|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (289) Prose (20) Diary (13) Photography (58) Graphics (1) Books (4)
Handmade (25) About me Friends (90) | |
słowa klecą jak lecą
różne swoje oblicza
ja nad nimi pochylam się piórem
dni paleta co nieco
wplata barwy i znika
wraz z porannym co pieje mi kurem
ciągle presto mi szepcą
zegar w myślach kuśtyka
choć godzinki odmawia już chórem
zwiążę myśli w pęk liści
niech krajobraz się przyśni
wielobarwnych impresji czambułem
I po linie za porongo.
report
Piłam kiedyś zaparzaną w nim yerba mate, bo ktoś bliski przywiózł z Argentyny wszystkie akcesoria. Ciekawy smak, ale jakoś nie odczułam żadnego wyraźnego działania. Dzięki, JJ, i dobrego. :)
report
no klecę słowa klecę/ potem gdzieś tam lecę/ wracam wzruszony/ a wiersz mój na wszystkie strony/ rołazi się jak z piasku zamek/ale był!...../ przez sekund ułamek:))))))
report
Klecisz, klecisz, wieszoklecisz i tak dobrze Ci to leci, że czasami pytam siebie, co ja robię obok Ciebie. :))) Ech, Wu, zawsze potrafisz sprawić, że się uśmiecham. :) Dzięki. :)
report
Z przyjemnością przeczytałam twój kolejny wiersz i rację Ci przyznaję, że pochylasz się piórem nad każdym słowem, lubisz słowami się bawić, pozdrowionka.
report
Dzięki, Kwiatku - dobrze jest bawić się w gronie bawiących się tak samo. :) Dobrego wieczoru. :)
report
Milutko pochylasz się z piórem:)
report
Dzięki ponowne, An - z buziakiem. :)))
report
to "z" w trzecim wersie opuściłabym:)
report
Spojrzałam, przegryzłam i zgadzam się. Fakt, zupełnie niepotrzebne. :) Dzięki, GLC - lecę pozamiatać. :))) Buźka za dobrą radę. :)
report
Nie miałem śmiałości zaproponować, ale takie samo miałem wrażenie że bez "z".
report
To na drugi raz mów od razu, Wu. :))) "Dręcz mnie, męcz mnie, katuj" - a co Ci zależy? ;)))
report