22 września 2011

poezja

Miladora
Miladora

szpinet i smok

jama ciemno chłód się pleni jak wodorost
y przepraszam
tupie smok nogami w sieni przez szczeliny
deszcz go zrasza
szpinak w kącie już pleśnieje nic ze smokiem
mu nie wyszło
smok na szpinak nie miał głowy innym oddał się
pomysłom
lecz gdy w liściach dojrzał smutek zaczął niezłe
mieć skrupuły
chciał biedaka czymś pocieszyć więc się schylił
spytał z góry
co tam stary słychać w dole znów ci w głowie
się przewraca
myślę że – tu szpinak westchnął – chyba jestem
wart pałaca
się zamyślił smok dogłębnie żeby dotrzeć do
przyczyny
dobrze słyszę? czy to znaczy że chcesz jakiejś tu
hrabiny?
niech bóg broni żadnej takiej to nie chodzi
o hrabinę
długo smok się zastanawiał w końcu poszedł kupił
szpinet


żeby już nie mówić wiele
ta pointa bajkę spina
od tej pory pod Wawelem
szpinet gra i rośnie szpinak

krzysztof bojko
22 września 2011 o 05:31

...i niech sobie rośnie ku chwale jednych i zadowoleniu drugich :)

zgłoś

Miladora
22 września 2011 o 11:50

I niech ktoś zawsze gra na szpinecie. ;) Buziak, Po. :)

zgłoś

krsto
22 września 2011 o 11:07

a dlaczego aż dwa wersy zaczynają się od patykuły "się"--liczę na odpowiedź--- jestem po prostu ciekaw

zgłoś

Miladora
22 września 2011 o 11:49

Bo to nie jest poważny wiersz, Krzysiu - to zabawa słowami,a w zabawie można się powygłupiać. :))) Buziak. :)

zgłoś

Istar
22 września 2011 o 12:00

zaniosę do domku, dziewczynkom ;) cmok w smok

zgłoś

Miladora
22 września 2011 o 12:06

Smok odcmokuje - lubi się bawić z dziećmi. :))) A ja dodatkowo buziam Istarka. :*

zgłoś

krsto
22 września 2011 o 12:15

miladoro - a ja myślałem że nawet niepoważny wieersz nie może sie wygłupiać-- ale moze nie mam raci--- atak w ogóle to wiersz mnie zachwycił i urzekł--szczególnie ów szpinet którego dzis ciężko dostać w sklepie muzycznym-- może w Krakowie koło smoczej jamy--ściskam cię

zgłoś

Miladora
22 września 2011 o 12:33

Może, może, Krzysiu - przeczytaj sobie angielskie wierszyki typu pure nonsense. ;))) Ściskam. :)

zgłoś

Bazyliszek
22 września 2011 o 23:23

jezeli to o smoczku, ktorego znam oj od lat..Buziak, cwaniarka zmienila fortepian na szpinet, buziaki:))))

zgłoś

Miladora
22 września 2011 o 23:26

Jak miałam nie zmienić, skoro fortepian bazyliszek sobie przywłaszczył. :))))) Cmokunie smocze masz od smoczka. :***

zgłoś

issa
7 października 2011 o 00:35

Tutaj to wrócę, kiedy odpocznę. Na igraszki :d Dobrego, jako i zwykle.

zgłoś

Miladora
8 października 2011 o 04:17

Ach, te igraszki... Jak ja je lubię, Kipuańska. :))) Buziakocmoki masz, jako i zawsze i na wieki wieków :)))

zgłoś

issa
8 października 2011 o 07:40

Heh, i ja wracam do nich z radością. Podpięłam wierszynkę, żeby w komencie nie zamęczyć jej ukośnikami. Kipucmok jak niewiemco:)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
8 października 2011 o 07:05

yyy, przepraszam - fajny ten szpinet i smok:)

zgłoś

Miladora
8 października 2011 o 14:50

yyyy... bo się w wersie nie mieścił. ;))) Buziak, Aneczko. :*)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się