17 marca 2013
niby że to z nie dłoni wierzchów rozejścia / wiersze
daj mi śliną nieba
przejść całemu a to żywe
co tak cicho w niej
oblepia z
czasem i tu nic wbrew
jakby nie myląc
podbrzusze
ci wypełni najtrudniej
stać się obok
być ledwie rzęsą oka
twojego
rozłamu czymś
od innych
raczej łkań wilgoci
ale przecież gdyby
wcześniej natarł mną
powietrze
mimo skór wzejść
mogłabyś niecała
23 marca 2026
sam53
23 marca 2026
Jaga
22 marca 2026
Witold
22 marca 2026
wiesiek
22 marca 2026
guccilittlepiggy
21 marca 2026
sam53
21 marca 2026
violetta
21 marca 2026
dobrosław77
20 marca 2026
smokjerzy
20 marca 2026
sam53