Ania Ostrowska
23 marca 2014 o 11:35

dziękuję Aśce za pomoc w odkryciu nowych możliwości :)

zgłoś

Aśćka
23 marca 2014 o 20:34

toż to instrukcja na cztery kroki taneczne była:):)

zgłoś

agnieszka_n
23 marca 2014 o 12:07

wzór norweski :)

zgłoś

Ania Ostrowska
23 marca 2014 o 12:24

tak :) to jedna z moich starych miniatur, sprzed kilku lat, kiedyś tu na Trumlu już pokazywanych. Dzięki Aśce, odkryłam, ze mogę im dać nowe życie :) pozdarawiam Agnieszko

zgłoś

ja już panu dziękuję
23 marca 2014 o 12:42

...miniaturka jak się patrzy..., tylko tego zdjęcia nie mogę zapiąć na ostatni guzik... pozdr. agn

zgłoś

Ania Ostrowska
23 marca 2014 o 12:48

dziękuję, a powiesz mi, dlaczego nie możesz?

zgłoś

Aśćka
23 marca 2014 o 13:01

ooo i super! wsystko działa:)

zgłoś

Ania Ostrowska
23 marca 2014 o 13:14

:) bo grunt to mądry, dobry i cierpliwy nauczyciel

zgłoś

Aśćka
23 marca 2014 o 13:17

ajtam! niech się kartkuje:):)

zgłoś

Ania Ostrowska
23 marca 2014 o 15:19

to jest bardzo fajna zabawa, a najfajniejsze jest eksperymentowanie

zgłoś

bosski_diabel
23 marca 2014 o 14:32

nawet można poczuć tytoń ;)

zgłoś

Ania Ostrowska
23 marca 2014 o 15:17

albo zapach pożegnalnego ogniska na zimowisku :) dziękuję, że zaglądasz bosski_diable, serdeczności :)

zgłoś

Jaga
23 marca 2014 o 14:56

cień przeszłości :)

zgłoś

Ania Ostrowska
23 marca 2014 o 15:16

Jago, uwielbiam Twoje lapidarne komentarze, bo mają w sobie bogactwo odcieni znaczeń, które tak cenię :) dziękuję i pozdrawiam :)

zgłoś

Jaga
25 marca 2014 o 22:53

staram się podkreślić, oprócz kciuka, swoje uznanie, gdy coś mi się podoba bardziej, a że oglądam i czytam dużo, nie mam czasu na dłuższe, pozdrawiam serdecznie :)

zgłoś

Jerzy Woliński
23 marca 2014 o 14:58

ekstra uwiecznione wspomnienie :)

zgłoś

Ania Ostrowska
23 marca 2014 o 15:13

bardzo dziękuję Jurku, tak wspomnienie, nawet w paru a aspektach :0 to moja pierwsza w życiu pocztówka, cieszę się, że ekstra :)

zgłoś

ja już panu dziękuję
23 marca 2014 o 16:31

....a bo ja widzę kogoś bardzo męskiego, ogorzała cera, władczy, w grubym swetrze z owczej wełny, taki to z niejednego pieca chleb wydłubywał...i w niejednym piecu palił, jak też fajkę lub cygarko...trudno mi skojarzyć ten sweter, choćby nawet i dziurawy ( byłoby dobrze z estetycznego punktu widzenia ) z niebieściutkim niebem...;-))) agn

zgłoś

Ania Ostrowska
23 marca 2014 o 16:53

aha, teraz rozumiem. Wiesz, mnie sweter z reniferem kojarzy się z beztroską zimowego wypoczynku, ma w sobie trochę z atmosfery świąt i ferii Bożego Narodzenia, trochę z wyjazdów na narty, albo generalnie w góry. Dlatego wybrałam obraz który mógłby być zdjęciem z prawdziwej pocztówki z przyklejonym znaczkiem wysłanej z takiego wypoczynku. Reszta interpretacji zależy już od tego, kogo czytelnik uczyni pierwszym właścicielem swetra :) dzięki, że zechciałaś wrócić

zgłoś

ja już panu dziękuję
23 marca 2014 o 17:50

...a wiesz, ten sweter skojarzyl mi sie z moim dziadkiem, On miał taki sweter w jelonki...;-))), pewnie dlatego odbiegłam od tematu...;-))) No i byl takim ""typem"" męzczyzny, pachniał dymem własnie, tytonowym albo z łętów i ziemniaczków nagarnianych w ognisko...;-))) To taki mój zapach dzieciństwa...widzisz, jak to nigdy nie wiadomo, co się komu przyśni... góry kocham, szczególnie nasze biedne, zadeptane Tatry...miłego wieczorku...;-)) agn.

zgłoś

Ania Ostrowska
23 marca 2014 o 20:11

ależ wcale nie odbiegłaś. Mnie najbliższa jest interpretacja z ojcem, którego już nie mam

zgłoś

Wieśniak M
23 marca 2014 o 20:13

łałł:))- moje pierwszopocztówkowe gratulacje:)))

zgłoś

Ania Ostrowska
23 marca 2014 o 20:16

:) wyznaczyłam sobie limit jedna na tydzień, bo inaczej zapocztówkowałabym Was na amen :)

zgłoś

Wieśniak M
23 marca 2014 o 20:17

co za dyscyplina:))))- dawaj następną:)))- bo już właściwie poniedziałek:))))

zgłoś

Ania Ostrowska
23 marca 2014 o 20:18

dyscyplina to podstawa :)

zgłoś

Aśćka
23 marca 2014 o 20:32

aaaaaaaatam!!! :)

zgłoś

ApisTaur
23 marca 2014 o 20:38

mam nadzieję / ze dym nie był z second hand'u?/;)

zgłoś

Ania Ostrowska
23 marca 2014 o 20:43

ja też mam :)

zgłoś

Jaro
24 marca 2014 o 06:31

No i gdzie polazł:)?

zgłoś

Ania Ostrowska
24 marca 2014 o 06:37

w bok :(

zgłoś

Jaro
24 marca 2014 o 06:43

w bok, to nie jeździła nawet winda w "Nic śmiesznego", a tu widzę było ślisko i do tego pod górkę.

zgłoś

hossa
24 marca 2014 o 10:12

to była cudna zima i cudne zimowisko:)

zgłoś

hossa
24 marca 2014 o 10:17

i kulig był

zgłoś

Ania Ostrowska
24 marca 2014 o 17:45

hosso :)

zgłoś

mua
24 marca 2014 o 10:19

no ładny szlaczek ;))

zgłoś

Ania Ostrowska
24 marca 2014 o 17:45

i ja tak myslę :)

zgłoś

e.
24 marca 2014 o 10:55

ech... i w sina dal, i tyle go widzieli... hej:)

zgłoś

Ania Ostrowska
24 marca 2014 o 17:46

witaj ekropko :)

zgłoś

e.
29 marca 2014 o 17:31

hej, A.O.:)

zgłoś

Ania Ostrowska
29 marca 2014 o 17:34

:)

zgłoś

e.
29 marca 2014 o 17:38

:)

zgłoś

Sabi
25 marca 2014 o 10:10

fajna, by się komuś przypomnieć :)

zgłoś

Ania Ostrowska
25 marca 2014 o 17:40

:) dziekuję

zgłoś

xyz
26 marca 2014 o 19:37

pomimo że zimny widok, to ma ciepły sens ;) świetna miniatura Aniu

zgłoś

Ania Ostrowska
26 marca 2014 o 23:04

cieszę się, Zoi, dziękuję :)

zgłoś

Eva T.
27 marca 2014 o 18:49

i ja tu wreszcie dotarlam :) wystraszyl mnie troche ten zimowy krajobraz...ale za Zoi powiem, ze miniaturka swietna :) lubie w ogole Twoje "malenstwa" :) pozdrawiam, Aniu :)

zgłoś

Ania Ostrowska
27 marca 2014 o 23:42

dziękuje Eva, taka rozbebłana była zima w tym roku, że trochę porządnego śniegu nie zaszkodzi :)

zgłoś

piórko
27 marca 2014 o 19:55

Zdjęcie super, a miniaturka daje do myślenia :)) Pozdrawiam :))

zgłoś

Ania Ostrowska
27 marca 2014 o 23:43

ciesze się :) pozdrawiam piórko :) wkrótce będzie następna

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
31 marca 2014 o 07:45

zatrzymałam się na tym pomyśle, bo przypomniał mi zimowiska w Wiśle / on miał na swetrze renifery w biegu i tonęliśmy z nimi w miękkim puchu śniegu :)

zgłoś

Ania Ostrowska
31 marca 2014 o 18:48

:) cudności. Pozdrawiam serdecznie

zgłoś

doremi
31 marca 2014 o 18:55

i zawsze kiedy chcę wyrzucić/ twój sweter z reniferem/ bożonarodzeniową kołysankę nuci//

zgłoś

Bazyliszek
2 kwietnia 2014 o 21:06

bardzo Aniu:)

zgłoś

Ania Ostrowska
2 kwietnia 2014 o 22:30

cieszę się Bazyliszku, dziękuję :)

zgłoś

alt art
12 maja 2015 o 16:45

to już Ci mało dwukrotne spalenie gran teatro la fenice..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się