|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (801) Proza (73) Dziennik (269) Fotografia (24)
Pocztówka poetycka (3) Handmade (24) O autorze Znajomi (94) | |
bo co się może wydarzyć
w jesienny poranek
w drodze do pracy
rozmyślam nad
względnością czasu
zielony liść
wyprzedza
na trzeciego
zgrabne :) jesień, względność i zieloność - udane połączenie :)))
zgłoś
Witaj Aniu. Dzięki:)))
zgłoś
może - oj może się wydarzyć - wiele:)
zgłoś
po jesieni przyjdzie wiosna?:))))
zgłoś
a ruda kobieta chwyci Cię w swoje dłonie ;):):) jeszcze tej jesieni:)
zgłoś
rozłożyłaś karty Alutko?;))))
zgłoś
dobrego dnia W Wielki :)
zgłoś
I Tobie Marzenko:))- dobrego:)))
zgłoś
Jaki tam zielony o tej porze?
zgłoś
:))), no jaki?;)
zgłoś
Lubię te tańczące listki w czasie jazdy autem:) Świetna myśl, tylko patrz na drogę łobuzie:)
zgłoś
Drogę mam zapisaną w gwiazdach;))- dzięki An:))
zgłoś
mam nadzieję, ze nie jest to Mleczna Droga:) z tym liściem...bosko!!
zgłoś
na drodze mlecznej :))), czy aby nie prowadzi do mleczarni?;)))
zgłoś
przy tym wierszu jesień staje się ciepła i taka...poniedziałkowa...Ale ja bardzo lubię poniedziałki.
zgłoś
to miło:))). Ja osobiście nie lubię poniedziałku:)))
zgłoś
:))))))) kręcisz!!!! nie ma już zielonych! żółte oraz odcieniowe som! :P
zgłoś
są jeszcze choćby bluszcz:))))
zgłoś
bluszcz się nie liczy, całoroczne nie wchodzą w konwencję :P
zgłoś
he:)), mój sąsiad ma listek zawsze zielony, choć maluch już do muzeum się nadaje;)
zgłoś
Dziękuję :)))
zgłoś
Nie filozuj, Wieśku, bo Cię w podróży sznurówki wyprzedzą ;)))
zgłoś
wyprzedziły Kasiu:)))
zgłoś