28 września 2011

poezja

Miladora
Miladora

villanella dans la vitre

marzę o tym by znowu do okna zastukał
patrzę w drzewa i widzę wciąż puste gałęzie
ptaki krążą pod niebem jesień gniazda szuka
 
tylko podmuch niekiedy listkami porusza
w uliczkę wsącza dźwięki i głosami szemrze
czekam bo może jeszcze do okna zastuka
 
na balkon spłynął okruch lśniący niczym dukat
i zapowiada porę która znów przybędzie
by jesiennym wystrojem zacząć gniazda szukać
 
w szybie obraz – wiatr lekko krzewami porusza
na poręczy jak zwykle przysiadły gołębie
tylko on już od dawna do okna nie stukał
 
w myśli wkrada się nagle nostalgiczna nuta
otwieram okiennice rozglądam się wszędzie
czy wśród ptaków nie krąży i gniazda nie szuka
 
bo jesień już na drzewach – liściasta narzuta
rozgorzeje i spadnie wielu barw naręczem
więc marząc by ponownie do okna zastukał
w każdym trzepocie skrzydeł jego lotu szukam

Wieśniak M
28 września 2011 o 17:42

jesień depresją snuje humory/lato za myszką wskoczyło do nory/a ja myślami lecę za bocianem/mam tam chałturkę- na drugą zmianę;))))

zgłoś

Miladora
28 września 2011 o 17:56

Takie są właśnie cwane bociany/dają - harujesz na wszystkie zmiany/nucisz piosenki, skaczesz jak żabka/a dziecko wrzeszczy, ciągle chce tatka/spokój szlag trafia i myślisz sobie/wolałbym z myszką mieszkać w jej norze. ;))) :*) A ja tęsknię za moim Malcolmem - też miałam cyrk, gdy go papkami karmiłam i uczyłam latać. :( Ale żyje na wolności, chociaż zabrał kawałek serca ze sobą. ;)

zgłoś

Wieśniak M
28 września 2011 o 18:41

gdy tak tym sercem na prawo i lewo się chlasta/. nie myślimy że biedne nie odrasta/ ale posiadasz chyba serce bardzo nie pośledniej wielkości/ bo u ciebie się nie mieści i wszędzie dookoła się mości;))))

zgłoś

Miladora
28 września 2011 o 18:46

Ale mimo wszystko im więcej dajesz, tym więcej go jest. ;)))

zgłoś

ike
28 września 2011 o 17:51

ale bym tu napsuł, naszkodził; parę tylko gupich pomysłów: to wizytówka pory--> i zapowiada porę, tylko "i" z następnego wersu przeinaczyć ?; i w każdych skrzydłach--> w łopocie smoczych skrzydeł ? :) ale dalej nie brne, choć mam pomysła :) hey

zgłoś

Miladora
28 września 2011 o 18:04

W "każdych" już zmieniam, Wiesek. ;))) Dawaj te Twoje pomysła. A to zapowiadanie pory przemyślę. Buziek w smocze ucho. :)))

zgłoś

laura bran
28 września 2011 o 17:56

mnie też tych "każdych" ździebko uwiera. więcej grzechów nie dostrzegam ;)

zgłoś

Miladora
28 września 2011 o 18:02

Ha - liczyłam na Was, drogie Trumle i nie zawiodłam się. :))) To świeżynka i miałam nadzieję, że pościnacie z pożytkiem dla niej. :D Zmieniam "każdych" na "we wszystkich". Może być? ;))) Buziak, Laurowa. :*)

zgłoś

ike
28 września 2011 o 18:08

każde-wszystkie? jaka różnica? i co znaczy we wszystkich skrzydłach?

zgłoś

Miladora
28 września 2011 o 18:08

Do licha, nie zauważyłam przedtem, że ten wers jest nielogiczny. :)))

zgłoś

Miladora
28 września 2011 o 18:10

We wszystkich ptakach szukam jednego, we wszystkich ich skrzydłach, czyli lotach, szukam jego lotu (nie mylić z Lotem ani z LOTem) ;)))

zgłoś

ike
28 września 2011 o 18:11

niebezpieczna sofistyka, no chyba że wcale nie chcesz znaleźć ?

zgłoś

Miladora
28 września 2011 o 18:17

Ech... tak często śledziłam wzrokiem lot Malcolma, że teraz nadal wypatruję, czy leci. ;) To nie sofistyka, tylko zwyczajnie tęsknię. ;)

zgłoś

ike
28 września 2011 o 18:21

przepraszam, Mi ...

zgłoś

Miladora
28 września 2011 o 18:26

Nie musisz, Wiesek - tęsknota rodzi wiersze. ;)))))

zgłoś

laura bran
28 września 2011 o 23:17

w spłoszonym locie ptaków jego skrzydeł szukam - tworzy się przestrzeń - lęk i ramiona. Milka, jak myślisz?

zgłoś

Miladora
28 września 2011 o 23:28

To ładnie brzmi, Laurko, faktycznie. Ale to nie jest tak, że zrywa się do lotu chmara gołębi, spłoszonych - ja je obserwuję, gdy przelatują wysoko. Ale masz rację - "w locie ptaków" brzmi lepiej, tylko muszę dodać określenie trochę inne. Buziaczki i zaczynam główkować. :)))

zgłoś

laura bran
29 września 2011 o 00:03

nie wiem, o tej porze, to mi się jakoś nadmiernie erotycznie kojarzy, zajrzę jutro, oki ?? ;)

zgłoś

laura bran
29 września 2011 o 11:33

ładnie :) buziaki, Milko :))

zgłoś

Miladora
29 września 2011 o 11:39

Ufff... no to koniec ścinki. ;))) Buziaki, Damo Laurowa. :*))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
28 września 2011 o 20:23

Miło Ciebie czytać:)

zgłoś

Miladora
28 września 2011 o 21:40

Dziękuję, Aneczko - tak się dzisiaj rozglądałam za moim gołębiem i ten wiersz do głowy mi przyszedł. ;) Buźka :*)

zgłoś

ike
28 września 2011 o 20:37

po Maestrze poprawiać ? to chiba na śmiech ? ale: "zawsze" z 3. zastąpiłbym - zwykle;" w myśli nagle się wkrada"- tu szyk może: w myśl wkrada się nagle?; " rozgorzeje i spadnie wielu barw naręcze"-->zacząlbym: rozzłoci się, zbrązowieje - i tęcza mi chodzi po głowie; ale jest bardzo ciepłe i ładne :)

zgłoś

Miladora
28 września 2011 o 21:40

Do licha, teraz zobaczyłam, że nie zmieniłam jednego słowa i powtórzenie się zrobiło, ufff... poprawiłam. :))) Masz rację, Wiesek - poprawiam "zwykle" i "wkrada się nagle". Rozgorzeje - zostawiam, bo jest mniej używanym słowem od zasugerowanych. ;) Chyba że jeszcze mnie coś olśni. :) Dzięki, Wieseczku - napisał się łatwo, ale jak zawsze potem się schody z poprawianiem zaczynają. ;) Buziaki. :)))

zgłoś

Ania Ostrowska
28 września 2011 o 21:21

ładne, bardzo malownicze i wzruszające zarazem

zgłoś

Miladora
28 września 2011 o 21:42

Ciągle jeszcze się ścinam przy pomocy Wieska, Aniu. :))) Właśnie wymieniam na poprawioną wersję. Buziaki serdeczne i chyba wrzucę zdjęcie Malcolma do galerii. :*)

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
28 września 2011 o 21:53

Ładnie o ułanie. Buziaki.

zgłoś

Miladora
28 września 2011 o 23:05

Dziękuję, JJ. :) Właśnie dorzuciłam portret mojego ułana. ;))) Buziaki odwrotną pocztą posyłam. :)

zgłoś

Istar
28 września 2011 o 22:15

okropnie powolny net, wrrr, ale udało się, pięknie Mi :)

zgłoś

Miladora
28 września 2011 o 23:06

Kochany Istarek - dzięki i koszyczek buziaków w załączeniu. :)))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się