|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (289) Proza (20) Dziennik (13) Fotografia (58) Grafika (1) Książki (4)
Handmade (25) O autorze Znajomi (90) | |
pod basztą wiatr trubadur na fletni tęsknie wieje
kołysze dzikim winem szeleszcząc w resztkach liści
skrzypią zawiasy w bramach wiatr wciska się w wierzeje
sutanną znów przemyka brunatny cień w zakrystii
pod smoczym niebem jamy kamienie brzęczą echem
gdzieś stroje klawesynu wibrują w nutach fermat
a poplątane dźwięki muzyki razem z szeptem
wiją się po krużgankach wplecione w słoje drewna
w parkiecie trzeszczą wieki arrasy drżą na ścianie
z portretów patrzą oczy w zadumie nad przeszłością
gdy smoki żyły jeszcze ukryte w smoczej jamie
i nocą wychodziły podkradać tańce gościom
w podziemiach ciągle słychać ton basso continuo
i dzień po dniu przemija cichnącym już kurantem
lecz nadal w pustkę komnat spowitych snu glazurą
spływają kształty cieni odległym kontredansem
Prawdziwe dzięki, Kasiu. :)))
zgłoś
jak Ty to robisz? dużo i dobrze, wszędzie o każdej porze; masz smoczą kondycję, zazdroszczę
zgłoś
Smoczo-śląską, Hanysku. ;))) Dzięki za pojawienie się. Ostatnio dla równowagi napisałam villę gliwicką. ;) A co. Gdzieś tam tkwią te korzonki jeszcze. ;) Buźka.
zgłoś
smaczny krakowski kawałek krajobrazu Dzięki Miladoro nie nudziłem się ani razu
zgłoś
Dziękuję, panie W. :) Miło Cię gościć na Wawelu. ;)
zgłoś
nie miało być "kamiennie"? pięknie, wiersz z gatunku smooth, ale nie psuje mi do całości fraza z zadumą nad przeszłością. jedyny fragment odróżniający się od całości. albo muszę się przyzwyczaić :)
zgłoś
Nie, Laurko ;) - kamienie brzęczą echem. ;) Co do zadumy, trudno nie odnieść tego wrażenia, patrząc na obrazy w wawelskich komnatach. Jakby zastygły w czasie. Dzięki za odwiedziny. :)
zgłoś
jak ładnie do mnie mówisz :) nie miałabym nic przeciwko temu, by to jamy kamiennie brzęczały echem, bo wydłuża się wtedy fraza. wers nie jest podzielony na pół, ale to drobiazg, osobniczy i subiektywny. wiersz i tak bardzo mi się podoba :)
zgłoś
No tak, ale to jest smocze niebo jamy, gdzie te biedne smoki siedzą. ;) Nie chcę im zawalać je na głowę. :)))
zgłoś
i co ja zrobię jak lubię zaglądać do Twoich wierszy i nawet smoki mnie nie przegonią ( są trubadurzy, dzikie wino, zakrystia, krużganki, smocza jama, kurant..) " gdy smoki żyły jeszcze ukryte w smoczej jamie i nocą wychodziły podkradać tańce gościom " ładnie ale żyły - wychodziły blisko -to z lekcji -trzeszczą- patrzą i żeby nie było żem złośliwy :) :) podoba się i to jak
zgłoś
To wewnętrzny rym, Dareczku. W wierszach rymowanych nie jest to dysonansem, ponieważ akcenty padają na rymy końcowe wersów. ;) Dziękuję za odwiedziny i zawsze masz prawo przyczepiać się do czego chcesz w rewanżu za moją apokalipsę. ;)))
zgłoś