|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (56) Proza (4) Dziennik (10) Fotografia (5)
Pocztówka poetycka (11) Handmade (1) O autorze Znajomi (102) | |
Z cyklu: myśli przeczołgane (dribble)
Zdaje się, że wyciosywanie słów jest nawet bardziej żmudne niż łapanie pcheł. Zważywszy na „ogonki” i inne kruche finezje. Być może w tym tkwi tajemnica wysokich notowań fraz okrąglutkich i wypolerowanych. Z półki. Kto wie? Dobrze leżą w palcach i na języku. Dawno przestały kaleczyć. Co najwyżej dźwięczą, wabiąc krwiopijców.
jak rzeźba z bloku kamienia - wystarczy ociosać to, co niepotrzebne, jak to zwodniczo proste..
zgłoś
Albo z kloca :)
zgłoś
ach, jak wióry lecą ;)
zgłoś
na rozpałkę :)
zgłoś
wszystko zależy od tego, ile komu bóg dał z mocarta..
zgłoś
Nie od razu Kraków...
zgłoś
z kazimierzem..
zgłoś
niewielkim
zgłoś
żydowskim, przecie..
zgłoś
też racja
zgłoś
ledwie pierwsza w tym roku męczennica, a mi już pierwszy raz miał rację; zapowiada się rok trudny do uniesienia..
zgłoś
mówisz, że gwiazdy?
zgłoś
tesz..
zgłoś
Z tego spokoju nie ma którędy...
zgłoś
Powtarzała mi ciągle babcia Ania – do słów krąglutkich nie miej zaufania :)
zgłoś
Tuś mi bratku! Pójdź, me wnuczę /ja cię brzydkich słów nauczę :)
zgłoś
Ktoś musiał się porządnie napracować, żeby były okrąglutkie i wypolerowane - no i jak tu nie pić, skoro tak pięknie dźwięczą? :) Parafrazując słowa Alta - wszystko zależy od tego, ile komu Mozart potrafi dać z Boga.
zgłoś
słuszna uwaga, dziękuję :)
zgłoś
jedni ciosają w granicie a inni jak w maśle :) Innymi słowy są szczęśliwcy o niezwykle lekkim piórze :)
zgłoś
I wcale nie wiadomo, czy lepiej się narąbać, czy utytłać :) bo to czytelnik wie :)
zgłoś
hehe rozbawiłaś mnie
zgłoś
:)
zgłoś
czytelnik znajduje to co ma na poziomie oczu
zgłoś
licząc, że poziom na poziomie
zgłoś
no ne wiem ;) wszak mięsisty, surowy ochłap czasem prawdziwszy ... ale de gustibus czy jak mu tam było ☺
zgłoś
czy jak mu tam :) dzięki, że zajrzałaś :)
zgłoś
Między brutalizmem a rokoko nietrudno o delikatną chropowatość, choć z daleka wszystko to samo. Samo za nas się dzieje ;)
zgłoś
birczin, wielkie nieba! ja ja Ciebie dawno nie widziałam :) witaj!
zgłoś
Tam od razu wielkie, malutkie takie niebioska :P i vice-wersja! Dzień dobry pani! :)
zgłoś
Niebioska - jakie fajne slowo, takie futrzano- kudłate, przytulne :) czytam, Twój tekst w prozie, napiszę "jakmisię"
zgłoś
O, przepraszam, czy też powinnam - pana?
zgłoś
podoba mnie się Twój odbiór mojego dziwoląga :) tak się napisało skromnie.. a proszę Cię bardzo, napisz "jakcisię" :) (oj tam, nie bądźmy już takimi purystami "per")
zgłoś
już
zgłoś
Słowo jest ostre jednak na krwiopijców mieć na wszelki wypadek zapas kołków osinowych zaostrzonych tradycyjnymi sposobami ;-)
zgłoś
Tak krągłe mogą się szybciej wyświechtać...
zgłoś
:) dziękuję, Jaga, ja już prawie to zapomniałam
zgłoś
:))
zgłoś