16 kwietnia 2012

poezja

sisey
sisey

a słońce z papieru jego jest

Nie złoto, srebro, purpura
a zieleń jadowita
ostroga chciwości
powierzchowność rozkoszy
bo przecież
Oczy najpóźniej -
o świecie! gdy już opada mgła
I nic nie jest nigdy
jak mówią, że jest. To właśnie
czego nigdy wcześniej
a co rozpoznaje
jest tym czego mieć nie będzie

Nas nie ma
Nie przychodź więc, prosili
nie przychodź

Wieśniak M
16 kwietnia 2012 o 18:25

Wygląda na to drogi siseyu że nic nie zrozumiałeś z tej grafiki ;))

zgłoś

hossa
16 kwietnia 2012 o 20:51

Wieś za ten koment to masz u mnie kawę lody i co tam jeszcze chcesz:)

zgłoś

Wieśniak M
16 kwietnia 2012 o 20:52

ciekawym co dostanę od autora:))))

zgłoś

hossa
16 kwietnia 2012 o 20:52

Ja tu wrócę jeszcze. Kiedyś. Jak ja czasem nie lubię, że tak lubię te Twoje wiersze sisey :)

zgłoś

hossa
16 kwietnia 2012 o 20:54

myślę, że uśmiech ale zwyczajowo się skrzywi, o tak :>

zgłoś

Jerzy Wilski
17 kwietnia 2012 o 15:14

:) bez urazy sisey - podpisuję się pod "Wieś" - ale nie Ty pierwszy i zapewne nie ostatni traktujesz ekfrazę jako "radosne pitolenie"... OBOK...

zgłoś

sisey
20 kwietnia 2012 o 01:23

Państwa hurtem ogarnę, jako że potop mi się zrobił przez te parę dni niebytu. Ja nie tłumaczę Petrarki dla SS. Powstał tu błąd u podstawy, i moja to wina. Rysunek miał zdefiniować ekfrazę, jako formę literacką. Nie przypadkiem tak wiele różnych wierszy powstało - o to chodziło,a nie o próbę opisu treści obrazu, czyli klasyczną właśnie ekfrazę. Oczywiście, kto poszedł drogą wprost, to jakby przyciął swoją wyobraźnie, ale proszę bardzo. Ja Odpowiadam za rysunek, za błąd w propozycji i za wiersz, na szczęście tylko własny. Pozdrawiam. :) sarkazm. czyli :> rezerwuję na inne okazje. Wieś, z lodami nie mam nic wspólnego. Masz uśmiech, szeroki :D za szczyre chęci.

zgłoś

Ania Ostrowska
16 kwietnia 2012 o 19:53

ale czad :)

zgłoś

sisey
17 kwietnia 2012 o 19:11

Czad, to ja zobaczyłem u Ciebie. :)

zgłoś

Ania Ostrowska
17 kwietnia 2012 o 19:18

eee... zmyślasz :) ten fragment "o świecie! gdy już opada mgła/ I nic nie jest nigdy/ jak mówią, że jest. To właśnie/ czego nigdy wcześniej/ a co rozpoznaje/ jest tym czego mieć nie będzie" trzasnął mnie tak, że całość zabieram do galerii

zgłoś

sisey
17 kwietnia 2012 o 19:19

A jednak dla niektórych to tylko radosne pitolenie. Miło, że ktoś czyta z uwagą.

zgłoś

Bogna Kurpiel
16 kwietnia 2012 o 20:44

Sis ja bym wszystko z małej i interpunkcja do wywalenia bo raz jest raz jej nie ma - jeden myślnik i kropka, wykrzyknik - i trzy przecinki - tnij waść a interpretacja się powiększy o jeden zakręt i jedna bruzdę. Poza tym jest super jak za dawnych! Dobrego:)))

zgłoś

Konrad Redus
16 kwietnia 2012 o 21:33

nie po tym jak zaczyna, ale jak kończy ;)

zgłoś

sisey
17 kwietnia 2012 o 19:24

Konradzie i ty przeciw mnie? A nie, to Brutal był, czy jakoś tak podobnie. :>

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
17 kwietnia 2012 o 18:23

Świetny tytuł! Po prostu rewelka! Resztę muszę przemyśleć w wolnej chwili... Rodzina domaga się kolacji :-) Ale daję punkcik, bo sam tytuł na to zasługuje... Dobrego Autorze :-)

zgłoś

sisey
17 kwietnia 2012 o 19:17

Bosssanoga, kłaniam. Ciekawy jestem co wyjdzie z pokolacyjnych rozważań. :)

zgłoś

ratienka
17 kwietnia 2012 o 18:49

Tytuł też mi się podoba, fantazji Ci nie brakuje!:)))

zgłoś

sisey
17 kwietnia 2012 o 19:18

A my się jeszcze nie znamy, ale dziękuję za ślad i że tak myślisz. Wieśniaku, czytałeś? Autorowi nie brakuje! ;)

zgłoś

Wieśniak M
17 kwietnia 2012 o 21:49

no dobra:))- czytałem:), wszak nie twierdziłem że mu brak, ale że za dużo;))

zgłoś

Maryla Stelmach
17 kwietnia 2012 o 21:17

zgrabny:)

zgłoś

sisey
17 kwietnia 2012 o 21:33

o, Maryla w skromnych progach, miło. :)

zgłoś

...
17 kwietnia 2012 o 21:35

a mój papierowy księżyc

zgłoś

sisey
17 kwietnia 2012 o 21:42

Aj i madame Pruszyńska wygląda z ogrodu cudów. Uchylam więc kapelusza. :)

zgłoś

sisey
17 kwietnia 2012 o 21:43

edit: proszę Księżyc pozdrowić, mam z nim do pogadania.

zgłoś

...
17 kwietnia 2012 o 21:45

może coś przekazać ? rozmawiam z nim codziennie ... po francusku nie mówię ... pozdrawiam z ogrodu cudaków- "ak" zapomniałeś , ale wybaczam

zgłoś

sisey
17 kwietnia 2012 o 21:49

Dziękuję za szczere chęci. Poszukam welinu odpowiednio delikatnego. Zapamiętam. Poznać się dam po gwizdaniu. Lubię czasem przez zęby.

zgłoś

ezo**
18 kwietnia 2012 o 13:19

no przedni, przedni :)

zgłoś

sisey
18 kwietnia 2012 o 15:35

Dziękuje za ślad.

zgłoś

Patrycja
18 kwietnia 2012 o 13:23

tworzysz cuda słowem...

zgłoś

sisey
18 kwietnia 2012 o 15:36

Ostrożniejproszęostrożniej

zgłoś

Szel
18 kwietnia 2012 o 15:48

O! odautorska ekfraza, jak zwykle tamnieca wionie u ciebie Sisey, czyba najwazniejsza wskazowka dla rozszyfrowania jej jest dla mnie tytul_ milego :)

zgłoś

sisey
18 kwietnia 2012 o 15:56

tytuł ma znaczenie, zasadnicze, to fakt

zgłoś

Ania Ostrowska
18 kwietnia 2012 o 17:23

chodził za mną ten wiersz, chodził i nie chciał się odczepić, więc zdecydowałam zaryzykować podpięcie. Jeśli uznasz, że to zbyt banalne popłuczyny - po prostu powiedz, usunę link.

zgłoś

sisey
20 kwietnia 2012 o 01:25

Czytałem. Bez uwag, czy sugestii. Pzdr

zgłoś

Ania Ostrowska
20 kwietnia 2012 o 17:31

Widziałam. Odetchnęłam. Dziękuję. :)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
19 kwietnia 2012 o 08:33

mnie też zauroczył.

zgłoś

sisey
20 kwietnia 2012 o 01:25

Miło.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się