|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (289) Proza (20) Dziennik (13) Fotografia (58) Grafika (1) Książki (4)
Handmade (25) O autorze Znajomi (90) | |
wieczna podróż po gąszczu rozległych przekształceń
za sylwetką sylwetka blednące kontury
w każdej ciszy przed burzą wciąż czujny tamburyn
zawsze gotów by ująć lub nadać sens walce
na powierzchni jedynie zbyt cienki naskórek
zaległości spiętrzone w nawiasach doświadczeń
niecierpliwość by zdążyć zanim w biegu następstw
czas położy ostatnią barwną malaturę
ciągłość dni po nich noce i ciągle to samo
przekraczanie granicy w której są zamknięte
w rozpiętości brak szansy na główną wygraną
zawiązane w przestrzeni coraz nowe pętle
drgania osi na jakiej ujęto świadomość
w niej dźwięczące na przemian requiem z canzoną
Lubię do Ciebie zaglądać -- co za pióro! . gratuluję - cmok
zgłoś
A ja lubię, gdy zaglądasz, An. :) Bo jak nie lubić. ;) Odcmoka masz krakowskiego. :)
zgłoś
Odnaleziony sens w Alce - kuchnia- no po prostu lizać palce;))
zgłoś
Znaczy nie przesoliłam? ;))) Dzięki, Wuńku - buziak nieustający. :)
zgłoś
chapeau bas! :)
zgłoś
Gdy widzę Twoje błękitne oczko, Ezo, to aż mi się weselej zaraz robi - dzięki, że mi je ostatnio tyle razy pokazałaś. ;) Buźka i dobrego dnia. :)
zgłoś
Miladorko, to jest świetne, a w dodatku "samo życie", ale jak to opisałaś! Brawo!
zgłoś
brawo ...:)))
zgłoś
Dzięki serdeczne, Kocia i Kajusie. :) Miło, gdy coś trafia. :) Buziaki krakowskie dla Was. :)
zgłoś
Mi? dlaczego tu brak twojej lekkości ? to jest zmęczony tekst? nadać -ująć - sens czy sensu ? gąszcz przekształceń? po gąszczu czy w gąszczu ? zamiast malatury fajna byłaby krakelura, bardziej a propos ? w ostatnim wersie głodny pies pluto zżarł głoskę; hey
zgłoś
Smoku - zmęczony? ;) Owszem - jest w tym coś - nie byłam w wesołym nastroju wtedy i na filozofowanie mnie brało, a nie na lekkość. ;) Po gąszczu - to świadome, gdyż mówi także o pewnej pobieżności. Krakelury były pierwotnie, ale malatura jednak lepiej oddaje to, co chciałam uzyskać. Ciekawe, że zgadłeś. A pies nie zjadł zgłoski, bo "requiem", gdzie akcent pada na pierwszą sylabę "re", jest słowem trzysylabowym - re-kwi-em. Mam Ci podać źródła, czy zacytować odnośniki? ;))) Ale czepiaj się, czepiaj, bo ja to lubię. :) Ciebie też, że to robisz. :) Aha - nadać - "nadać sens czemuś (walce)/nie nadać sensu czemuś (walce). Podobnie z ujmowaniem - nie ujmuj sensu/ujmij sens. :) Buziaki, Wiesek. :)
zgłoś
zero koncyliacji :) i niekiedy inne rozumienie dźwięków :) sens- widzę po swojemu, to jest wszak rzeczownik w znaczeniu ułamkowym, trochę sensu; inaczej - ująć : 1/ ująłem sens w krótkich słowach; 2/ ująłem czyli odjąłem, jako przeciwstawienie nadawaniu; ale się nie kłócę :) pop swoje i czort swoje :) mi jednak śpiewać będą zwykłe, dwusylabowe rek-wiem, w odróżnieni od carpe di-jem :); i tak Cię kocham, Mi
zgłoś
Bo można nadać czemuś sens i można nadać tylko trochę sensu, Wieseczku. :) Ale niezależnie od sensu, ja Ciebie też i tak kocham. :)))
zgłoś