umieć, marzenie by wyobraźnia nie czuła się ograniczona i umieć tak ilustrować wiersze :) pięknie ubrałaś w słowa obraz

zgłoś

ezo**
29 września 2012 o 11:29

oj chyba lekko kokietujesz dorotaruda :) aż się zarumieniłam. a to przecież Ty pięknie potrafisz malować... :)

zgłoś

deRuda
29 września 2012 o 11:34

nie, to nie kokieteria :) naprawdę, a rumienić się można to przecież przyjemne :)))

zgłoś

ezo**
29 września 2012 o 11:36

a niech Cię ;) :P

zgłoś

deRuda
29 września 2012 o 11:37

:))) rumień się, rumień :)) na zdrowie

zgłoś

Wieśniak M
29 września 2012 o 12:19

zaryzykuję twierdzenie- że podróż warta grzechu / lecz zwyczajna codzienność/ rzadko/ warta śmiechu;)))

zgłoś

ezo**
29 września 2012 o 17:36

kilka Twoich słów Wieśniaku i wszystko jasne :)

zgłoś

Withkacy
29 września 2012 o 13:17

:)

zgłoś

ezo**
29 września 2012 o 17:40

każdy uśmiech na wagę złota :) Withkacy :))

zgłoś

Florian Konrad
29 września 2012 o 15:20

jeden z fajniejszych czytanych przeze mnie ostatnio

zgłoś

Miladora
29 września 2012 o 15:33

Przyleciałam więc zobaczyć, co też Florek tak chwali i... cholerka, słusznie chwali. :))) Ezuś - inwersję byś tylko zmieniła, co? ;) Tę - "ból wpisany pod skórę kruszał" na "kruszał ból wpisany pod skórę". ;) I siem odczepiem na amen. :))) Ale buziaka zostawiam. :)*

zgłoś

ezo**
29 września 2012 o 17:29

Florianie. miło mi to słyszeć :)

zgłoś

ezo**
29 września 2012 o 17:31

nawet nie wiesz Miladoro, ile razy zmieniałam tę inwersję hehe raz bez niej, raz z nią, i tak w kółko. w końcu ją zostawiłam. ale pomyślę raz jeszcze. aaaa i dzięki za poczytanie. i za buziaka :)

zgłoś

Jerzy Woliński
29 września 2012 o 16:07

ważne przesłanie, razem z fotką super wiersz:)

zgłoś

ezo**
29 września 2012 o 17:46

ukłony Jerzy :)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
29 września 2012 o 16:20

Po zobaczeniu zdjęcia rozumiem skąd takie myśli. Pięknie to przedstawiłaś..

zgłoś

ezo**
29 września 2012 o 17:48

wahałam się, czy wstawiać obraz, który był sprawcą tego oto tekstu, ale skoro teraz jest bardziej zrozumiały - to chyba dobrze, że wkleiłam grafikę. pozdrawiam An :)

zgłoś

Bazyliszek
29 września 2012 o 18:42

zobaczylem drzewo z kijem i wsio zrozumiałem:))))

zgłoś

ezo**
29 września 2012 o 18:44

wiedziałam, że zrozumiesz Bazyliszku. uściski :)

zgłoś

ApisTaur
29 września 2012 o 20:03

pod światło idziesz/ kładziesz cień za sobą/ ciągnąc go po ziemi/ umęczysz się srogo//;)

zgłoś

ezo**
30 września 2012 o 12:25

Apis. dzięki za wszystko :)

zgłoś

hossa
29 września 2012 o 20:27

heh, a zamyśliłam się ezo** nad tą codzienną śmiesznością , czym ona w tym wierszu jest, czym jest i czy w ogóle jest, dla mnie, wezmę do pomyślenia poważnego ten wiersz, a wers :kawałek nocy wbity w okno udaje niebo - jest najświetniejszy:)

zgłoś

ezo**
30 września 2012 o 12:38

hosso :) czym jest codzienna śmieszność? mogła być śmieszna codzienność, ale codzienność nie zawsze bywa śmieszna. za to śmieszna codzienność hm hm rutyna? zmagania z każdym dniem? a jak wiadomo i tak marność nad marnościami i wszystko marność. uściski :)

zgłoś

hossa
30 września 2012 o 18:20

:) uściski i Tobie ezo**

zgłoś

Ustinja21
30 września 2012 o 12:31

Bardzo fajne :) I widzę, że znalazłaś autora.

zgłoś

ezo**
30 września 2012 o 12:35

dzięki Ustinja. szukałam wczoraj. zajęło mi to trochę czasu. dzięki za podpowiedź, w jaki sposób rozwiązać kłopot z nie swoją grafiką. pozdrowienia :)

zgłoś

Magdala
30 września 2012 o 16:47

za Orestem: ale wiersz! gratulacje, Ezo, świetne, mówię: jaka inspiracja taka wena :* brawo.

zgłoś

ezo**
30 września 2012 o 16:57

hej Magdala :) powiem szczerze - nie sądziłam, że się spodoba :)

zgłoś

sisey
30 września 2012 o 17:16

Problematycznie, ezo dwie gwiazdki - "kruszał ból wpisany pod skórę źrenice zarastały od wewnątrz" - nie zdefiniowałbym tego obrazu jako drzewa.

zgłoś

ezo**
30 września 2012 o 17:37

nie chcę wyjaśniać, o co mi chodziło - bo słowa mają bronić się same. ubolewam, jeśli tak nie jest. pozdrowienia sisey`u :)

zgłoś

deRuda
30 września 2012 o 20:00

przepraszam że sie wtrancam, a może korzenne instynkty lub podkorowe :) chociaż pierwotne podobają mi się :))

zgłoś

ezo**
2 października 2012 o 12:40

takie 'wtrancanie' jak najbardziej wskazane dorotaruda :)

zgłoś

jeśli tylko
30 września 2012 o 20:02

korzenne to aromaty :) a problem trudny..

zgłoś

ezo**
2 października 2012 o 12:38

mmm korzenne aromaty... :) lubię piernik :)

zgłoś

Spółka
3 października 2012 o 13:34

piękny, dendrologiczny, a to osadza w spokoju. brawo. pozdrawiam serdecznie.

zgłoś

ezo**
4 października 2012 o 19:05

ja również pozdrawiam Spółko i miło, że zajrzałeś do mnie :)

zgłoś

Darek i Mania
4 października 2012 o 19:47

dawno nie czytałem wiersza, który zrobił na mnie tak pozytywne wrażenie :)))

zgłoś

ezo**
4 października 2012 o 19:50

dobrze Cię widzieć Darku :)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
7 października 2012 o 20:35

...ciężka to praca-karczowanie stereotypów...a jeszcze trudniejsza walka ze sobą, ze swoimi słabościami...wyrywać je i ciągle iść z kikutami i ranami naprzód...nawet Koheletem można...super...:)

zgłoś

ezo**
7 października 2012 o 20:41

cieszę się na Twoje czytanie :)

zgłoś

somebody man
17 października 2012 o 18:41

niezłe są wiersz i grafika: ciekawa para

zgłoś

ezo**
22 października 2012 o 17:09

znalazłeś dla mnie czas. dziękuję :)

zgłoś

damian
17 października 2012 o 21:37

bez wątpienia.. zasługuje na 1 miejsce w rankingu:D:D

zgłoś

ezo**
28 października 2012 o 19:45

ech..damian :)

zgłoś

kamyczek (Chinita)
27 października 2012 o 23:50

Iść, ciągle iść w stronę... Budzi refleksje. Bardzo dobry tekst. Pozdrawiam.

zgłoś

ezo**
28 października 2012 o 19:44

dziękuję za odwiedziny Chinita. uśmiechy :)

zgłoś

Jaro
27 stycznia 2013 o 20:15

:)) No co? No podoba się:)

zgłoś

ezo**
30 listopada 2014 o 19:33

pozdrówka Jaro :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się