22 lipca 2011

poezja

Miladora
Miladora

villa appasionato

miękko i cicho - cantabile
cisza roztopi nas w decymach
na ustach nuty słów zaplącze
 
dłoń dominantą przerwie chwilę
glissandem jeszcze ją zatrzyma
w dialogu bitonalnych wtrąceń
 
i znów da capo po al fine
crescendo odczuć w pięcioliniach
arpeggio palców piano forte
 
a vista grane concertino
largo andante andantino
na wspólnych strunach nocny koncert

Miladora
22 lipca 2011 o 15:43

Wyjaśniam z góry, że to próba przełożenia erotyku na język muzyki i przepraszam wszystkich, których nadmiar terminów mógłby zirytować. ;) Zaręczam jednak, że mają sens. ;)))

zgłoś

gabrysia cabaj
22 lipca 2011 o 16:01

kilka razy czytałam, brnąc przez obce mi terminy i niestety, erotyku nie dostrzegłam, pomimo melodii

zgłoś

Miladora
22 lipca 2011 o 16:19

Bo ja dyskretnie wchodzę w tę sferę - można by to nazwać soft erotyk. ;) Dziękuję, GLC, za przebrnięcie i miło mi, że dostrzegłaś melodię. Miłego popołudnia. :)

zgłoś

Emma B.
22 lipca 2011 o 16:19

śiczne, elegancko zmysłowe

zgłoś

Miladora
22 lipca 2011 o 16:28

Dziękuję, Basiu. :) Ucieszył mnie Twój odbiór. Miłego popołudnia, choć deszczowo jest. :)

zgłoś

Wieśniak M
22 lipca 2011 o 16:38

Tak. Rzeczywiście musiałem odświeżyć parę terminów. Jako erotyk dość z w/w powodu elitarny. Ale w swych terminach niezwykle muzyczny. Daje więc dużo możliwości interpretacyjnych i to mi się w nim podoba :))

zgłoś

Miladora
23 lipca 2011 o 01:25

Dzięki, Wu - myślę, że muzyka i erotyzm mają bardzo dużo wspólnego ze sobą. A czasem działa jak afrodyzjak. ;))) Dobrej nocy. :)

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
23 lipca 2011 o 08:40

Melodyjny, niebanalny, przepełniony erotyzmem – jednym słowem: udany wiersz! Buziak poranny!

zgłoś

Miladora
23 lipca 2011 o 12:32

Dzięki, Boseńka, i miłej soboty. Najlepiej przy muzyce. Buźka. :)))

zgłoś

Florian Konrad
23 lipca 2011 o 10:14

Pretensjonalne trochę. Więcej terminów muzycznych i obcojęzycznych, niż wiersza. Nie zirytowało mnie to-ale sama Autorka ma świadomość ich nadmiaru, co zaburza tekst. Może lepiej... poprawić?

zgłoś

Miladora
23 lipca 2011 o 12:41

Florianku, ja mam świadomość ich celowego zastosowania, a to, że dla innych mogą być nadmiarem, przewidziałam i wyjaśniłam. ;) Wiersz napisałam w dialogu z pewną muzyczką, a więc w jej języku. Tak też można rozmawiać, a co ważne, doskonale się rozumieć. Dlatego niczego w nim nie zmienię, a św. Cecylia i German z Paryża z pewnością mi to wybaczą. :))) Dzięki za zajrzenie i dobrej soboty. :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się