22 maja 2011

poezja

Miladora
Miladora

villanella alienatio

gdzieś przez październik brnie samotnie
w kowbojskich butach z pustką w głowie
w kurtce zapiętej na guziki

wśród tłumu ludzi tak przelotnie
opływających go swym chłodem
jakby nie istniał lub był nikim

u rąk w kieszeniach brzęczą sople
zgrabiałych palców licząc drogę
z okruchów monet tworzą mity

wędruje poza w głąb i w siebie
w dni nie będące żadnym chlebem
w dni których już nie można zliczyć


Duet poetycki ze Stefanowiczem - poniżej jego wiersz:


villanesca di passagio
 

szarością pośród szarych ludzi
wyciera krokiem swoją ścieżkę
i buty ciszą ubłocone

tu światła trzeba by się łudzić
przedsięwzięć trzeba nieomieszkań
zamiast barwionych wiatrem mrzonek

zapięty w kurtce każdy guzik
wyschniętych ust zacięta kreska
w spoconej dłoni pyłki monet

choć pomyślałbyś że się zgubił
on tylko idzie - jak tu przestać
z biletem w sobie znaną stronę



 
 
Pocztówki z filmu „Nocny kowboj”.

Małgorzata Błońska
22 maja 2011 o 05:51

dwie pytanka, mogę? a gdyby kurtka była na suwak? czy to by coś zmieniło? czy to tak istotny fakt czy tylko 'zapychacz' i pytanko drugie co byś powiedział autorze na pozbycie sie z trzeciego wersu - " u rąk" ? i pytanko trzecie jak się ma tytuł do reszty?

zgłoś

Małgorzata Błońska
22 maja 2011 o 05:53

ale ja tępa dzida:) już widzę po co te 'guziki' żeby był rym...o bosze

zgłoś

Wieśniak M
22 maja 2011 o 07:40

wiersz w/g mnie świetnie oddaje nastrój filmu .Na plus

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
22 maja 2011 o 07:59

Piękna pocztówka:)

zgłoś

Darek i Mania
22 maja 2011 o 12:53

nie oglądałem filmu a czytając widzę samotnego typa za którym idą sławne opowieści, stroniącego od reszty mieszkańców nie myślącego, bez jutra i sensu ...ale co ja tu

zgłoś

Darek i Mania
22 maja 2011 o 13:00

czysto, ładnie, lekko, przejrzyście - ładnie dobrane wersy :)

zgłoś

Miladora
22 maja 2011 o 13:31

Dziękuję za komentarze. :) Małgorzato - kurtka była zapięta na guziki - jest o tym w książce, widać na filmie. ;) Ręce trzyma w kieszeniach, to też moment z filmu. Tytuł - villanella, to forma wiersza, ta starsza, włoska, nie klasyczna. Alienacja, wyobcowanie - bo oddaje stan bohatera. Dariuszu - dobrze odebrałeś - to człowiek samotny, nie potrafi się znaleźć w nowej rzeczywistości wielkiego miasta. Bez jutra, faktycznie. Polecam książkę i film. ;) Pozdrawiam wszystkich.

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
22 maja 2011 o 13:37

opływających ciało (kontur, postać) chłodem / opływających swoim chłodem

zgłoś

Stefanowicz
22 maja 2011 o 14:08

Witaj Milu. Wrzuciłem swoją villę di passagio - razem nasze villki czują się lepiej. Wybrałem opcję "ODPOWIEDZ NA TEN UTWÓR WŁASNYM", ale nic się nie stało. Tak, czy siak... piękna ta twoja villa, przecież wiesz.

zgłoś

Miladora
22 maja 2011 o 15:51

Jarosławie, rozumiem, ale dałam dopowiedzenie "go", bo opływanie mówi o chłodzie (obojętności) bardziej psychicznym niż fizycznym. Dziękuję. Stef - masz odpowiedź pod swoją kontynuacją. ;)

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
22 maja 2011 o 16:02

To jest oczywiste. Próbowałem pozbyć się "swym".

zgłoś

Miladora
22 maja 2011 o 16:11

Wiem, że "swym". Nie używam tej formy zbyt często, najwyżej w stylizacjach, ale tu wpasowuje się, ponieważ mimo wszystko nadal jest używana w prozie, a lepsza tak czy owak od "mym/twym", czego unikam. ;)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się