24 lipca 2011
verba mate
słowa klecą jak lecą
różne swoje oblicza
ja nad nimi pochylam się piórem
dni paleta co nieco
wplata barwy i znika
wraz z porannym co pieje mi kurem
ciągle presto mi szepcą
zegar w myślach kuśtyka
choć godzinki odmawia już chórem
zwiążę myśli w pęk liści
niech krajobraz się przyśni
wielobarwnych impresji czambułem
3 lutego 2026
wiesiek
2 lutego 2026
wiesiek
2 lutego 2026
sam53
2 lutego 2026
sam53
1 lutego 2026
violetta
1 lutego 2026
Arsis
1 lutego 2026
wiesiek
1 lutego 2026
gabriel 123
1 lutego 2026
Amon
31 stycznia 2026
sam53