Feler

to już na lekcjach wuefu
zaczęła się ta udręka
gdy belfer cały w uśmiechach
kazał mi stawać na rękach
 
choć trzepotałam rzęsami
bo miałam śliczne oczęta
każdy w to miejsce wciąż zerkał
gdzie bluzka była opięta
 
chętna do dysput poważnych
chciałam przekazać im tyle
lecz z roztargnieniem na twarzach
czekali aż się pochylę
 
może przestaną mnie męczyć
kiedy wykrzyknę do licha
spójrzcie nareszcie we wnętrze
a nie w zawartość stanika

Wieśniak M
13 października 2011 o 19:53

wzrok tak trudno podnieść/ przez gór niebosiężnych szczyty/dlatego ten i tamten i ten jeszcze/ troszeczkę w materii tej kryty;)))

zgłoś

Bogna Kurpiel
13 października 2011 o 20:04

Ja się nie będę wypowiadać co do materii...;)))

zgłoś

Ania Ostrowska
13 października 2011 o 21:00

na drugim końcu sprawa może wyglądać identycznie :) uśmiechnęłam się :) a w mojej szkole mówiło się: wuefista

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
15 października 2011 o 14:52

na rękach nigdy nie nauczyłam się stawać:))

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
15 października 2011 o 14:57

Zauważyłam, że na Trumlu podobają się takie wierszyczki. Dziękuję za komentarze i uśmiechy: Wieśniakowi, Dal, Ani i Małgosi PoZdrówka :-)

zgłoś

Miladora
15 października 2011 o 15:01

Bo wnoszą uśmiech, Boseńka. ;) Podoba mi się - lekko i żartobliwie, a w dodatku jest w tym prawda. ;) Buziak :)

zgłoś

Istar
15 października 2011 o 15:02

hmmm, to zależy od nastroju bosa :)

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
15 października 2011 o 15:08

Miła Dorko - to właśnie Twoje udane wiersze z rymem i rytmem, zachęcają mnie do powrotu na łono rymowanych. Istar, masz rację... Buziaczki dla miłych Pań :-)

zgłoś

lajana
15 października 2011 o 15:17

:-) Tak, zdecydowanie takich trzeba, z samej smętnicy tylko na płuca się można rozchorować! Pozdrawiam!

zgłoś

kamyczek (Chinita)
16 października 2011 o 17:58

śmiech to zdrowie, udał Ci się wiersz, boseńka!

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
16 października 2011 o 18:06

Dziękuję dziwuszki! Lajana ma rację za dużo ostatnio smęcę :-) Ale czasem tak właśnie " w duszy gra"... Buziaki dla Was!

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
16 października 2011 o 18:07

Sorki - miało być: dziewuszki :-)

zgłoś

Leszek
17 października 2011 o 17:57

Wesoły wierszyk, takie też są potrzebne. Wnętrze człowieka trudno poznać na pierwszy rzut oka, a zawartość stanika, i owszem

zgłoś

Stefanowicz
22 października 2011 o 08:11

Urodziwy wierszyk. Zabawny i z polotem. Poza tym doskonale napisany. Brawo. Co do treści - nie marudź, ją chciałbym żeby ktoś na mnie pożądliwie spoglądał, a tu nic? ;)

zgłoś

Slawrys
22 października 2011 o 08:24

to nie feler - westchnął seler :))) fajne jednak jest intrygujące co we wnętrzu stanika a nie jego zawartość :)

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
24 października 2011 o 19:41

Kłaniam się panom i dziękuję za miłe słowa :-) Stefanek - nie kokietuj, na pewno nie jedna spogląda :-) To taki żarcik :-)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się