23 sierpnia 2011

poezja

Miladora
Miladora

santanalia

właśnie kupiłam świętego
na targu za marne grosze
w zasadzie nie wiem dlaczego
skoro szkaplerza nie noszę
ale tym razem uległam
bo patrzył tak rzewnie na mnie
że pomyślałam – łojezu
korona z głowy nie spadnie
co taki święty przeszkadza
spokojny cichy nieśmiały
chyba nie będzie rozrabiał
nie zacznie stawiać kabały
no i spytałam o imię
bo przecież świętych bez liku
handlarka spojrzała dziwnie
to Sanctus jest Pacificus!
 
więc zapłaciłam uwierzcie
ze łzą kręcącą się w oku
kiedy pojęłam że wreszcie
mogę już mieć święty spokój
 
 
 
Dla Alutki za:
„Ja tam nic nie chcę - może tylko jednego świętego – co mu dano spokój na drugie :)”

Jarosław Jabrzemski
23 sierpnia 2011 o 00:22

Nie licz sylab! Albo licz: "korona ze łba nie spadnie"

zgłoś

Miladora
23 sierpnia 2011 o 00:31

Ja nie liczę, JJ, ja to na słuch biorę. :))) Ale może być "ze łba", bo lepiej brzmi - biorę z podziękowaniem, płacę buziakiem. :))) Gdybyś się targował, to drugiego dorzuca mój święty. ;)))

zgłoś

Wieśniak M
23 sierpnia 2011 o 07:16

ze świętym do twarzy kobitą/ choć pewnie nie subito...;)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
23 sierpnia 2011 o 07:50

Święty--spokój--dobre:)

zgłoś

Istar
23 sierpnia 2011 o 09:20

za Xymo :)

zgłoś

Slawrys
23 sierpnia 2011 o 10:22

trafne - z poczuciem humoru; oj nie jeden by chciał ten święty spokój

zgłoś

Miladora
23 sierpnia 2011 o 11:36

Dziękuję, kochane Trumle - Wu, An, Xymo, Istarku, Kasiu i Sławku - miło mi, że znaleźliście u mnie trochę tego świętego spokoju. :))) Buziaki serdeczne. :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się