Korowód

 
Moi wujowie byli przeróżni -
z torsem pękatym albo podłużnym.
Wujo z Mazowsza miał groźne wąsy,
chudy jak szczapa w kuchni wciąż krążył.
Apodyktyczny, nieco przygłuchy,
kiedy przemawiał milkły też muchy.
Wuj moczymorda lubił balować,                           
potem przed żoną w szafie się chował.
Prawie do setki kochał kobitki,
miał do ich wdzięków pociąg niezwykły.
Henryk o wojnach snuł sto tasiemców,
jak to rozgramiał Ruskich i Niemców.
Był też artysta, co piał donośnie,
często o świcie boso po rosie.
Najukochańszy był wuj Leopold -
o nim wspomnienie w sercu mam dotąd.
 
Ciotki w młodości były urocze,
zwłaszcza Irena z jasnym warkoczem.
Ponoć wielbiła mężczyzn w mundurze,
wdzięk jej spojrzenia majora urzekł.
Lodzia z misternym lokiem nad okiem
nawet na zdjęciach błądzi w obłokach.
Wciąż malowała, wiersze pieściła,
gdy się wydała, migiem utyła.
Anna – mistrzyni jadła i stołu,
złapała męża na smak rosołów.
Krążą w rodzinie afrodyzjaki,
których użyła pichcąc przysmaki.
Dzieci kochały krągłą Dorotę,
za jej fantazję, koty i psoty.
 
Wiszą na ścianach, sterczą w albumach -
z nutką nostalgii o nich podumaj!

Ania Ostrowska
24 października 2011 o 22:28

malownicza galeria postaci :) moja faworyta to Lodzia z misternym lokiem nad okiem :) tylko niepotrzebnie jadło wpada na jadło

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
24 października 2011 o 22:28

Przepraszam Anię Ostrowską, że przywłaszczyłam sobie tytuł zaproponowany innej osobie :-) W każdej chwili mogę go zmienić...

zgłoś

Ania Ostrowska
24 października 2011 o 22:31

mnie? w żadnym razie :) jeśli już, to dal :)

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
24 października 2011 o 22:31

Masz rację, poprawię...Dzięki!

zgłoś

Stefanowicz
24 października 2011 o 22:44

Wyśmienity! Brawo Bosonóżko!

zgłoś

Stefanowicz
24 października 2011 o 22:45

a tytuł przywłaszczyłaś sobie od Grechuty... ;)

zgłoś

Bogna Kurpiel
24 października 2011 o 22:48

Tytuł jest uniwersalny i już :))) A wiersz świetny:)

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
24 października 2011 o 22:50

Grechuta - oczywiście... Ale ponoć tytuły można :-) Napisałabym kursywą, lecz chyba tutaj nie ma takiej opcji -:) Dziękuję Ci Stefanku i miłej nocki życzę!

zgłoś

Stefanowicz
24 października 2011 o 22:53

Pewnie, że można. Chciałem się tylko pochwalić, że znam :))) Też miłej!

zgłoś

Wieśniak M
25 października 2011 o 06:05

:))) Jedno za drugim przechodzą wspomnienia/ przed czasem osłaniasz/ - cieniem zapomnienia/ i wuj z Mazowsza i ciotka z warkoczem / do nas zawitali. To było urocze:))))

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
25 października 2011 o 14:52

Wieśniaczku - w założeniu miało być tylko urocze :-) Pozdrawiam z uśmiechem:-)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
25 października 2011 o 14:55

Milusio tutaj:)

zgłoś

ike
25 października 2011 o 19:30

przeróżność i podłużność torsu są extra, piękna menażeria :) ładne; hey

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
28 października 2011 o 16:17

Menażeria - jak najbardziej :-) Może nawet taki tytuł byłby niezły ? An i wiese - dziękuję :-) i pozdrawiam :-)

zgłoś

sisey
28 października 2011 o 17:22

Wiszą na ścianach?! No patrz, a myśmy swoich chowali. :) PS. "często o świcie boso po rosie" - tu ładnie by weszło, gdy o rytmie myślę i rymie: "a sprośnie. Wiersz zabawny chociaż nie wszędzie zamierzenia co udowodniłem, więc może skusisz się na zmianę? :D

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
28 października 2011 o 22:10

A niech sobie jeszcze powiszą. Może zstępni ich pozdejmują :-) „a sprośnie” – fajna propozycja, bo czego się nie robi dla jaj. W wolnej chwili skorzystam z propozycji, chociaż boję się, że artysta zacznie mnie straszyć po nocach :-) Dziękuję za odwiedzinki i sugestie. Pozdrawiam :-) :-)

zgłoś

kamyczek (Chinita)
4 listopada 2011 o 19:30

"Rodzina! Rodzina! Rodzina, ach, rodzina!/ Rodzina nie cieszy, nie cieszy, gdy jest /- lecz kiedy jej ni ma - samotnyś jak pies!/ śpiewał J. Przybora. Zgrabnie zaplotłaś wujów i ciocie w wersy, brawo Bosonoga!

zgłoś

Darek i Mania
4 listopada 2011 o 19:48

ładnie :)

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
4 listopada 2011 o 20:08

Chinito, Dariuszu - dzięki serdeczne i poZdrowionka :-)

zgłoś

lajana
4 listopada 2011 o 20:42

Świetny, no i oczywiście wierzę, że to prawda! ;-) Pozdrawiam!

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
7 listopada 2011 o 20:46

Oczywiście, że prawda :-) :-) Dziękuję za odwiedzinki!

zgłoś

Emma B.
9 listopada 2011 o 19:04

bardzo czytliwy, ma wszystko, aby go ilustrować, i aktorsko interpretować

zgłoś

Janusz Opyrchał
23 listopada 2011 o 17:02

Oj przed oczami staje mi galeria moich Cioć i Wujków, a miałem ich 13 x 2 :))) Bardzo łagodny utwór.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się