4 czerwca 2011

poezja

Miladora
Miladora

wariatka i kot

skocenie przyszło nocne szarugą-marą kotem
miauknęło niczym wyrzut sumienia za pan brat
z czymś co od dawna łkało z tęsknoty bylekociej
za kłębkiem pępkiem puchu na stercie miękkich szmat
 
kot duszę mi zeszlajał ogonem wręcz owinął
wkłębił się gdzieś w załomek ciepłego zbiegu ud
zamiauczył serce zmienił a teraz miękką gliną
tak niby się ułożył w dywanik u mych stóp
 
spod wpółprzymkniętych powiek wciąż zerka pod spódnicę
prychając czyha tylko by wzrokiem złowić wzrok
a ogon jak metronom wybija takt i widzę
że mnie zwyczajnie robi na szaro niecny kot

Michał
4 czerwca 2011 o 17:47

"kot duszę mi zeszlajał ", cudne!

zgłoś

Miladora
4 czerwca 2011 o 17:50

No bo zeszlajał, Tygrysku. ;)))))

zgłoś

kot
4 czerwca 2011 o 17:48

mrauuuuu :D

zgłoś

Miladora
4 czerwca 2011 o 17:51

Miauuuuuuuuuu? ;)))))

zgłoś

kot
4 czerwca 2011 o 17:52

pomiauczysz pózniej ;))

zgłoś

Miladora
4 czerwca 2011 o 17:54

Jasne, grunt to miauczenie w duecie - na przemian mrau i miau. :)))

zgłoś

Wieśniak M
4 czerwca 2011 o 17:53

Kat kota w końcu nie katuje kot zadowolony skórą dziękuje :)

zgłoś

Miladora
4 czerwca 2011 o 17:59

Kocia wariatka z wariatem kotem usiedli sobie kiedyś pod płotem, kot jedną zwrotkę zanucił miękko i zanurkować chciał pod sukienką. :)))))

zgłoś

Wieśniak M
4 czerwca 2011 o 18:08

sukienka zwiewna, wiaterek wieje.oj dzieje się tam pod płotem dzieje.;)

zgłoś

Miladora
4 czerwca 2011 o 18:22

Kot mi już mruczy pod sukienką, próbuję go odgonić ręką, a on uparcie walczy nosem – z mym biustonoszem. ;)))

zgłoś

Wieśniak M
4 czerwca 2011 o 18:26

daremna ta walka,to pod kocim pląsem/kot biustonosze rozwiązuje wąsem/jak go chwycić w dłonie wcale nie ucieka/to silniejsze od niego- to parcie-do mleka ;)

zgłoś

Miladora
4 czerwca 2011 o 18:32

Och, pewnie, do piersi wciąż przyssać się chce, lecz raczej już z innym podtekstem w tym tle, lecz jak można kotu odmawiać, gdy mrrrau tak ślicznie już mruczy, że każdy by chciał. ;)))

zgłoś

Wieśniak M
4 czerwca 2011 o 18:39

i w tym tkwi kocia potęga i basta!/ cóż może poradzić niewinna niewiasta/gdy koci pazur zaiskrzy na piersi/wiadomo - świat zdobędą najśmielsi

zgłoś

kot
4 czerwca 2011 o 18:39

wyłączność na ssanie i patent na pierś / co pręży się dumnie przed kotem aż sierść / jak na baczność staje i cieszy się kot / bo zawsze gdy staje ma pretekst do psot

zgłoś

Miladora
4 czerwca 2011 o 18:40

Hahahahahahahaha

zgłoś

Wieśniak M
4 czerwca 2011 o 18:44

kto więc kota za tchórza miał- ten był dotąd w błędzie/ Kot ...a może kotu? staje w pierwszym rzędzie/

zgłoś

kot
4 czerwca 2011 o 18:47

boszzz :))))

zgłoś

Miladora
4 czerwca 2011 o 18:47

Zapsocił, napsocił, a potem znów zwiał/wariatka za kotem ma kota i w szał/już wpada, że ogon nie pręży jej nikt/ tak dziarsko ochoczo jak kot, który znikł. ;)))

zgłoś

kot
4 czerwca 2011 o 18:48

hahahahah bawcie się :) buziaki

zgłoś

Wieśniak M
4 czerwca 2011 o 18:52

Kot znikł zatem. tak z kotami bywa/ choć znając niecnotę innych nagabywa/czy aby do piersi dostępu nie bronią/ i co w razie czego robią kotu dłonią? ;)

zgłoś

Miladora
4 czerwca 2011 o 19:19

No, taka bywa natura kota, że się go trzyma krecia robota/ Lecz nic nie idzie nigdy na marne, bo w nocy wszystkie koty są czarne ;)))

zgłoś

Wieśniak M
4 czerwca 2011 o 22:49

noc kotu sprzyja - jego staraniom/ podwójne szczęście- kota wraz z panią/Pani czerń kota szuka we włosach/kot pali trzeciego już papierosa/Czeka aż zaśnie- nic do roboty !./ Kot ziewa i idzie......na inne płoty ;)

zgłoś

Miladora
4 czerwca 2011 o 22:59

Pani nie będzie latać po płotach/pani poszuka innego kota/inny jej będzie mruczeć i psocić/na szczęście liczny jest ten ród koci ;)))

zgłoś

Michał
4 czerwca 2011 o 18:02

ale jazda!)

zgłoś

Miladora
4 czerwca 2011 o 18:22

Jedziesz z nami, Tygrysku? ;)))

zgłoś

Withkacy
4 czerwca 2011 o 19:45

zabawny, koci wiersz;))

zgłoś

Miladora
4 czerwca 2011 o 22:12

Dzięki, mistrzu Witkacy. ;)))

zgłoś

Istar
4 czerwca 2011 o 23:14

ja delikatnie zadrę pazurek/kotem wszak jestem co chwali murek/po płotach nie łażę, wszak jedna jest racja/po murkach wędruje kocia arystokracja :)

zgłoś

Miladora
4 czerwca 2011 o 23:22

Siądę na murku dla towarzystwa/mrucząc cichutko - dziękuję, Istar. :)))

zgłoś

Istar
4 czerwca 2011 o 23:24

śmiało, zabiegaj kotku marudny/dzionek wszak miałem troszkę paskudny/wpraszam się zatem na miskę mleka/bo jak dowidzę, z pyszczka ocieka..

zgłoś

Miladora
4 czerwca 2011 o 23:47

Na miskę mleka i na pieszczoty/czyli na wszystko co lubią koty/a potem siedząc razem na murku/będziemy machać gwiazdką na sznurku/i myśleć wierszem, takim co mruczy/prosząc, by księżyc z nami się włóczył. ;))) Dzięki, Istar, za zabawę z kotem i wariatką. :)

zgłoś

Istar
4 czerwca 2011 o 23:53

zasypiam kocie u boku pana/więcej dogadam z samego rana/lubię pomarzyć o kimś do pary/lecz na pieszczoty jestem za stary/dobranoc kocico z gwiazdką na sznurku/zostań jak musisz na moim murku/a jak poczekasz to z samego rana/podeśle Ci Zenka do wygłaskania... :) ;)

zgłoś

Miladora
5 czerwca 2011 o 00:15

A ja mam misia i nie chcę Zenka/niech go pogłaszcze inna panienka/miś chociaż niekot w domu mi mruczy/gotów Zenkowi oberwać uszy. ;)))

zgłoś

oczy jak pustynia
4 czerwca 2011 o 23:56

w twoich pracach widać wyraźnie jak bawisz się słowem i rytmem. pewnie sprawia Ci to dużą frajdę ...lubię czytać półgłosem. fajny:-)

zgłoś

Miladora
5 czerwca 2011 o 00:18

Dziękuję, Oczka - faktycznie wiersze to dla mnie frajda i sposób na odreagowanie różnych życiowych, nie zawsze przyjemnych spraw. Bo któż ich nie ma... ;)

zgłoś

oczy jak pustynia
5 czerwca 2011 o 00:20

zapytam co mi chodzi po głowie. czy wydałaś już coś na papierze? mam wrażenie, że masz poezję w małym paluszku i wszystko przychodzi Ci z łatwością...niesamowity dar:-)

zgłoś

Miladora
5 czerwca 2011 o 00:47

Oczka, ja jestem prozaiczką. ;))) Przyznam się, że mam już wydaną książkę, ale to nie wiersze. Wierszami się bawię dla przyjemności i sporo w tym, to kwestia wprawy i poczucia rytmu, którego nabiera się przy uprawianiu muzyki. Żadne cuda. ;)))

zgłoś

oczy jak pustynia
5 czerwca 2011 o 08:32

książką jestem już zainteresowana. masz we mnie czytelnika. gdzie i jak kupić..?(już tupię niecierpliwie) wszechstronności życzliwie zazdroszczę:-)

zgłoś

Miladora
5 czerwca 2011 o 11:22

Dziękuję, Oczka. :))) Podam Ci namiary prywatnie, to oglądniesz, żebyś kota w worku... itd. ;)))))

zgłoś

Istar
5 czerwca 2011 o 00:23

Zenek to była moja wymówka/a ty mnie łapiesz kocico za słówka/ja jestem kotem co dużo miauczy/na nic już więcej sił mi nie stałczy ;) francuskie pieski bywają wszak wiemy/ a ja jestem kot co francuskie ma geny/ni jak to tłumaczy moje wycofanie/ale co kotu opadnie raczej już nie /w/stanie .... unieść wdzięku Twego /dobranoc, definitywnie, dlatego ;)))))

zgłoś

Miladora
5 czerwca 2011 o 00:52

Hahahahahaha... jako Is(z)tar masz powiązania z kotami, no dobrze, z lwami, więc wcale się nie dziwię. ;))) Dziękuję za zabawę i dobrej nocy. :)))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
5 czerwca 2011 o 09:38

To ci kocur:)

zgłoś

Miladora
5 czerwca 2011 o 11:25

Dzięki, An - koty to cholery. :)))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się