26 września 2011

poezja

Miladora
Miladora

chudy mojżesz blues

rzeka szemrze wokoło furt gałązek naniosła
moczę stopy strudzone i myślę
by choć raz z tych badyli jakiś koszyk uplotła 
jakąś flachę przyniosła
z napitkiem
 
siedzę w kucki na brzegu palę skręta bo przecież
czymś się trzeba na głodno pocieszyć
koszyk z żarciem nie płynie w wodzie puszki i śmiecie
ale nie mam się kurde
gdzie spieszyć
 
ponoć kiedyś był gościu co niezłego miał farta
faraonka go w rzece odkryła
a mnie mrówki obłażą los mi skacze do gardła
nigdy mi się ta ziemia
nie śniła
 
obiecane mam tylko swoje życie do końca
więc podniosę się pójdę naprzeciw
i choć sprawę schrzaniłem jedna myśl jest krzepiąca
że już nie mam naprawdę czym
grzeszyć


 
 
Dla Witkacego za to, że jeszcze mu się chce śpiewać. ;)

Withkacy
26 września 2011 o 20:16

skoro jesteś taka rozrzutna, nie pogardzę ;)

zgłoś

Miladora
26 września 2011 o 20:21

Avec plaisir, monsieur Wit. ;)))

zgłoś

Withkacy
26 września 2011 o 20:24

Merci ;)

zgłoś

Withkacy
26 września 2011 o 20:25

pewnie będę musiał się zrewanżować :)

zgłoś

Miladora
26 września 2011 o 20:27

Flaszkę postawisz przy okazji. :))) Jeżeli mogłam, siedząc na barze z SzalonąJulką, śpiewać songi Brechta, to mogę z Tobą bluesy. :)))

zgłoś

Withkacy
26 września 2011 o 20:29

masz u mnie jak w banku :)

zgłoś

Ustinja21
26 września 2011 o 20:26

Uwielbiam cię czytać :)

zgłoś

Miladora
26 września 2011 o 20:32

A ja lubię patrzeć na Twój avatar, Czarnulko Ustinko. :))) Buziaki. :*

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
26 września 2011 o 20:33

:)

zgłoś

Miladora
26 września 2011 o 20:39

;)

zgłoś

Szel
26 września 2011 o 20:39

wypasiony chudzielec...:))) hmmm widze tu jeszcze jednego dedykanta, moze i on poprosi:)))

zgłoś

Miladora
26 września 2011 o 20:41

A niech prosi. ;))) Punkt niedługo otworzę usługowy - kramik z piosenkami na życzenie i do końca życia będę chodziła nietrzeźwa. ;))) Buziak, Szelmutko. :)

zgłoś

oczy jak pustynia
26 września 2011 o 21:56

nie zgadłabym, że to Twój gdyby był publikowany anonimowo i duży plus właśnie za to, że nie dajesz się zaszufladkować. fajny:-)

zgłoś

Miladora
26 września 2011 o 22:56

Oczka kochane, ja tych bluesów ostatnio napisałam od metra. ;))) Już chyba jestem zaszufladkowana w piosenkach. ;))) Tylko Ty miałaś sporą przerwę, więc skąd miałaś wiedzieć. ;) Buziaki i dzięki. :*

zgłoś

Bazyliszek
27 września 2011 o 00:09

rzeka splywa, placze wodospadem, rybak i butelka, a tak chcial zlota, spojrzal znow na slonce/gdy ksierzyc wstawal:)))))

zgłoś

Miladora
27 września 2011 o 03:10

A wiesz, Bazylek, że to byłby dobry tytuł na wiersz, to - "Rybak i butelka"? ;))) Napisz taką piosenkę. ;))) Buziaka masz na dobranoc - smoczego, jak zawsze. :*)))

zgłoś

Istar
27 września 2011 o 07:50

cudownie Mi :) jak ja się cieszę że tu zaczynam trudny dzień :)))) buziak :)))

zgłoś

Miladora
27 września 2011 o 11:13

Bo bluesy takie są, Istarciu - mówią, że wszyscy mają czasem kłopoty albo że komuś jest jeszcze gorzej, a jednocześnie każą się uśmiechnąć i zaraz jest lżej. ;))) Buziaki na lżejszy dzień. :*)))

zgłoś

Slawrys
27 września 2011 o 08:35

:))) no to skoro nie masz czym grzeszyć, bez własnego stresu rzeknę : idź i nie grzesz więcej :)) fajnie ci

zgłoś

Miladora
27 września 2011 o 11:15

Ha - potrójny uśmiech Slawrysa - warto to zobaczyć. :))) Dobrego dnia, Sławku, z buziakami. :**

zgłoś

Alutka P
27 września 2011 o 14:41

Mnie się też chce śpiewać ;) a mrówki faraonki bywają uciążliwe ;) Pozdrawiam Milaczku ;)

zgłoś

Miladora
27 września 2011 o 14:51

To śpiewaj, Malutku, ja się tylko mogę z tego cieszyć. :))) No i wyłowiłaś te faraonki jednak. ;))) Bystre Oczko jesteś. ;) Buziaki :*)

zgłoś

ike
27 września 2011 o 15:45

eee tam; a gdzie węże? laska? tablice? manna; przekaz nieadekwatny :) hey

zgłoś

Miladora
27 września 2011 o 15:49

To był taki niedouczony mojżesz, Wiesku. ;))) Hej )))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się