6 czerwca 2011

poezja

Miladora
Miladora

villanella di papavero

makowe ziarenka czas rozsiał błękitem
rozsypał jak piasek pod stopą
niebieszcząc nam chwile w aromat spowite
 
pod dłonią biel mąki oprósza stolnicę
migdały w krysztale migocą
i ziarnka makowe czas sieje błękitem
 
miód cicho oddycha i muska policzek
by barwą karmelu go złocąc
zniebieścić nam chwile w aromat spowite
 
wanilię w cukrowo ozdobnej tunice
znów rumu kropelki nasączą
i ziarnka makowe nasycą błękitem
 
pod bladozłocistym cytrusów dotykiem
w kolorach wciąż ręce nam plącząc
niebieszczą się chwile w aromat spowite
 
zwinięte w pamięci jak rulon słodycze
glazurą okryte pachnącą
makowe wspomnienia rozsieją błękitem
w aromat jak dawniej spowite
 
 
makowiec dla Wu ;)

Wieśniak M
7 czerwca 2011 o 06:00

Co ja poradzę, że tak lubię słodycze. do mięs ,sałatek podawać je życzę do octu, do kwasu,z lodówki ,na ciepło zjadam szybciutko aby nie uciekło :))

zgłoś

Miladora
7 czerwca 2011 o 10:31

To napisz o swoich ulubionych, Wu. :))) I dziękuję za degustację. :) Ja lubię czekoladę na przykład. :)

zgłoś

Wieśniak M
7 czerwca 2011 o 10:33

hmmmm, ale że wierszem?.Te powstają przy wypowiadaniu, a ja mam wtedy usta zajęte ;)

zgłoś

Wieśniak M
7 czerwca 2011 o 10:34

natomiast mam prośbę o pewną kołysankę ( o ile to nie problem). Taką dla 3 miesięcznej Róży :))

zgłoś

Miladora
7 czerwca 2011 o 10:38

I ręce też, z tego wynika. ;))) Ale możesz napisać jakiś czekoladowy erotyk, jak skończysz jeść. Albo inny, ale czekolada to wdzięczny temat. Pamiętasz ten film lub książkę Joanne Harris? :)

zgłoś

Wieśniak M
7 czerwca 2011 o 10:42

Tak film znakomity. Jak za czekolada nie przepadam tak film godzien ukochania tej słodkości :). W czasie rozkoszy staram się nie rozpraszać. Wiersze to w moim przypadku refleksja :)

zgłoś

Miladora
7 czerwca 2011 o 10:49

A wiesz, że Harris napisała kontynuację "Czekolady"? - bardzo magiczną. ;) A wiersze to zawsze refleksje. Teraz sobie przypomniałam, że mam villanellę opartą na cytacie z "Czekolady". Może ją wrzucę tutaj. Dobrego dnia, Wu. :)))

zgłoś

Miladora
7 czerwca 2011 o 12:09

Naprawdę chcesz kołysankę, Wu? Dla dziecka? Jeżeli tak, to pomyślę. ;)))

zgłoś

Wieśniak M
7 czerwca 2011 o 16:09

tak Miladoro. Czuję zupełna pustkę. Może po twojej napiszę własną?. A Róża czeka :))))

zgłoś

Jerzy Woliński
7 czerwca 2011 o 16:35

Spowity błękitem melodyjny przepis na ciasto, chyba pycha...

zgłoś

Miladora
7 czerwca 2011 o 17:56

Dziękuję, Izabelo i Jerzyku. :)

zgłoś

Wieśniak M
7 czerwca 2011 o 18:47

czekolada jest już u ciebie na priv :)

zgłoś

Andrzej Talarek
7 czerwca 2011 o 20:51

Ta villanella jest na wskroś kobieca i kobiecoapetyczna

zgłoś

Miladora
7 czerwca 2011 o 20:55

Widać, Andrzeju, też lubisz słodycze. ;))) Dzięki. :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się