Marta M.
5 października 2014 o 21:53

pałki wodne...pójdą z nami.

zgłoś

Ania Ostrowska
5 października 2014 o 21:57

są takie delikatne :)

zgłoś

Piękny ten tatarak i ta młodość co cudem jest. Pozdrawiam Aniu:)

zgłoś

Ania Ostrowska
5 października 2014 o 22:06

dziękuję Małgosiu, pozdrawiam także bardzo serdecznie, tak mnie dziś jakoś naszło na przekór jesiennym smutkom :)

zgłoś

A mnie dziś na odwrót Aniu:) Właśnie jesienne smutki zawitały.

zgłoś

Ania Ostrowska
6 października 2014 o 00:32

nie ma rady - trzeba jej jakoś oswoić, choćby herbatą z miodem :)) albo z malinami :)

zgłoś

kamyczek (Chinita)
5 października 2014 o 22:00

faktyczne, są delikatne. B. ładna pocztówka, Aniu.

zgłoś

Ania Ostrowska
5 października 2014 o 22:08

cieszę się, że Ci się podoba, kamyczku :) dziekuję

zgłoś

Aśćka
5 października 2014 o 22:08

bardzo subtelne, a słowa żywa rozmowa:) podoba mi się

zgłoś

Ania Ostrowska
5 października 2014 o 22:11

miło mi to słyszeć :) dziękuję Aśćko, nie było mnie tylko trochę, a tu tyle się działo!

zgłoś

Aśćka
6 października 2014 o 22:06

emerytalnie młodzieńcze hi hi:):):)

zgłoś

Ania Ostrowska
6 października 2014 o 22:08

emerytalnie starcze żadna sztuka :)

zgłoś

Aśćka
6 października 2014 o 22:09

nagram sobe ten Twój tekścik, na minimelancholie, hi hi:)

zgłoś

Damian Paradoks
5 października 2014 o 22:44

posłucham raz jeszcze, dwa, sam nie ważne ile ;)

zgłoś

Ania Ostrowska
5 października 2014 o 23:14

:) dobrej nocy, Damianie

zgłoś

Damian Paradoks
5 października 2014 o 23:19

z ładną kartką tą Twoją, Aniu :)

zgłoś

Ania Ostrowska
5 października 2014 o 23:23

dziękuję, Damianie, serdecznie

zgłoś

doremi
5 października 2014 o 23:18

Aniu, bardzo ciekawie - słowa otulone tatarakiem, woda na pewno ciepła...:))

zgłoś

Ania Ostrowska
5 października 2014 o 23:26

cieszę się, dziękuję za odbiór, "słowa otulone tatarakiem" wywołują szybsze bicie serca :)

zgłoś

doremi
5 października 2014 o 23:44

cieszę się :)

zgłoś

jeśli tylko
6 października 2014 o 00:36

oj dana ;)

zgłoś

Ania Ostrowska
6 października 2014 o 00:41

dana, matulu kochana :)

zgłoś

Hania
6 października 2014 o 08:59

tez chętnie posłucham jeszcze raz:)

zgłoś

Ania Ostrowska
6 października 2014 o 11:19

i ja słucham Haniu, słucham i wspominam :) dziękuję za Twój ślad, pozdrawiam :)

zgłoś

alt art
6 października 2014 o 09:56

a poza repozytorium na całej połaci kozusyna..

zgłoś

Ania Ostrowska
6 października 2014 o 11:21

nie ujęłabym tego lepiej alcie, już już miałam napisać, że dziękuję za Twoją pamięć, ale w porę się opamiętałam

zgłoś

alt art
6 października 2014 o 11:26

ależ..

zgłoś

Ania Ostrowska
6 października 2014 o 11:34

wiem, wiem, nie zbliżać się

zgłoś

e.
6 października 2014 o 10:03

Aniu, Aniu:) życie cudem jest...

zgłoś

Ania Ostrowska
6 października 2014 o 11:24

to prawda, czytam teraz "Głosy Pamano" Cabre i po raz kolejny dociera do mnie, jak bardzo. Bardzo polecam Ci tę książkę i tego autora, jeśli nie spotkałaś ich dotąd. Pozdrawiam :)

zgłoś

Jaro
6 października 2014 o 11:20

też bym posłuchał:) oj działo się:)

zgłoś

Ania Ostrowska
6 października 2014 o 11:26

no, ba !! idzie nowe, też będzie czego posłuchać :)

zgłoś

Jaro
6 października 2014 o 11:35

ale kości już słabsze heh:)

zgłoś

Ania Ostrowska
6 października 2014 o 11:39

ale w duszy gra :)

zgłoś

Wieśniak M
6 października 2014 o 12:18

cóż robić gdy z młodości został kawałek przy głowie/ i ości ;))

zgłoś

Ania Ostrowska
6 października 2014 o 12:31

:)

zgłoś

.
6 października 2014 o 13:22

a cudu nie należy unikać :) bardzo

zgłoś

Ania Ostrowska
6 października 2014 o 13:31

dziękuję :) wróciłam właśnie z urlopu, pierwszego w moim życiu spotkania z Italią, podczas jednej z wędrówek po gajach oliwnych na wzgórzach Umbrii, na kawałku starego muru z rzymskiego akweduktu natknęłam się wmurowaną tablicę z myślą Einsteina (sic!) - że umysł człowieka jest jak spadochron, działa wtedy, gdy jest otwarty. Tak, cuda się zdarzają, pod warunkiem, że zostawia im się choć szczelinę na wślizgnięcie :) pozdrawiam Marcelu,dziękuję za ślad

zgłoś

.
6 października 2014 o 13:34

zatem życzę większej przestrzeni niż szczelina bo cuda to coś co w nas samych przebywa :)Miło spędzony urlop :))

zgłoś

Ania Ostrowska
6 października 2014 o 13:36

tak, dziękuję

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
6 października 2014 o 16:10

Ach, gdyby tak się dało młodość puścić jeszcze raz jak ulubioną piosenkę z młodych lat. Ładnie, nawet bardzo! Pozdrawiam :)

zgłoś

Ania Ostrowska
6 października 2014 o 18:37

dziękuję, bosonoga, niektórym się udaje for ever young, ot, tak, bez żadnego wysiłku, innym wystarczają sny i marzenia, jeszcze innym nie wystarczają bo za bardzo tęsknią, jeszcze jeszcze jeszcze inni przyjmują bez szamotaniny, pewnie można by taką listę dłużyć i dłużyć :) ja tęsknię, bez dwóch zdań, nie zgadzam się z czasem :))

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
6 października 2014 o 18:58

"ja tęsknię, bez dwóch zdań, nie zgadzam się z czasem" - ja też, ja też :(

zgłoś

Ania Ostrowska
6 października 2014 o 19:01

to jest nas dwie :)

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
6 października 2014 o 19:13

podejrzewam, że jest nas więcej :)))

zgłoś

Ewa
6 października 2014 o 19:19

To jeszcze raz, bo fajne jest :)

zgłoś

Ania Ostrowska
6 października 2014 o 19:28

:) dziękuję, Ewa :)

zgłoś

Eva T.
9 października 2014 o 13:21

zauroczyly mnie dwa ostatnie wersy :) tak :)

zgłoś

Ania Ostrowska
9 października 2014 o 13:34

cieszę się :) i pozdrawiam serdecznie

zgłoś

zuzanna809
14 października 2014 o 22:28

... ciepło tu i optymistycznie, Aniu - jak tylko chcemy, wciąż możemy być młodzi....:):):)

zgłoś

Ania Ostrowska
15 października 2014 o 05:52

dziękuje Zuzanno, chciałabym żeby tak było, ale kiedy rano z trudem się dobudzam i wszystko mnie boli, bo poprzedniego dnia jedynie zrobiłam parę ćwiczeń, ciężko uwierzyć :))

zgłoś

zuzanna809
15 października 2014 o 21:17

... Aniu, z tego, co obserwuję, to dziś najtrudniej dobudzić młodzież, coraz bardziej coś chorowitą...A ból po ćwiczeniach znaczy, że zrobiły swoje...Tylko się cieszyć i ćwiczyć, ćwiczyć!:))) Pozdrawiam ciepło.:)

zgłoś

Ania Ostrowska
16 października 2014 o 05:18

;) pozdrawiam też, dobrego dnia :)

zgłoś

Bogna Kurpiel
1 listopada 2014 o 22:27

Śliczna pocztówka i zadziorny tekst:) Serdeczności:)))

zgłoś

Ania Ostrowska
1 listopada 2014 o 22:33

ciesze się bardzo :) dziękuję :)))

zgłoś

Jaro
2 listopada 2014 o 10:47

lubię androny:) mają smak żonkili:)

zgłoś

Ania Ostrowska
2 listopada 2014 o 10:52

"androny mają smak żonkili" - nie wiem, czy wiesz, ale właśnie podałeś fantastyczny tytuł wiersza, gdyby jeszcze moja wena przestała się lenić.... pozdrawiam Cię serdecznie :))

zgłoś

Jaro
2 listopada 2014 o 10:55

Ja również Pozdrawiam :) serdecznie:) u mnie tli się coś,ale też leniwy jestem gość:)

zgłoś

Jaga
6 grudnia 2014 o 22:58

Androny topią smutki:)

zgłoś

Ania Ostrowska
7 grudnia 2014 o 19:54

tak :) pozdrawiam serdecznie :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się