19 stycznia 2012

poezja

Wieśniak M
Wieśniak M

b - 36

zatrzymał na dłużej

wezwana erka 
wprowadziła dalsze utrudnienia

strażnik miejski odjechał
pospiesznie do dalszych
obowiązków

Magdala
19 stycznia 2012 o 20:59

szyfr taki, ale się dzieje :)

zgłoś

q
19 stycznia 2012 o 21:09

zabrali ją błękitnym autobusem ... ;>

zgłoś

Istar
19 stycznia 2012 o 21:18

dzieje :))

zgłoś

Szel
19 stycznia 2012 o 21:25

Wiesiu ty lobuzie!! dowiedziales sie rozmiaru stanika? :)

zgłoś

Monika Joanna
5 stycznia 2013 o 00:31

:D

zgłoś

hossa
19 stycznia 2012 o 21:40

chyba Szel ma racje ;)

zgłoś

Wieśniak M
19 stycznia 2012 o 21:43

oj oj jacy z was kierowcy?:))))))))

zgłoś

laura bran
19 stycznia 2012 o 22:37

b - 36 kojarzy mi się z jakimś bombowcem...

zgłoś

Wieśniak M
20 stycznia 2012 o 06:12

tak narzuca sie takie skojarzenie lauro, ale jak wrzucisz w google to nie pojawi się żaden bombowiec;)))

zgłoś

laura bran
20 stycznia 2012 o 11:34

B-36 Zakaz zatrzymywania. Znak oznacza zakaz zatrzymywania się nawet na chwilę, np. w celu wysadzenia pasażera. Obowiązuje przez całą dobę, chyba, ...

zgłoś

laura bran
20 stycznia 2012 o 11:34

:))

zgłoś

laura bran
20 stycznia 2012 o 11:35

mamy oczywiście jeszcze Peacemakera - co za nazwa !!

zgłoś

laura bran
20 stycznia 2012 o 11:36

mam nadzieję, że wiersz nie jest wynikiem przeżyć po małym zawale serca podczas prowadzenia samochodu...

zgłoś

Wieśniak M
20 stycznia 2012 o 13:00

brawo lauro:)))), jedna uwaga - strażnik miejski!- on coś musi mieć na sumieniu;))))

zgłoś

laura bran
20 stycznia 2012 o 15:05

dowód osobisty i prawo jady proszę. zatrzymał się pan w nieprzepisowym miejscu. - ja, ja, ja - stęka kierowca trzymając kurczowo jedną ręką kierownicę, drugą za serce. - piło się... dmuchanie pan, proszę wysiąść. - ja, ja, ja - słychać mamrotanie. brak współpracy z władzą, odmawia pan, to będzie jakieś 10 punktów więcej i 300 zł, czy jeszcze coś pan chce powiedzieć. - ja, ja, ja - znów bełkocze. - ach tak, no zastanówmy się, to kosztuje pana prawo jazdy - oblizał się przy tym, jakby mówił o krwistym steku, bo przecież każdy punkt i każda złotówka zabrana kierowcy jest jak odebrany kawałek duszy wraz ze skórką, a całe prawko, to dopiero gratka. za zatrzymanym autem ciągnie się ogonek niecierpliwych kierowców, niecierpliwie milczą w obliczu munduru, jakby bali się samej śmierci; wiadomo, śmierć ma kolor granatowy. ktoś spoza tłumu wezwał erkę. spoza, bo trzeba czasem być dalej, by zobaczyć więcej (pewnie dlatego Bóg zawsze trzyma się z daleka). B-36 tłumaczy strażnik, zamyka kajecik i odjeżdża wziąć udział w kolejnym incydencie.

zgłoś

laura bran
20 stycznia 2012 o 15:05

;)

zgłoś

Wieśniak M
20 stycznia 2012 o 16:18

i to jest bardzo słuszna koncepcja:)))))

zgłoś

budleja
20 stycznia 2012 o 00:13

erka ułatwiła strażnikowi, miał wymówkę:)

zgłoś

Wieśniak M
20 stycznia 2012 o 06:14

narozrabiał i pojechał;))))

zgłoś

milena
20 stycznia 2012 o 16:38

przepraszam, nie czytam co się rozpętało, czuję :)

zgłoś

Wieśniak M
20 stycznia 2012 o 16:39

dziękuję milenko:))))

zgłoś

Meris
20 stycznia 2012 o 18:30

Dobrze, że wierszowi nie postawiłeś takiego znaku, bo inaczej by mnie tu nie było. Więc zatrzymał. brum brum brummmmmmm mmmmmmmmmm

zgłoś

Wieśniak M
20 stycznia 2012 o 21:04

SPA w szybkach jak mówią starożytni rosjanie;)))

zgłoś

issa
30 lipca 2012 o 11:01

:) no tak. nieznajoma. może mieć, okazuje się, różne maski? twarze? i kto to wie, kto to wie, / gdzie i po co na nas czeka / B-36

zgłoś

Wieśniak M
30 lipca 2012 o 11:06

nik wie;))))

zgłoś

jeśli tylko
30 lipca 2012 o 11:30

wpisane między niedookreśleniami.. kciuk :)

zgłoś

Wieśniak M
5 stycznia 2013 o 07:25

oj dopiero teraz dokopałem się do Twojego komentarza:))- dziękuję:)))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się