21 września 2011

poezja

Miladora
Miladora

blues na fujarkę i skrzypiące koła

wreszcie siedzę na wozie lejce trzymam już w rękach
chociaż wóz z trudem w górę się toczy
coraz lepszy mam widok byle ośka nie pękła
byle deszcz mnie ponownie
nie zmoczył
 
tak to bywa raz z górki a raz nie - czasem spadasz
lecz nim zdążysz wytarzać się w błocie
już chcesz stanąć na nogi musi jakaś być rada
żebyś znowu nie usnął
pod płotem
 
twarz wiaterek owiewa cicho gwiżdżę przez zęby
choć fujarka w kieszeni łzy roni
koła skrzypią do wtóru trudno jestem zajęty
muszę najpierw swe życie
dogonić
 
deski trzeszczą pod tyłkiem w dłoniach lejce koń szarpie  
gdzieś tam widać już szczytu kontury
chociaż wozem kolebie biorę w rękę fujarkę
gamell – mówię – za chwilę masz
z góry
 
 
 
 
Dla Jarosława Jabrzemskiego z urodzinowym buziakiem.
Sam wybrał fujarkę. ;)

Ustinja21
21 września 2011 o 13:29

Świetny :) Tylko zapalić papieros, rozsiąść się wygodnie w fotelu i wziąć do ręki gitarę :)

zgłoś

Miladora
21 września 2011 o 13:38

Dzięki, Ustinko. ;) Na razie czekam, czy JJ go zaśpiewa. :))) Buźka i dobrego. :)

zgłoś

Ustinja21
21 września 2011 o 13:39

Jak będzie miał zamiar takowy, niech przynajmniej nagra i wrzuci tu, między ludzi :)

zgłoś

Miladora
21 września 2011 o 13:43

Tylko ja nie wiem, czy on śpiewa w ogóle. ;) A jak powie, że to ja cienko śpiewam, to co? :)))

zgłoś

hossa
21 września 2011 o 13:44

przyjmiesz na klatę;)

zgłoś

Miladora
21 września 2011 o 13:51

Ano przyjmę, bo to brat bliźniak astrologiczny jest - ten sam dzień urodzin mamy, ale o rok nie dopytuję, żeby nie wyszło, że mogę być starszą siostrą. :))) Buziak, Hossia. :)

zgłoś

Arwena
21 września 2011 o 13:46

o tak Mi, ja bym wzięła do ręki fujarkę ;) ale ja mam urodziny w prima aprilis, więc nie liczę na wielką orkiestrę, kto by tam uwierzył że jestem prawdziwa... ;)))

zgłoś

Miladora
21 września 2011 o 13:55

Do licha, Arwenko - ale chyba nie fujarkę JJ? :))))) A co byś powiedziała o czymś takim - "blues na pacynkę i prima aprilis"? ;) Ja zaświadczę, że jesteś prawdziwa. ;) No, bo wiersze piszesz. ;) Buziaki. :)

zgłoś

Arwena
21 września 2011 o 14:14

coś mi się zdaje, że on fujarki byle komu potrzymać nie daje ;))))) a jeśli chodzi o blues dla pacynki, może wtedy zgodzi się doszyć sobie serducho zamiast kolejnego guzika na czole, lepiej mniej widzieć a więcej czuć, prawda???Buziaki :)))

zgłoś

ike
21 września 2011 o 13:54

wybornie :) wiesz, Mi, jak fajnie byłoby: lejce trzymam już w zębach :) zapytaj hossy, może potwierdziłaby ? hey

zgłoś

Miladora
21 września 2011 o 13:57

Wiesek - Ty jesteś genialny! :))))) Biorę natychmiast. :) Masz sążnistego cmoka za to. :)

zgłoś

ike
21 września 2011 o 14:00

straszysz czy obiecujesz ? :) heh

zgłoś

Miladora
21 września 2011 o 14:01

Ojej, nie mogę. :( Zęby mi się dublują. :(

zgłoś

Wieśniak M
21 września 2011 o 14:00

zagrałbym na fujarce ale chyba nie umiem/ trudno grać gdy zamknięte mam usta/ ale może i zagram, gdzie ten Jarek?,gdzie Jarek!/ ta butelka przy ustach już pusta!;)))

zgłoś

Miladora
21 września 2011 o 14:03

Hahahahahahahahahahaha....................... :))))))))

zgłoś

Arwena
21 września 2011 o 14:15

:D

zgłoś

dodatek111
21 września 2011 o 15:08

z góry to już będzie...kankan ;)))

zgłoś

Miladora
21 września 2011 o 15:35

Kankan z hołubcami. :))))) Buziak, Dodku. :)

zgłoś

Bazyliszek
21 września 2011 o 16:18

chociaz to blues, ubawilem sie:))))) czujesz Milus bluesa;)

zgłoś

Miladora
21 września 2011 o 16:28

Bo miał ubawić, Bazylku - miło słyszeć Twój śmiech. :) Smocze cmoki posyłam. :)

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
21 września 2011 o 21:59

Śpiewnie, śpiewnie się zrobiło. I tytuł fajny...:))0

zgłoś

Miladora
21 września 2011 o 22:34

Dziękuję, Małgosiu - miło, że zawitałaś do mnie. ;) Buziaka posyłam i dobrego. :)

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
21 września 2011 o 22:16

Nie wiem, co na to Jarzembski, ale Jabrzemski dziękuje. Buziaki :)

zgłoś

Miladora
21 września 2011 o 22:22

Hahahahahaha... no nie, takie faux pas! Idę się zastrzelić. :))))) Przepraszam, JJ - to dlatego, że przyzwyczaiłam się do tego skrótu i wszystko mi się pochrzaniło, gdy tak pchałam ten wóz z Tobą pod górę. :))) Masz buziaka na przeprosiny i lecę szybko poprawić tego jarząbka. :)

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
21 września 2011 o 22:29

Ludzie ludziom zgotowali ten los - w kwestii fujarki.

zgłoś

Miladora
21 września 2011 o 22:37

Jedziemy na swoich wozach i tak przez cholernie urozmaicony teren, JJ. A mimo to los, ludzie, przypadek, często grają nam na nosie.;) Też trzeba czasem zagrać w rewanżu. :D

zgłoś

Miladora
21 września 2011 o 22:41

Ale Tobie nie gram na nosie - to Ty grasz na fujarce, a ja słucham. :)))

zgłoś

. .
21 września 2011 o 22:31

No:) blues, a nie płacze tylko uśmiecha:) da się, sprawdziłam:)

zgłoś

Miladora
21 września 2011 o 22:40

Dzięki, Niejakaśtam - blues mimo wszystko powinien dawać jakąś nadzieję - chociażby na uśmiech. ;) Buziak wieczorny. :)

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
21 września 2011 o 22:41

Coraz cieniej, ale jeszcze śpiewa - dla Szubki. Ona jedna stara się wtórować i nie dworować.

zgłoś

Miladora
21 września 2011 o 23:01

Uśmiechnęłam się, JJ. :)

zgłoś

Szel
21 września 2011 o 22:46

na kazdy blus lece bez wahania...Jarkowa fujarka tez dobra jest:)))

zgłoś

Miladora
21 września 2011 o 23:00

Hahahaha... najpierw Istar sprawdzała, a teraz Ty? ;))) Cholerka, pewnie że dobra - też na nią poleciałam, gdy mi Sławka odbiłaś, Szelmo. :))) Buziaka masz na wieczór. :)

zgłoś

Szel
21 września 2011 o 23:17

nie wiem jak podzielimy fujarke jarka...ale jesli chodzi o Slawka, to nie bedzie wielkiego problemu, jest poskrecany na srubki, rozkrecimy go i podzielimy sie nim po polowie:)))))

zgłoś

Miladora
21 września 2011 o 23:20

Hahahahahahahaha! :)))))))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się