Dziewczyny, nie o wenę tutaj chodzi :) Kilka dni temu
znajoma, którą zachęcałam do zamieszczenia prac na Trumlu,
stwierdziła, że nie będzie publikować na „pisowskim” portalu.
Skąd wysnuła taki wniosek? Każdemu, kto zerka na stronę
rzucają się w oczy przede wszystkim liczne teksty pana Marka.
Gdyby chociaż autor starał się zawoalować w żartobliwej formie
swoje prawdziwe intencje. Ale niestety, to tylko bicie piany -
pełne nienawiści i pogardy dla tych, którzy myślą i czują inaczej.
obserwuję (niechcący) poezyje tego pana w różnych miejscach. Tu jest jeszcze bardzo umiarkowany i literacko jakby się wyrobił nieco. Kilka lat temu widziałam jak zarzucając swoją pisaniną bez umiaru zarżnął kilka fajnych miejsc. Zupełnie apolitycznych. Niestety jest tak przejęty swoją misją, że żadne prośby o umiar/zmianę miejsca na bardziej odpowiednie, nic nie dają :(((
ten kogo coś czasem lub ktoś również nie zarzyna łapkę w górę proszę ;) . Marka też coś (ktoś) zarzyna :) ... czy ma milczeć bo ktoś sobie życzy? :) . Zawsze jest pewne wyjście dla każdego z nas: chcieć je wziąć tylko ;)
Damian, nie dorabiaj mi tego, co nie napisałam. Widze co jest i piszę co czuję. Gdy było więcej piszących i tematów - ten jeden temat nie dominował. A teraz ludzie odchodzą, bo jest go za dużo (nie , nie wszyscy , większośc z innych przyczyn). To widzę, to napisałam. I jest mi żal. Jest po prostu.. przesolone.
:) Jeśli tylko, żeby Marek był winny odejściom trudno mi uwierzyć. Nie znam i nie liczę odchodzących i nie znam tych którzy odeszli. Ja tylko wiem czemu ja nie daję kartek i zaniechałem umieszczania zdjęć i to nie z powodu Marka :)
Przyłączając się do tej wymiany zdań, mogę przyznać że działalność Marka, na innych niż Truml portalach przynajmniej w jednym znanym mi przypadku doprowadziła do uschnięcia forum. Najpierw ludzie się buntowali( na treść wierszy), złościli śmieli, wyszydzali aż w końcu zabrakło amunicji bo ile można się wściekać na żywioły. Wlaśnie tak. Marek jest jak plaga egipska albo susza czy inny potop. Jest faktem z którym nie da się dyskutować. Tu na Trumlu przynajmniej jest osadzony w pewnych ramach - w formie poezjopodobnej. Mnie już od dawna nie przeszkadza, bo jak mawia mój dobry znajomy nie ma co się kopać z koniem.
Są materie takie w świecie/ które zawsze wypłyną- pewnie sami wiecie.../ statek ze skarbami ukryty w głębinie/ a poezja w/g Marka na fali wypłynie/ parafrazując wieszcza- taka ma obawa/ że truml nasz z tego słynie- że jest jako lawa/ i komu sił braknie wniknąć pod skorupę/ ten zwyczajnie poharata o "markowszczyznę" d..ę:)
wiele się mówi o nienawiści. Zastanawiam się kto ma jej więcej: ten którego o nienawiść się oskarża czy oskarżający. Pobudzanie do nienawiści stało się karalne we Francji. A to uczucie stare jak Geneza. Nienawidzę głupotę i podłość ludzką. Nienawidzę recydywistę który uwolniony ponownie popełnia zbrodnie. Nienawidzę biurokratyczne który uwalnia tego recydywistę. Lista może być bez końca. Ale nie tylko nienawiścią się żyje ;). Piszemy też o kochaniu :).
Damianie – niezupełnie się zgadzam z Twoją teorią o oskarżającym, choć i tak może się zdarzyć. Czy kierujesz się nienawiścią
jeśli oskarżasz o nienawiść tych „prawdziwych Polaków”, którzy biją ciemnoskórych na ulicy? Raczej zwykłą, ludzką przyzwoitością…
Ale z końcówką się zgadzam – kochanie popieram:)
Pewnie pozostajemy raczej na kochanie, Bose Nóżki :). Aczkolwiek dodam że syna napadli i obrabowali dwukrotnie w Paryżu czarni i szarży. Nie okeślę ich jako islamistów. Są bandytami którzy lepiej gdyby znaleźli się na dnie Sekwany. Jest niemal regułą że ugrupowania bandytów asymilujemy z przekonaniami politycznymi i nawet uogólniamy na połowę społeczeństwa gdy nam wygodnie. Bandyta jest bandytą i jeśli ma sobie odrobinę człowieczeństwa daję mu szansę bycia traktowanym jako człowiek. Dla innych podobieństwo zewnętrzne do ludzi nie wystarczy nawet bym ich traktował nawet jako zwierzę. Zwierzęta lubię :)
a to siem nazywa koteria ??? hę , ee jedna pani o drugim panu jedno zdanie a cała reszta ........... heheh pozdrówki dla wszystkich za : meteorytykę i brak uprzedzeń ( bo wisów ak zwykle nie czytałem )
PS Dałem minus ;))) ( żadna złośliwość = jak zwykle moje subiektywne zdanie, którego jak zwykle nie muszę tłumaczyć skoro są plusy i minusy to daję heheh Moje teksty prócz tego pousuwałem ;)))
Podzielam opinię jeślinki i Wieśniaczka w kwestii powolnego zarzynania tego portalu przez teksty pana Marka. Znam osoby, które właśnie z tego powodu go opuściły. Ale przyjmuję do wiadomości, że są też tacy, którzy mają odmienne zdanie.
A przecież wystarczyłoby ograniczyć (tak jak na niektórych portalach) publikacje do jednego tekstu dziennie i wtedy te „przesolone” nie biłyby po oczach. Ale jak mówi Wieśniaczek - nie warto się kopać z koniem. :)))
tak - zdrowy rozsądek i przyzwoitość mówi - po prostu nie czytać, przyznam i ja, że nie ma co się kopać z koniem. Jest jak jest. Panują tu takie a nie inne zasady, jest wolność słowa, tematów i trzeba się z tym pogodzić albo zabrać zabawki i przejść na inną piaskownicę, gdzie znajdzie się inny MarekJarekZenekWiesiekCzesiek ;)
Jeślinka, Ananke – owszem można nie czytać pana M., można też na dobre zwinąć manatki, ale na razie ograniczę się włącznie do komentarzy pod pracami przyjaciół ...
ja się odzywam nie tylko pod pracami przyjaciół, ale raczej pod pracami ludzi, którzy reagują ze zdrowym rozsądkiem. Niestety, ostatnio mam trochę za mało czasu, ale będę się starać :)
Ale to chyba nie tylko o prace Pana Marka chodzi, bo te można rzeczywiście dość łatwo ominąć bez większego problemu. Drażniące może być to, że pod niektórymi pracami rozwijają się dosyć rozbudowane debaty polityczne i ktoś kto trafia tutaj bo szuka inspiracji i oderwania od syfu medialnego, itp. wychodzi skołowany.
Wiecie, co - zastanawiam się zagłębiając się w ten temat, czy tylko ja nie mam problemu z tym człowiekiem? Nie wiem, czy inni ludzie tak mają, czy tylko szczęśliwi wybrańcy, ale ja - jeśli coś jest dla mnie z jakiegokolwiek względu nieodpowiednie w najszerszym tego słowa znaczeniu - po prostu tego nie widzę. Dla mnie MG nie istnieje dlatego nie przeszkadza mi tysiąc jego politycznych proklamacji na Trumlu. U mnie mechanizm działa bez zarzutu. Polecam spróbować, może nawet nie wiecie, że życie bez MG jest możliwe :) Ściśkam Was
No to trzeba pisać!
zgłoś
;) jest taka szansa ;), ja aktualnie cierpię na niemoc twórczą, albo może mi się nie chce pisać, albo napisałam co miałam do napisania ;)
zgłoś
Dziewczyny, nie o wenę tutaj chodzi :) Kilka dni temu znajoma, którą zachęcałam do zamieszczenia prac na Trumlu, stwierdziła, że nie będzie publikować na „pisowskim” portalu. Skąd wysnuła taki wniosek? Każdemu, kto zerka na stronę rzucają się w oczy przede wszystkim liczne teksty pana Marka. Gdyby chociaż autor starał się zawoalować w żartobliwej formie swoje prawdziwe intencje. Ale niestety, to tylko bicie piany - pełne nienawiści i pogardy dla tych, którzy myślą i czują inaczej.
zgłoś
obserwuję (niechcący) poezyje tego pana w różnych miejscach. Tu jest jeszcze bardzo umiarkowany i literacko jakby się wyrobił nieco. Kilka lat temu widziałam jak zarzucając swoją pisaniną bez umiaru zarżnął kilka fajnych miejsc. Zupełnie apolitycznych. Niestety jest tak przejęty swoją misją, że żadne prośby o umiar/zmianę miejsca na bardziej odpowiednie, nic nie dają :(((
zgłoś
ten kogo coś czasem lub ktoś również nie zarzyna łapkę w górę proszę ;) . Marka też coś (ktoś) zarzyna :) ... czy ma milczeć bo ktoś sobie życzy? :) . Zawsze jest pewne wyjście dla każdego z nas: chcieć je wziąć tylko ;)
zgłoś
Damian, nie dorabiaj mi tego, co nie napisałam. Widze co jest i piszę co czuję. Gdy było więcej piszących i tematów - ten jeden temat nie dominował. A teraz ludzie odchodzą, bo jest go za dużo (nie , nie wszyscy , większośc z innych przyczyn). To widzę, to napisałam. I jest mi żal. Jest po prostu.. przesolone.
zgłoś
jest wyjście - wyjście stąd. To chciałeś mi powiedzieć, Damianie? Bo tak to odbieram. dzieki.
zgłoś
:) Jeśli tylko, żeby Marek był winny odejściom trudno mi uwierzyć. Nie znam i nie liczę odchodzących i nie znam tych którzy odeszli. Ja tylko wiem czemu ja nie daję kartek i zaniechałem umieszczania zdjęć i to nie z powodu Marka :)
zgłoś
Przyłączając się do tej wymiany zdań, mogę przyznać że działalność Marka, na innych niż Truml portalach przynajmniej w jednym znanym mi przypadku doprowadziła do uschnięcia forum. Najpierw ludzie się buntowali( na treść wierszy), złościli śmieli, wyszydzali aż w końcu zabrakło amunicji bo ile można się wściekać na żywioły. Wlaśnie tak. Marek jest jak plaga egipska albo susza czy inny potop. Jest faktem z którym nie da się dyskutować. Tu na Trumlu przynajmniej jest osadzony w pewnych ramach - w formie poezjopodobnej. Mnie już od dawna nie przeszkadza, bo jak mawia mój dobry znajomy nie ma co się kopać z koniem.
zgłoś
Bose Nóżki, szykuję dla Ciebie malusieńkie fale i piasek nadmorski tak w sam raz do pisania na nim ;) :)
zgłoś
Dziękuję -uwielbiam Twoje plaże i nadmorskie piaski, ale do pisania na nich zniechęca mnie, to co powyżej :) Miłego dzionka!
zgłoś
Są materie takie w świecie/ które zawsze wypłyną- pewnie sami wiecie.../ statek ze skarbami ukryty w głębinie/ a poezja w/g Marka na fali wypłynie/ parafrazując wieszcza- taka ma obawa/ że truml nasz z tego słynie- że jest jako lawa/ i komu sił braknie wniknąć pod skorupę/ ten zwyczajnie poharata o "markowszczyznę" d..ę:)
zgłoś
wiele się mówi o nienawiści. Zastanawiam się kto ma jej więcej: ten którego o nienawiść się oskarża czy oskarżający. Pobudzanie do nienawiści stało się karalne we Francji. A to uczucie stare jak Geneza. Nienawidzę głupotę i podłość ludzką. Nienawidzę recydywistę który uwolniony ponownie popełnia zbrodnie. Nienawidzę biurokratyczne który uwalnia tego recydywistę. Lista może być bez końca. Ale nie tylko nienawiścią się żyje ;). Piszemy też o kochaniu :).
zgłoś
Nienawiść to akcja i reakcja a do tego jeszcze odpowiednie środowisko. W próżni nie zachodzą;))
zgłoś
Damianie – niezupełnie się zgadzam z Twoją teorią o oskarżającym, choć i tak może się zdarzyć. Czy kierujesz się nienawiścią jeśli oskarżasz o nienawiść tych „prawdziwych Polaków”, którzy biją ciemnoskórych na ulicy? Raczej zwykłą, ludzką przyzwoitością… Ale z końcówką się zgadzam – kochanie popieram:)
zgłoś
Wieśniaczku - owszem "odpowiednie środowisko" to pożywka do szerzenia nienawiści :)
zgłoś
Pewnie pozostajemy raczej na kochanie, Bose Nóżki :). Aczkolwiek dodam że syna napadli i obrabowali dwukrotnie w Paryżu czarni i szarży. Nie okeślę ich jako islamistów. Są bandytami którzy lepiej gdyby znaleźli się na dnie Sekwany. Jest niemal regułą że ugrupowania bandytów asymilujemy z przekonaniami politycznymi i nawet uogólniamy na połowę społeczeństwa gdy nam wygodnie. Bandyta jest bandytą i jeśli ma sobie odrobinę człowieczeństwa daję mu szansę bycia traktowanym jako człowiek. Dla innych podobieństwo zewnętrzne do ludzi nie wystarczy nawet bym ich traktował nawet jako zwierzę. Zwierzęta lubię :)
zgłoś
wkrótce wszyscy będziemy markami..
zgłoś
mój strach przed rozwinięciem skrzydeł bierze się z lęku przed wyrobieniem sobie marki...
zgłoś
nie bój nic; pełnym głosem a cappella; może Ci wyjdzie jak temu blondynkowi z hitlerjugend w cabarecie: tomorrow belongs to me..
zgłoś
Chciałbym,żeby mój wpis nie zniknął. Mnie się wiersze pana Marka coraz bardziej podobają.Wszak to świadectwo......
zgłoś
W pewnym sensie masz rację, ale może dla uwiecznienia wystarczyłoby "jedno arcydzieło" na dzień :)))
zgłoś
a to siem nazywa koteria ??? hę , ee jedna pani o drugim panu jedno zdanie a cała reszta ........... heheh pozdrówki dla wszystkich za : meteorytykę i brak uprzedzeń ( bo wisów ak zwykle nie czytałem )
zgłoś
PS Dałem minus ;))) ( żadna złośliwość = jak zwykle moje subiektywne zdanie, którego jak zwykle nie muszę tłumaczyć skoro są plusy i minusy to daję heheh Moje teksty prócz tego pousuwałem ;)))
zgłoś
Podzielam opinię jeślinki i Wieśniaczka w kwestii powolnego zarzynania tego portalu przez teksty pana Marka. Znam osoby, które właśnie z tego powodu go opuściły. Ale przyjmuję do wiadomości, że są też tacy, którzy mają odmienne zdanie. A przecież wystarczyłoby ograniczyć (tak jak na niektórych portalach) publikacje do jednego tekstu dziennie i wtedy te „przesolone” nie biłyby po oczach. Ale jak mówi Wieśniaczek - nie warto się kopać z koniem. :)))
zgłoś
po prawdzie to można po prostu nie czytać. Sprawdziłam. Wykonalne.
zgłoś
tak - zdrowy rozsądek i przyzwoitość mówi - po prostu nie czytać, przyznam i ja, że nie ma co się kopać z koniem. Jest jak jest. Panują tu takie a nie inne zasady, jest wolność słowa, tematów i trzeba się z tym pogodzić albo zabrać zabawki i przejść na inną piaskownicę, gdzie znajdzie się inny MarekJarekZenekWiesiekCzesiek ;)
zgłoś
Mua – minus od Ciebie jest dla mnie zaszczytem :)
zgłoś
Jeślinka, Ananke – owszem można nie czytać pana M., można też na dobre zwinąć manatki, ale na razie ograniczę się włącznie do komentarzy pod pracami przyjaciół ...
zgłoś
ja się odzywam nie tylko pod pracami przyjaciół, ale raczej pod pracami ludzi, którzy reagują ze zdrowym rozsądkiem. Niestety, ostatnio mam trochę za mało czasu, ale będę się starać :)
zgłoś
ja komentuję Bosanoga, gdzie mi się żywnie podoba :) no chyba, że mnie się zablokuje, wówczas muszę milczeć
zgłoś
Ale to chyba nie tylko o prace Pana Marka chodzi, bo te można rzeczywiście dość łatwo ominąć bez większego problemu. Drażniące może być to, że pod niektórymi pracami rozwijają się dosyć rozbudowane debaty polityczne i ktoś kto trafia tutaj bo szuka inspiracji i oderwania od syfu medialnego, itp. wychodzi skołowany.
zgłoś
fakt, ale kto nie chce nie musi się wdawać w debaty na jakikolwiek temat, nie ma przymusu, choć przyznaje może to być irytujące
zgłoś
jak było więcej rozmaitych prac to łatwiej było znaleźć coś dla siebie i ten klimat nie dominował. To jest problem
zgłoś
prawda :) jak ja lubię Twój głos rozsądku :)
zgłoś
K.Felkowa – Jednak zanim ktoś „nowy” przeczyta komentarze, biją po oczach hasła pana M. Jeślinko, Ananke – głos rozsądku mile widziany :) Pozdrawiam :)
zgłoś
piszmy więc - wiersze i nie tylko :) jak tylko się wyśpię (co od pewnego czasu mi się nie udaje :))
zgłoś
hej, bosonoga :) optymistyczna wiadomość jest taka, że wiosna idzie wielkimi krokami :)
zgłoś
Hej, Aniu - byle do wiosny - wiosna zawsze obiecująca :)
zgłoś
Wiecie, co - zastanawiam się zagłębiając się w ten temat, czy tylko ja nie mam problemu z tym człowiekiem? Nie wiem, czy inni ludzie tak mają, czy tylko szczęśliwi wybrańcy, ale ja - jeśli coś jest dla mnie z jakiegokolwiek względu nieodpowiednie w najszerszym tego słowa znaczeniu - po prostu tego nie widzę. Dla mnie MG nie istnieje dlatego nie przeszkadza mi tysiąc jego politycznych proklamacji na Trumlu. U mnie mechanizm działa bez zarzutu. Polecam spróbować, może nawet nie wiecie, że życie bez MG jest możliwe :) Ściśkam Was
zgłoś
jest możliwe. Długo mnie denerwował, juz "sprzezroczyściał". To nie o to chodzilo. Ale szkoda, żeby był wizytówką Trumla. Choćby tylko ilościową.
zgłoś
prorocze słowa; do pana Marka w zakładce poezja dołączył pan Wiesiek w zakładce fotografia
zgłoś