|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (118) Proza (3) Dziennik (12) Fotografia (6) Grafika (29)
Pocztówka poetycka (3) O autorze Znajomi (49) Kolekcje (2) | |
to łatwe:
kamienne schody
od ogrodu żeliwna poręcz
pnie się panterą w dzikie czeremchy
Jeszcze antracyt na siedmiu kruczych
strażników perspektywy Alicja znika właśnie
na dobre Koźlogłowy wygrywa lenistwo popołudnia
a niebem przeciągają śmigłe herbaciane klipry
i nikt się nie dziwi długim ściegom lawendy
mężczyźnie w chudej marynarce
który chlebem wabi
sobolowe pędzle
nie dość wytrawne palce więc powiedzmy że to
Grasse zbiór wieczorny początek lipca
i bardzo męskie pośladki
powiedzmy. przy czeremsze - ekstaza! pozdrawiam :))))
zgłoś
A to się Pani uniosła. :)
zgłoś
niektóre wyrazy mi tak robią - czeremcha to taki właśnie wyraz :)))))))
zgłoś
Poproszę listę.
zgłoś
ekfratyk? że niby rachityczny ekfrazowiec? :) dlaczego wymyślasz własnemu wierszowi? z tym antracytem coś nieskładnie. tak miało być?
zgłoś
Niewątpliwie, tak miało być: obrazek ledwie muska chcenia autorskie, a że żadnym "olejem" nie mogę się podeprzeć, więc tym bardziej "kaleka" Antracyt: widzę siebie przy tym płótnie i właśnie ten "brak koloru" przynależny krukom. Chętnie jednak posłucham o wątpliwościach.
zgłoś
"Jeszcze antracyt na siedmiu kruczych strażników perspektywy" - ok, nie załapałam. zmęczenie. :)
zgłoś
To się zdarza, gdy człowiek za długo o kapuście. :)
zgłoś
działa na wyobraźnię bez wątpienia, ale jeszcze muszę się pogibać :)
zgłoś
Poco? Gibać? Anno, gdybym wiedział, szantę bym jakąś machnął. ;)
zgłoś
ach, przepraszam, pojechałam za dużym skrótem myślowym
zgłoś
i bardzo meskie posladki, nie można było od tegozacząć? się musiałam tyle naczytać bzdur zeby /i tu chcialam napisac dojsc, ale nie napisze/ żeby docztać, dobrego sis ;)
zgłoś
Właśnie rozpękłem się przed monitorem. Kobiety... :D
zgłoś
No nie - męskie pośladki w wydaniu Siseya i to w Lipcu. Już to widzę:)))
zgłoś
Już kupiłem samoopalacz. :>
zgłoś
hm, całość niezwykle plastyczna;)
zgłoś
Hosso, niezwykle trafna ekspertyza, zgadzam się - całość. ;)
zgłoś
Tak, zdecydowanie działa na wyobraźnie. Czytając, ma się przed oczami te ciepłe kolory lipcowego popołudnia. Podoba się bardzo ;). Pozdrawiam.
zgłoś
Jeszcze jedna Magda? :D Miło, że znalazłaś coś dla siebie.
zgłoś
jednak musze sie tu sposilkowac cytatem!!"Koźlogłowy wygrywa lenistwo popołudnia a niebem przeciągają śmigłe herbaciane klipry i nikt się nie dziwi długim ściegom lawendy" ta fraza jest najbardziej aromatyczna i widokowa :))
zgłoś
Szel, wyjmij paluszek z ciasta. Łyżeczką, culturalnie a nie tak, obce patrzą.
zgłoś
ciii nikt nie zobaczy jak wydlubuje bakalie 'mężczyźnie w chudej marynarce który chlebem wabi sobolowe pędzle' :)
zgłoś
nnoo dobrze jest taaak przeczytać cały wiersz, by na samiutkim końcu dotrzeć do...męskich pośladków :D
zgłoś