Nie widziałam sójki, ale często sroki tu przylatują, a jesienią, w nocy, pod murem ogrodu przemykają jeże - w centrum Krakowa. :))) Dobrego, Gabunia. :)
Jeżeli mieszkasz w Krakowie, Małgosiu, to myślę, że widziałaś. :) To Konsulat Austriacki - główny budynek, taki pałacyk, jest od ulicy Krupniczej. :) Dobrego dnia i buziak. :)
ojej, dopiero zauważyłam - zimowo jak nic:))
zgłoś
Nie widziałam sójki, ale często sroki tu przylatują, a jesienią, w nocy, pod murem ogrodu przemykają jeże - w centrum Krakowa. :))) Dobrego, Gabunia. :)
zgłoś
lubię gdy za oknem/ nie zmoknę :)))- rzucam śnieżką porannie:))
zgłoś
To ja z Ciebie bałwanka śniegowego ulepię, Wu. :)))
zgłoś
Co za widok? cieszy oczy...
zgłoś
:)))))
zgłoś
fajny efekt z tą śnieżną mgiełką :)
zgłoś
Bo padało i poleciałam po aparat. :))) Buziak, Laurowa obieto. :)
zgłoś
Kobieto miało być, tylko zjadło literkę. :)))
zgłoś
U mnie tej zimy nie spadł nawet jeden płatek śniegu. Zazdroszczę.
zgłoś
A u nas niewiele, Cyrulku. Udało mi się trafić jeden z rzadkich momentów. :) Buźka, kochany. :)
zgłoś
Mam wrażenie, że już oglądałam ten budynek i ogród. Ładny w wersji zimowej :)
zgłoś
Jeżeli mieszkasz w Krakowie, Małgosiu, to myślę, że widziałaś. :) To Konsulat Austriacki - główny budynek, taki pałacyk, jest od ulicy Krupniczej. :) Dobrego dnia i buziak. :)
zgłoś
ale pięknie :)
zgłoś
A dzisiaj świeci słońce i śniegu ani śladu. :) Buziaki, Iskierko. :*)
zgłoś