29 sierpnia 2011

poezja

hossa
hossa

Leonowi

lizania co popadnie jeśli smakuje
pieszczoty szyjnej

uśmiechu do obcych kiedy nie wypada
leje grzeje albo coś tam ich dusi

pyskowania na luzie 
podczas gonitwy za intruzem albo za sobą
bez celu po łące

krzaków kaczeńców kretowin
podpisywanych jak własne
  
zazdroszczę

Istar
29 sierpnia 2011 o 12:21

rewelacja!

zgłoś

hossa
29 sierpnia 2011 o 12:24

poważnie? to się cieszę i dziękuję w imieniu Leona:)

zgłoś

hossa
29 sierpnia 2011 o 12:27

i dzień dobry:) bo się chyba komunikator jeszcze nie obudził;p

zgłoś

Istar
29 sierpnia 2011 o 12:33

dzień dobry :) pora na wiersz ;)

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
29 sierpnia 2011 o 12:37

:)

zgłoś

hossa
29 sierpnia 2011 o 12:39

Panie Jarosławie, bardzo miło widzieć z :) i również wielki :)

zgłoś

Wieśniak M
29 sierpnia 2011 o 12:44

Daj Leonowi ode mnie kość:))), szalonych gonitw po łące - nigdy- dość!

zgłoś

hossa
29 sierpnia 2011 o 12:47

joł i po łące go :)) dzięki W

zgłoś

Istar
29 sierpnia 2011 o 12:52

a Leon to pies?????? hahaha

zgłoś

hossa
29 sierpnia 2011 o 12:53

ten wiersz jest wyjątkowo osobisty:D Leon to labrador bardzo słabo wypieczony, prawie biały :)

zgłoś

Istar
29 sierpnia 2011 o 12:55

to daj przytulaka serdecznego Leonowi, już czuję zapach tej biszkoptowej sierści ;))

zgłoś

hossa
29 sierpnia 2011 o 12:58

dziękuję Is, przekażę przytulaka :)

zgłoś

dodatek111
29 sierpnia 2011 o 17:41

pozdrowienia od Barego

zgłoś

hossa
31 sierpnia 2011 o 08:04

a dziękuję dodatku111, przekażę:)

zgłoś

Rafał Muszer
31 sierpnia 2011 o 16:10

najbardziej lubię "pyskować na luzie" :)

zgłoś

hossa
1 września 2011 o 13:08

i czemu mnie to nie dziwi:D dzięki Rafał:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się